Biblia Jakuba Wujka
Księga Ezechiela 1:7
I zstało się trzydziestego roku, w czwartym, piątego dnia miesiąca, gdym był w pośrzodku poimanych, nad rzeką Chobar, otworzyły się niebiosa i widziałem widzenia Boże.
zstało się słowo PANskie do Ezechiela, syna Buzy, kapłana, w ziemi Chaldejskiej nad rzeką Chobar. I zstała się tam nad nim ręka PANska.
I widziałem, a oto wiatr wichru przychodził od północy i obłok wielki, i ogień mieszający, a jasność około niego, a z pośrzodku jego jako kształt mosiądzu, to jest z pośrzodku ognia.
A w pośrzodku jego podobieństwo czterzech zwierząt. A ta osoba ich: podobieństwo człowieka w nich.
Nogi ich nogi proste, a stopa nogi ich jako stopa nogi cielęcej, a iskierki jako pozór miedzi rozpalonej.
I ręce człowiecze pod skrzydły ich, po czterzech stronach, a oblicze i skrzydła po czterzech stronach miały.
A skrzydła ich złączone były jednego z drugim. Nie wracały się, gdy chodziły, ale każde przed obliczem swoim chodziło.
A podobieństwo twarzy ich: twarz człowiecza i twarz lwia po prawicy tego czworga, a twarz wołowa po lewicy tego czworga, a twarz orłowa na wierzchu tego czworga.
Twarzy ich, skrzydła ich rozciągnione z wierzchu. Dwie skrzydle każdego złączały się, a dwie zakrywały ciała ich.
A każde z nich przed obliczem swym chodziło. Dokąd duch pędził, tam chodziły i nie wracały się, kiedy chodziły.
A podobieństwo źwierząt: osoba ich jako węgla ognistego gorającego i jako kształt pochodni. Toć było widzenie przebiegające między źwierzęty, jasność ogniowa, a z ognia wychodząca błyskawica.
A gdym patrzał na źwierzęta, ukazało się koło jedno na ziemi wedle źwierząt, mając cztery twarzy.
A pozór kół i robota ich jako widzenie morza. A podobieństwo jedno u wszytkich czterzech, a pozór ich i robota, jakoby było koło w pośrzodku koła.
Miały też koła stan i wysokość i wejźrzenie straszne; a wszytko ciało pełne oczu wokoło onych czterech.
A gdy chodziły źwierzęta, chodziły społem, i koła wedle nich; i gdy się podnosiły źwierzęta od ziemie, podnosiły się też i koła.
Gdziekolwiek szedł duch, tam, gdy szedł duch, i koła się społem podnosiły idąc za nim; bo duch żywota był w kołach.
Z idącemi chodziły, a z stojącemi stały, a z podniesionemi od ziemie wespół się i koła podnosiły, idąc za nimi, bo duch żywota był w kołach.
I podobieństwo utwierdzenia nad głowami źwierząt jako pozór kryształu strasznego i rozciągnionego nad głowami ich z wierzchu.
A pod utwierdzeniem skrzydła ich proste jednego ku drugiemu; każde dwiema skrzydłami zakrywało ciało swe, a drugie także się zakrywało.
I słyszałem szum skrzydeł ich jako głos wód wielkich, jako głos Wysokiego Boga: gdy chodziły, był jako głos mnóstwa, jako głos obozu. A gdy stały, spuszczały się skrzydła ich.
A nad utwierdzeniem, które wisiało nad ich głowami, jako pozór kamienia szafira podobieństwo stolice, a na podobieństwie stolice podobieństwo jako osoba człowiecza na niej.
I widziałem jako kształt mosiądzu, jako widzenie ognia wewnątrz jego wokoło, od biódr jego i wyższej; a od biódr jego aż na dół widziałem jako kształt ognia błyszczącego wokoło.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?