Biblia Brzeska
Księga: Dzieje Apostolskie 12:6

Wtóre księgi Łukasza świętego których napis jest Dzieje abo Sprawy apostolskie
A gdy to ujzrał być wdzięczną rzecz Żydom, starał się jakoby był pojmał i Piotra (a były dni przasników)
Którego też pojmawszy, podał do więzienia, poruczywszy go pod czworę straż, gdzie było w każdej po czterech drabiech, aby go strzegli, chcąc po wielkiej nocy wywieść go ludowi.
A przetoż Piotr był chowan pod strażą, ale modlitwa ustawiczna od kościoła ku Bogu bywała za nim.
Gdy ktemu przyjdź miało, aby go był Herod wywiódł, tedy onej nocy spał Piotr miedzy dwiema draby, związany dwiema łańcuchy, a stróże przed drzwiami strzegli ciemnice.
A oto anioł Pański przyszedł, a jasność się oświeciła w ciemnicy i trąciwszy w bok Piotrów, obudził go mówiąc: Wstań rychło! I opadły łańcuchy z rąk jego.
Zatym anioł rzekł k niemu: Opasz się, a podwiąż trzewiki twoje. I uczynił tak. Tedy mu on rzekł: Oblecz na się płaszcz twój, a idź za mną.
A tak wyszedszy Piotr, szedł za nim, ani wiedział, żeby to było prawdziwie, co się działo przez anioła, lecz mniemał, żeby widzenie widział.
Potym gdy przeminęli pierwszą i wtórą straż, przyszli do brany żelaznej, która wiedzie ku miastu, a ta się im dobrowolnie otworzyła i wyszedszy, przeszli jednę ulicę, a tak natychmiast odszedł anioł od niego.
Tedy Piotr przyszedszy k sobie rzekł: Teraz znam prawie, iż posłał Pan anioła swojego i wyjął mię z rąk Herodowych i ze wszytkiego oczekawania ludu żydowskiego.
A zrozumiawszy rzecz, przyszedł do domu Mariej, matki Janowej, którego nazywano Marek, gdzie było wiele zgromadzonych i modlących się.
Która poznawszy Piotrów głos, przed radością nie otworzyła przysionka, ale w dom wbieżawszy oznajmiła, iż Piotr stał przed przysionkiem.
Ale oni rzekli do niej: Szalejesz! Wszakoż ona twierdziła, iż się tak rzecz ma. A oni mówili: Jest anioł jego.
A gdy na nie ręką kinął aby umilknęli, powiedział im jako Pan wywiódł go z strażej i rzekł: Oznajmicie to Jakubowi i braciej. A wyszedszy, szedł na ine miejsce.
A tak, gdy się o nim Herod wywiadował, a nie nalazł go, osadziwszy prawo o stróżoch, skazał je na stracenie i wyjechawszy z Żydostwa do Cezarejej, tamże mieszkał.
Zatym Herod umyslił podnieść wojnę na Tyryjczyki i Sydończyki, ale oni zgodnie przyszli do niego, a naprawiwszy Blasta, który był przedniejszym w komorze królewskiej, prosili o pokój dla tego, iż kraina ich miała żywność z dzierżaw królewskich.
Potym czasu niektórego Herod oblókszy się w szatę królewską i siadszy na stolicy, uczynił rzecz do nich.
I natychmiast go uderzył anioł Pański, dla tego, że nie dał chwały Bogu, a będąc stoczony od robactwa, zdechł.
A tak Barnabasz i Saul wrócili się z Jeruzalem, uczyniwszy dosyć posłudze, wziąwszy z sobą społu i Jana, który był nazwan Markiem.