Biblia Brzeska
Księga Daniela 7:26
Tytuł oryginalnyProroctwo Daniela Proroka
Roku pierwszego Balsasara, króla babilońskiego, widział Daniel sen, a widzenia w głowie jego były na łożu jego. Tedy wnet spisał on sen, a naprzód stąd rzecz począł.
Powiedział tak Daniel: Widziałem w widzeniu moim nocnym, a oto czterzy wiatry niebieskie walczyły nad morzem wielkiem.
Pierwsza jako lew mając skrzydła orle i przypatrzałem się, gdy były wytargane skrzydła jej, a zjęta jest z ziemie, tak iż na nogach stanęła jako ludzie, a serce człowiecze było jej dane.
Potym oto druga bestyja, a podobna była niedźwiedziowi i stanęła przy jednej stronie, mając trzy kły w paszczęce miedzy inemi zębami, do której tak mówiono: Wstań rychło, a żrzy wiele mięsa.
Potymem widział, a oto drugie źwierzę podobne było lampartowi, a skrzydła czterzy ptasze były na grzbiecie jego, miała też czterzy głowy bestyja ona i jest mu podana moc.
K temu w tymże nocnym widzeniu widziałem, a oto bestyja czwarta straszliwa a sroga i barzo mocna, która miała zęby wielkie żelazne, a pożyrała i pocierała, a ostatek nogami swemi podeptawała. I była różna od wszech inych bestyj, którem widział przed nią, a miała dziesięć rogów.
Przypatrowałem się tam onym rogom, a oto jeden róg mały wyrastał miedzy nimi, a trzy z pierwszych rogów wyłomione są od niego. A w onym rogu były oczy, jakoby człowiecze i usta mówiące rzeczy wielkie.
Widziałem też, a ono stolice postawione są, a Starodawny siadł na nich, odzienie jego było jako śnieg białe, a włosy na głowie jego jako subtelna wełna, stolica jego jako płomień ogniowy, a koła stolice jego pałały jako ogień gorający.
Rzeka ognista wychodziła od niego, a tysiąc tysięcy służyli jemu i dziesięć kroć tysiąc tysięcy stali około niego. I zasiadł sąd, a księgi otworzone są.
I przypatrowałem się głosowi słów wielkich, które mówił róg, a patrzałem aż bestyja zabita była i ciało jej zagubione było, a podane ku spaleniu ogniem.
Także też i onym drugim bestyjam odjęta jest moc, bo jako długo trwać miały, czas im był pewny zamierzon.
Teżem widział w widzeniu nocnym, a oto jako syn człowieczy przychodził na obłokach niebieskich, a przyszedł aż do Starodawnego i przywiedziono go przed obliczność jego.
Któremu podał moc i cześć i królestwo, tak iż wszyscy narodowie, pokolenia i ludzie różnych języków służyć mu będą, panowanie jego jest panowaniem wiecznem, które odjęte nie będzie, a królestwo jego skażone być nie może.
Tedy ja Daniel byłem zatrwożon w duchu mym w pośród ciała mego, a widzenia głowy mej przestraszyły mię.
I przystąpiłem ku jednemu z około stojących, a pytałem się od niego prawdy o tych wszytkich rzeczach. Który tak mówił do mnie oznajmując mi, co znamionowały ony rzeczy.
Chciałem też z wielką żądzą wiedzieć prawdę o czwartej bestyjej, która była różna od wszech inych bestyj, barzo straszliwa, której zęby były żelazne, a paznokcie jej miedziane, co pożarła i pocierała, a ostatek nogami potłaczała.
O onych też dziesiąci rogach, które były na głowie jej i onym drugim, który był wyrósł i czemu też trzy przed nim padły, a przecz on róg miał oczy, a usta jego mówiły rzeczy wielkie, który róg więtszy był niż drugie rogi.
Aż Starodawny przyszedł, a sąd podan jest świętym Nawyzszego i czas przyszedł, w który święci otrzymali królestwo.
Tedy on tak powiedział: Bestyja czwarta, będzie czwarte królestwo na ziemi, które będzie więczsze nad wszytki królestwa, a pożrze wszytkę ziemię, potłoczy ją i potrze.
Dziesięć też rogów tych znamionują, iż z królestwa tego powstaną dziesięć królów, a jeden po nich powstanie, który będzie więczszym niż pierwszy i pohołduje trzech królów.
Mówić też będzie słowa przeciw Nawyższemu i porazi święte Nawyższego i będzie mniemał o sobie, jakoby mógł odmienić czasy i zakon. A podani będą w ręce jego aż do czasu i wiele czasów i połowice czasu.
Będzie tedy zasadzon sąd o nim, a będzie odjęta moc jego, aby je rozproszyli i zagubili, aż prawie do końca.
A królestwo i moc, także i rozszerzenie królestwa, które jest pod wszytkim niebem, będzie dane ludowi świętych Nawyższego, którego panowanie, jest panowanie wieczne, a wszytki możności jemu poddane i posłuszne będą.
Dotąd-ci jest koniec słów. Ja Daniel byłem stąd w myślach swych zatrwożony, a oblicze moje zmieniło się, wszakżem zachowywał słowa ony w sercu moim.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?