Biblia Jakuba Wujka
Księga Psalmów 56:1
56:1

Na koniec: za lud, który się zstał od świętych oddalony; Dawidowi na napis tytułu, kiedy go Filistymowie poimali w Get.
56:2

Smiłuj się nade mną, Boże, boć mię podeptał człowiek: przez cały dzień najeżdżając utrapił mię.
56:3

Podeptali mię nieprzyjaciele moi cały dzień, abowiem wiele walczących przeciwko mnie.
56:4

Od wysokości dnia ulęknę się, ja lepak w tobie nadzieję mieć będę.
56:5

W Bogu wysławiać będę mowy moje, w Bogum nadzieję miał: nie będę się bał, co mi uczyni ciało.
56:6

Cały dzień słowy memi brzydzili się przeciwko mnie: wszytkie myśli ich na złe.
56:7

Będą mieszkać i kryć się, sami stóp moich będą szlakować. Jako czekali na duszę moję,
56:8

za nic je zbawisz, w gniewie narody pokruszysz.
56:9

Boże, żywot mój objawiłem tobie, położyłeś łzy moje przed oblicznością twoją, jakoś w obietnicy twojej.
56:10

Tedy podadzą tył nieprzyjaciele moi, w którykolwiek dzień będę cię wzywał; otom poznał, że Bogiem moim jesteś.
56:11

W Bogu będę chwalił słowo, w PANU będę chwalił mowę, miałem nadzieję w Bogu; nie. będę się lękał, co mi uczyni człowiek.
56:12

We mnie są, Boże, śluby twoje, które oddam chwały tobie.
56:13

Albowiemeś wyrwał duszę moję od śmierci, a nogi moje od upadku: abych się podobał przed Bogiem w światłości żywiących.