Biblia Jakuba Wujka
Księga Izajasza 1:31
Widzenie Izajasza, syna Amos, które widział nad Judą i Jeruzalem za dni Ozjasza, Joatana, Achasa i Ezechiasza królów Judzkich.
Słuchajcie, niebiosa, a weźmi w uszy ziemio, abowiem PAN mówił: Wychowałem syny i wywyższyłem, a oni mię wzgardzili!
Biada narodowi grzesznemu, ludowi nieprawością obciążonemu, nasieniu złemu, synom złośliwym! Opuścili PANA, bluźnili świętego Izraelowego, odwrócili się wstecz.
Na czymże was mam więcej karać, którzy przyczyniacie przestępstwa? Każda głowa chora, a każde serce żałośne.
Od stopy nogi aż do wierzchu głowy nie masz w nim zdrowia, rana i siność, i spuchły raz. Nie jest zawiązany ani lekarstwem opatrzony, ani oliwą zmiękczony.
Ziemia wasza spustoszona, miasta wasze ogniem popalone; krainę waszę przed wami cudzoziemcy pożerają i spustoszeje jako w zburzeniu nieprzyjacielskim.
I zostanie się córka Syjońska jako chłodnik w winnicy a jako budka w ogrodzie ogórkowym i jako miasta, które burzą.
By nam był PAN zastępów nie zostawił nasienia, bylibychmy jako Sodoma i zstalibyśmy się Gomorze podobni.
Słuchajcie słowa PANskiego, książęta Sodomskie, weźcie w uszy zakon Boga naszego, ludu Gomorski!
Cóż mi po mnóstwie ofiar waszych? mówi PAN. Pełenem całopalenia baranów i łoju tłustego bydła, i krwie cielców, i jagniąt, i kozłów nie chciałem.
Gdyście przychodzili przed oczy moje, kto tego szukał z rąk waszych, abyście chodzili po sieniach moich?
Nie ofiarujcież więcej ofiary próżno, kadzenie jest mi obrzydłością. Nowiu miesiąca i Szabbatu, i innych świąt, nie ścierpię, nieprawe są zbory wasze.
Nowi waszych i uroczystych świąt waszych nienawidzi dusza moja, zstały mi się przykre, zmordowałem się znosząc.
A gdy wyciągniecie ręce wasze, odwrócę oczy moje od was; a gdy rozmnożycie modlitwę, nie wysłucham, bo ręce wasze pełne są krwie!
Omyjcie się, czystymi bądźcie, odejmcie złość myśli waszych od oczu moich, przestańcie źle czynić!
Uczcie się dobrze czynić, szukajcie sądu, wspomagajcie uciśnionego, czyńcie sprawiedliwość sierocie, brońcie wdowy!
A przyjdźcie, a strofujcie mię, mówi PAN. Choćby były grzechy wasze jako szarłat, jako śnieg wybieleją; i choćby były czerwone jako karmazyn, będą białe jako wełna.
Ale jeśli nie zechcecie, a mnie ku gniewowi przywiedziecie, miecz was pożrze: bo usta PANskie mówiły!
Jako się zstało nierządnicą miasto wierne, pełne sądu? Sprawiedliwość mieszkała w nim, a teraz mężobójce.
Książęta twoje niewierne, towarzysze złodziejscy, wszyscy miłują dary a idą za nagrodą. Sierocie nie czynią sprawiedliwości, a sprawa wdowia nie przychodzi przed nie.
Przeto mówi PAN Bóg zastępów, mocny Izraelski: Ach, pocieszę się nad nieprzyjaciółmi swemi a pomszczę się nad przeciwniki memi!
I przywrócę sędzie twoje, jako przedtym byli, a rajce twoje jako z staradawna. Potym będziesz nazwano miastem sprawiedliwego, miastem wiernym.
Bo będą pohańbieni od bałwanów, którym ofiarowali, i będziecie się wstydzić za ogrody, któreście byli obrali,
I będzie moc wasza jako perz z zgrzebi, a dzieło wasze jako iskra: i zapali się oboje pospołu, a nie będzie, kto by zgasił.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?