Biblia Jakuba Wujka
Księga Psalmów 27:7
Psalm Dawidowi, pierwej niżli był pomazany. PAN oświecenie moje i zbawienie moje, kogóż się będę bał? PAN obrońca żywota mego, kogóż się będę lękał?
Gdy się przybliżają na mię szkodnicy, aby żarli ciało moje: którzy mię trapią nieprzyjaciele moi, sami zemdleli i upadli.
Choćby stanęły przeciwko mnie wojska, nie będzie się bało serce moje. Choćby powstała przeciwko mnie bitwa, w tym ja nadzieję pokładać będę.
O jednę prosiłem PANA, tej szukać będę: abych mieszkał w domu PANSKIM po wszytkie dni żywota mego, abych patrzył na rozkosz PANSKĄ i nawiedzał kościół jego.
Na skale wywyższył mię, a teraz wywyższył głowę moję nad nieprzyjacioły memi. Obszedłem i ofiarowałem w przybytku jego ofiarę krzykliwą, będę śpiewał i Psalmy grał PANU.
Nie odwracaj oblicza twego ode mnie, nie odstępuj w gniewie od sługi twego. Bądź pomocnikiem moim, nie opuszczaj mię ani mię wzgardzaj, Boże, zbawicielu mój!
Nie podawaj mię na dusze trapiących mię, abowiem powstali przeciwko mnie świadkowie fałszywi, i skłamała nieprawość sobie.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?