
Wtóre Księgi Kroniki
1I było Amazjaszowi pięć a dwadzieścia lat, gdy został królem, a królował w Jeruzalem dwadzieścia i dziewięć lat, a imię matce jego było Joadana z Jeruzalem. 2Który się sprawował pobożnie przed Panem, a wszakoż nie z całem sercem. 3A gdy było utwierdzone królestwo jego, pomordował służebniki swe, którzy byli zabili króla, ojca jego. 4Wszakże synów ich zabijać nie kazał, owszem z nimi postępował, jako jest napisano w księgach zakonu Mojżeszowego, kędy rozkazał Pan mówiąc: Nie będą mordowani ojcowie za syny, ani synowie za ojce, ale każdy za grzech swój umrze. 5Tedy Amazjasz zebrał Judę i postanowił wedle ich domów rotmistrze i setniki po wszytkim Judzie i Beniaminie i obliczył je począwszy od dwudziestego roku i dalej, a nalazło się miedzy nimi mężów na wybór gotowych ku bojowi trzy kroć sto tysięcy z drzewcy i z tarczami. 6K temu z Izraela przyjął za pieniądze sto tysięcy ludu rycerskiego za sto tysięcy talentów śrebra. 7Przyszedł potym do niego mąż Boży i tak mówił: O królu, niechajże wojsko izraelskie z tobą nie chodzi, abowiemci nie masz Pana z Izraelem i ze wszytkimi syny efraimowemi. 8A jesli mi nie wierzysz, ciągniż a tak uczyń, a zwiedziesz li bitwę, porazi cię przed nieprzyjacioły, abowiem w mocy Bożej jest ratować i dać upaść. 9Na to rzekł Amazjasz mężowi Bożemu: Ale cóż mam czynić z tym stem talentów, którem dał wojsku izraelskiemu? Odpowiedział mąż Boży: Ma Pan więcej niżli to, coć może dać. 10A przetoż Amazjasz oddzielił wojsko, które było do niego przyszło z Efraim, aby się wróciło do miejsca swego. A oni się oto barzo rozgniewali na Judę i wrócili się w popędliwości do miejsca swego. 11Amazjasz potym wziąwszy posiłek, wywiódł lud swój i ciągnął na Dolinę Soli a poraził ludu z synów Seir dziesięć tysięcy. 12Przytym synowie judzcy pojmali dziesięć tysięcy mężów, które zawiódszy na wierzch skały pospychali je na dół, aż się wszyscy porozpukali. 13Ono zasię wojsko, które rozpuścił Amazjasz, a nie wziął go z sobą ku bitwie, wtargnęło do miast judzkich, począwszy od Samarjej aż do Betorom. I porazili z nich trzy tysiące ludu, a pobrali wielką korzyść. 14Gdy się tedy Amazjasz wrócił poraziwszy Edomczyki, przyniósł z sobą bogi ludu Seir, a postanowił je za bogi swoje i kłaniał się przed nimi kadząc im. 15A przetoż się Pan rozgniewał na Amazjasza i posłał do niego proroka, który mu tak mówił: Przeczżeś sobie szukał bogów, którzy ludu swego nie wydarli z rąk twoich? 16To gdy on mówił do niego, król mu powiedział: Izali cię obrano panem radnym królowi? Przestańże by cię snadź nie zabito. A tak go zaniechał prorok mówiąc: Już znam, że Bóg umyślił, iżby cię zatracił, gdyżeś to uczynił, nie chcąc słuchać rady mojej. 17Wszedł potym Amazjasz, król judzki, w radę i posłał do Joasa, syna Joachazowego, syna Jehu, króla izraelskiego, z tym poselstwem: Przydź a ujrzy się ze mną. 18A Joas, król izraelski, posłał do Amazjasza, króla judzkiego, z takową odpowiedzią: Oset, który jest w Libanie posłał do cedru, który jest w Libanie z tym poselstwem: Daj córkę twą synowi memu za żonę. Tedy idąc tamtędy bestyje polne, które były w Libanie, podeptały on oset. 19Takżeś i ty rzekł: Otom poraził Edomczyki i stąd podniosło się serce twe. Zostańże tedy w domu twym, a przeczże się ty ze mną stoczyć chcesz ku twemu złemu, abyś zginął i sam i Juda z tobą? 20Ale Amazjasz nie przestał na tym, bo tak był Pan postanowił, że go podać miał w ręce nieprzyjacielskie, przeto że sobie szukał bogów edomskich. 21A przetoż Joas, król izraelski, ciągnął i oglądali się oko na oko z Amazjaszem, królem judzkim, w Betsames, które jest w Judzie. 22I porażone jest Juda przed Izraelem, a zuciekali każdy do namiotu swego. 23I pojmał Joas, król izraelski, Amazjasza, króla judzkiego, syna Joasa, syna Joachazowego, w Betsames i przywiódł go do Jeruzalem, a poborzył mury jerozolimskie od brany Efraim aż do brany Kątnej na cztery sta łokiet. 24Potym wszytko złoto i śrebro i wszytki klenoty, które nalazł w domu Bożym u Obededoma i w skarbiech królewskich, przytym i dzieci, aby były w zakładzie, zawiódł do Samarjej. 25I był żyw Amazjasz, syn Joasów, król judzki, po śmierci Joasa, syna Joachazowego, króla izraelskiego, przez piętnaście lat. 26Ale ine sprawy Amazjaszowe, jako i poślednie są napisane w księgach królów judzkich i izraelskich. 27A jako skoro odstał Amazjasz od Pana, sprzysiężono się przeciwko niemu w Jeruzalem, tak iż uciekł do Lachis, kędy za nim posłano i zabito ji tam. 28A przyniesiono ji na koniach i pogrzebiono w mieście judzkiem z ojcy jego.