Nowa Biblia Gdańska
Księga: Dobra Nowina spisana przez Jana 6:27
Więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że idzie do niego wielki tłum, i mówi do Filipa: Gdzie kupimy chleby, aby ci mogli zjeść?
Odpowiedział mu Filip: Nie wystarczą im chleby za dwieście denarów, choćby każdy wziął coś małego.
Jest tu pewien chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby; ale cóż to jest dla tak wielu?
Zaś Jezus powiedział: Spowodujcie, aby ludzie się rozłożyli. A w tym miejscu była wielka trawa. Więc rozłożyli się mężowie w liczbie około pięciu tysięcy.
A Jezus wziął chleby, uczynił podziękowanie i rozdał uczniom, zaś uczniowie leżącym; podobnie i z rybek, ile chcieli.
Zaś gdy zostali nasyceni, mówi swoim uczniom: Zbierzcie zbywające ułomki, aby jakiś nie został zagubiony.
Więc zebrali i napełnili z pięciu chlebów jęczmiennych - dwanaście koszy ułomków, które zbyły tym, co jedli.
A ludzie, kiedy ujrzeli cud[1], który uczynił Jezus, mówili: Ten jest prawdziwie prorokiem, przychodzącym na świat.
Przypisy
- [1]Także: znak.
Jezus też poznał, że zamierzają przyjść i go porwać, aby uczynić królem, zatem znowu sam jeden wrócił na górę.
Weszli do łodzi i wyruszyli za morze, do Kafarnaum. Lecz stała się już ciemność, a Jezus jeszcze do nich nie dotarł.
A kiedy odwiosłowali jakieś dwadzieścia pięć, czy trzydzieści stadiów[1], widzą Jezusa chodzącego po morzu i będącego blisko łodzi; zatem się przestraszyli.
Przypisy
- [1]Miara długości, ok. 190 m.
Zaś nazajutrz, tłum stojący za morzem zobaczył, że nie było tam drugiej łodzi - tylko jedna, w którą weszli jego uczniowie. I że Jezus nie wszedł do łodzi ze swoimi uczniami, ale jego uczniowie odpłynęli sami,
(a przyszły tylko łodzie z Tyberiady, blisko miejsca, gdzie zjedli chleb Pana, który dziękował).
Więc kiedy tłum zobaczył, że nie ma tam Jezusa, ani jego uczniów, sami weszli do łodzi i szukając Jezusa, przybyli do Kafarnaum.
Odpowiedział im Jezus, mówiąc: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, nie szukacie mnie ponieważ ujrzeliście znaki, lecz ponieważ zjedliście z chlebów i zostaliście nasyceni.
Zarabiajcie[1] pokarm nie gnijący; pokarm, co pozostaje niezmiennym ku życiu wiecznemu, który wam da Syn Człowieka; bowiem jego upełnomocnił Ojciec, Bóg.
Przypisy
- [1]Także: czyńcie, wykonujcie, spełniajcie.
Zatem powiedzieli do niego: Co mamy czynić, abyśmy wykonali prace[1] Boga?
Przypisy
- [1]Także: dzieła, sprawy.
A Jezus odpowiedział, mówiąc im: To jest dzieło Boga, abyście byli przekonani[1] względem tego, którego On wysłał.
Przypisy
- [1]Także: wierzyli, ufali.
Zatem mu powiedzieli: Jaki wywołasz znak, żebyśmy zobaczyli oraz ci uwierzyli? Co sobie zapracujesz?
Zatem Jezus im powiedział: Zaprawdę, zaprawdę mówię wam, to nie Mojżesz dał wam chleb z niebios; a mój Ojciec daje wam prawdziwy chleb z niebios.
A Jezus im powiedział: Ja jestem ten chleb życia. Kto przychodzi do mnie - nie odczuł głodu, a przekonany względem mnie - nie będzie nigdy pragnął.
Wszystko, co mi daje Ojciec - przyjdzie do mnie; a tego, co do mnie przychodzi - nie wyrzucę na zewnątrz.
Zaś to jest wolą Ojca, który mnie posłał, abym z wszystkiego, co mi dał - niczego z tego nie zgubił, ale podniósł[1] je w dniu ostatnim[2].
Przypisy
- [1]Także: wskrzesił, wzbudził.
- [2]Także: najgorszym.
Bo to jest wolą Tego, który mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy względem niego, miał życie wieczne; a ja go podniosę w dniu ostatnim.
I mówili: Czyż nie jest to Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jak więc, on teraz mówi, że zstąpił z niebios?
Nikt nie może do mnie przyjść, jeśli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał. A tego, kto przyjdzie, podniosę w dniu ostatnim.
Jest napisane w Prorokach: A wszyscy będą wykształceni przez Boga. Zatem każdy, kto usłyszał od Ojca i się nauczył – do mnie przychodzi.
Ja jestem chlebem żyjącym, który zstąpił z niebios. Jeśli ktoś zje z tego chleba, będzie żył na wieczność; a chlebem, który ja dam za życie świata, jest moja cielesna natura[1].
Przypisy
- [1]Greckie sarks; także: ciało wewnętrzne, osobowość oparta na cielesnej naturze.
A Jezus im powiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli nie zjecie cielesnej natury Syna Człowieka i nie wypijecie jego przelanej krwi - nie macie w sobie życia.
Kto je moją cielesną naturę oraz pije moją krew ma życie wieczne, a ja go podniosę w dniu ostatnim.
Kto je moją cielesną naturę i pije moją krew - we mnie mieszka[1], a ja w nim.
Przypisy
- [1]Także: pozostaje, trwa, czeka.
Jak mnie posłał żyjący Ojciec, a ja żyję dla Ojca, tak i ten, który mnie spożywa, także ten będzie dla mnie żył.
To jest chleb, co zstąpił z niebios. Nie jak za waszych przodków, którzy zjedli mannę i umarli. Kto je ten chleb będzie żył na wieczność.
Zatem wielu z jego uczniów, kiedy to usłyszało, powiedziało: Twarde[1] to jest słowo; któż go może słuchać?
Przypisy
- [1]Także: silne, ostre, okrutne, harde.
Duch jest ożywiający, ciało wewnętrzne nic nie pomaga[1]; słowa, które ja wam mówię, są Duchem i są życiem.
Przypisy
- [1]Także: wspiera, jest pożyteczne, ma zysku.
Ale są pewni z was, którzy nie wierzą. Bo Jezus wiedział od początku, którzy są niewierzący, i kto jest tym, co go ma wydać.
Mówił też: Dlatego wam powiedziałem, że nikt nie może do mnie przyjść, jeśli mu to nie zostało dane od mego Ojca.
Odpowiedział im Jezus: Nie ja was sobie wybrałem dwunastu, więc jeden z was jest tym oszczerczym[1].
Przypisy
- [1]Także: oczerniającym, niesłusznie oskarżającym, obmawiającym (cechy szatana).
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?