Biblia Jakuba Wujka
Księga: 1 Księga Samuela 2:33
Rozradowało się serce moje w PANU i podniósł się róg mój w Bogu moim; rozszerzyły się usta moje nad nieprzyjacioły memi, bom się uweseliła w zbawieniu twoim.
Nie masz świętego, jako jest PAN: bo nie masz inszego oprócz ciebie i nie masz mocnego jako Bóg nasz.
Nie przyczyniajcie mówić wyniosłych rzeczy, chlubiąc się; niech odstąpią od ust waszych stare, abowiem Bóg umiejętności PAN jest, a jemu się gotują myśli.
Nasyceni pierwej, za chleb się najmowali, a głodni są nasyceni; aż niepłodna porodziła wielu, a która miała wiele synów, zemdlała.
Wzbudza z prochu nędznego, a z gnoju podnosi ubogiego, aby siedział z książęty, a stolicę chwały trzymał. Abowiem PANSKIE są zawiasy ziemie i na nich świat założył.
Nogi świętych swoich zachowa, a niezbożnicy umilkną w ciemnościach, bo nie w sile swojej będzie się zmocniał mąż.
PANA bać się będą przeciwnicy jego, a nad nimi będzie grzmiał w niebie. PAN będzie sądził granice ziemie i da panowanie królowi swemu, i wywyższy róg Chrystusa swojego.
I odszedł Elkana do Ramata, do domu swego, a dziecię było sługą przed oczyma PANU, przed obliczem Heli, kapłana.
ani urzędu kapłańskiego do ludu, ale ktokolwiek ofiarował ofiarę, przychodził sługa kapłański, gdy wrzało mięso, i mający widełki o trzech zębach w ręce swojej,
i wpuszczał ji w kocieł abo w kociełek, abo w garniec, abo w panewkę, i wszytko, co widełkami podniósł, brał sobie kapłan; tak czynili wszytkiemu Izraelowi przychodzącym do Silo.
Jeszcze niżli łój palono, przychodził sługa kapłański i mawiał ofiarującemu: Daj mi mięsa, że uwarzę kapłanowi, bo nie wezmę od ciebie mięsa warzonego, ale surowe.
I mówił mu ofiarujący: Niechaj pierwej spalą łój według obyczaju dzisia, a weź sobie, cokolwiek pragnie dusza twoja. Który odpowiadając, mówił mu: Żadną miarą, teraz bowiem dasz, inaczej gwałtem wezmę.
A matka jego czyniła mu małą sukienkę, którą przynosiła pewnych dni, gdy przychodziła z mężem swoim, aby ofiarowała ofiarę uroczystą.
I błogosławił Heli Elkanie i żenie jego, i rzekł mu: Niech ci odda PAN nasienie z tej niewiasty, za pożyczek, któregoś użyczył PANU. I poszli na miejsce swoje.
Potym nawiedził PAN Annę i poczęła, i porodziła trzech synów i dwie córce, a Samuel, chłopiątko, wsławiło się u PANA.
Ale Heli był barzo stary i słyszał wszytko, co czynili synowie jego wszytkiemu Izraelowi, i jako sypiali z niewiastami, które strzegły u drzwi przybytku.
I rzekł im: Czemu czynicie rzeczy takowe, które ja słyszę, rzeczy barzo złe, od wszytkiego ludu?
Nie czyńcie, synowie moi, bo to nie dobra sława, którą ja słyszę, że przywodzicie lud PANSKI ku przestępstwu.
Jeśli zgrzeszy mąż przeciw mężowi, może mu się Bóg dać ubłagać: ale jeśli mąż zgrzeszy przeciw PANU, kto się zań będzie modlił? I nie słuchali głosu ojca swego, bo je PAN chciał pobić.
I przyszedł mąż Boży do Heli, i rzekł do niego: To mówi PAN: Zażem się nie jawnie objawił domowi ojca twego, gdy byli w Egipcie w domu faraonowym?
I obrałem go ze wszech pokoleni Izraelowych sobie za kapłana, żeby wstępował do ołtarza mego i aby mi zapalał kadzidło a nosił efod przede mną, i dałem domowi ojca twego wszytkie ofiary synów Izraelowych.
Przeczeście nogą odepchnęli ofiary moje i dary moje, którem rozkazał, aby ofiarowane były w kościele, a więcejeś uczcił syny swoje niżli mnie, abyście jedli pierwociny wszytkich ofiar ludu mojego Izraelskiego?
Przetoż mówi PAN Bóg Izraelów: Mówiąc, rzekłem, żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. Ale teraz mówi PAN: Niech to daleko będzie ode mnie, ale ktokolwiek mię wielbić będzie, wielbić go będę, a którzy mną gardzą, bezecni będą.
Oto dni przychodzą i odetnę ramię twoje i ramię domu ojca twego, iż nie będzie starca w domu twoim.
A będziesz patrzyć na przeciwnika twego w kościele, we wszem szczęściu Izraelowym; i nie będzie starca w domu twoim po wszytkie dni.
Wszakże nie wykorzenię do końca męża z ciebie od ołtarza mego, ale aby ustały oczy twoje i schła dusza twoja, a wielka część domu twego zemrze, gdy do lat męskich przyjdzie.
A toć będzie na znak, co przyjdzie na dwu synów twoich, Ofni i Finees: dnia jednego obadwa umrą.
I wzbudzę sobie kapłana wiernego, który według serca mego i wedle dusze mojej czynić będzie, i zbuduję mu dom wierny, i będzie chodził przed pomazańcem moim po wszytkie dni.
A przyjdzie do tego, że ktokolwiek pozostanie w domu twym, przyjdzie, aby się zań modlono, ażeby ofiarował pieniądz srebrny i bochenek chleba i rzekł: Przypuść mię, proszę, do jednej części kapłańskiej, abych jadł sztukę chleba!
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?