Biblia Brzeska
Księga Jeremiasza 39:11

Proroctwo Jeremiaszowe
Roku dziewiątego za Sedekiasza, króla judzkiego, miesiąca dziesiątego, Nabuchodonozor, król babiloński, ze wszytkim swoim wojskiem przyciągnął do Jeruzalem i obległ je.
A tak roku jedennastego za Sedekiasza, miesiąca czwartego, dziewiątego dnia tegoż miesiąca, przerwano mury miejskie.
I wtargnęły do niego wszytki książęta króla babilońskiego i siedzieli w branie średniej Nergelsarezer, Semegarnabu, Sarsachim, Rabsares, Nergelsarezer, Rabmag i wszytki ine książęta, króla babilońskiego.
A gdy je ujzrał Sedekiasz, król judzki, uciekł i wszytcy ludzie rycerscy z nim i wyszli w nocy z miasta drogą imo ogród królewski furtką, która była miedzy dwiema mury i wyszli drogą ku pustyni.
Ale wojsko Kaldejczyków gonili je i pojmali Sedekiasza na polach Jerycha i pojmanego wiedli do króla babilońskiego Nabuchodonozora, do Ryblaty, które jest w ziemi Hemat, a on wydał dekret przeciw jemu.
Tedy król babiloński rozkazał pościnać syny Sedekiaszowe przed oczyma jego w Ryblacie i pościnał też król babiloński wszytki ślachcice judzkie.
I rozkazał wyłupić oczy Sedekiaszowi, a okować go dwiema łańcuchy, aby był wiedzion do Babilonu.
A Nabuzardan hetman wiódł do Babilonu ostatki ludu, co pozostali w mieście i zbiegi, którzy byli uciekli k niemu i ostatki pospólstwa.
Ale Nabuzardan hetman zostawił niektóre ubogie, którzy nic nie mieli w ziemi judzkiej, a dnia onego rozdał miedzy nie winnice i role.
Weźmi go, a miej o nim pieczą i nie czyń mu przykrości żadnej, ale tak mu uczyń, jako on sam chce.
Posłał tedy Nabuzardan hetman i Nabusazban, Rabsares i Nergelsarezer, Rabmag i wszytki ine książęta króla babilońskiego.
Posłali po Jeremiasza, a wywiedli go z przysionku ciemnice i dali go Godoliaszowi, synowi Achikamowemu, syna Safanowego, aby go wwiódł do domu. I mieszkał w pośrodku ludu.
Tedy słowo Pańskie podane było do Jeremiasza, gdy jeszcze był zamknion w przysionku ciemnice, tym sposobem:
Idź, a mów Abdemelechowi murzynowi temi słowy: Pan zastępów, Bóg izraelski, tak mówi: Oto przywiodę wszytki słowa moje na miasto to ku złemu, a nie ku dobremu i wypełnią się dnia onego przed tobą.
A onego dnia wybawię cię, mówi Pan i nie będziesz podan w ręce ludu tego, którego się ty boisz.
Abowiem cię wybawię tak, iż nie będziesz zabit mieczem, ale będziesz miał duszę swą w korzyści, iżeś mnie ufał, mówi Pan.