Biblia Jakuba Wujka
Księga Ezechiela 40:15
Dwudziestego i piątego roku zaprowadzenia naszego, na początku roku, dziesiątego dnia miesiąca, czternastego roku potym, jako zburzone jest miasto, tegoż samego dnia zstała się nade mną ręka PAńska i przywiódł mię tam.
W widzeniach Boskich przywiódł mię do ziemie Izraelskiej i zostawił mię na górze barzo wysokiej, na której było jakoby budowanie miasta leżącego ku Południu.
I wwiódł mię tam: a oto mąż, którego kształt był jako kształt miedzi a sznur lniany w ręce jego i trzcina miary w ręce jego, a stał w bramie.
I mówił do mnie tenże mąż: Synu człowieczy, patrz oczyma swemi i uszyma swemi słuchaj a przyłóż serce swe do wszytkiego, co ja ukażę tobie, bo abyć to ukazano, jesteś tu przywiedzion: oznajmi wszytko, co ty widzisz, domowi Izraelowemu.
A oto mur zewnątrz około domu wszędy, a w ręce męża trzcina miary na sześć łokiet i na dłoni: i zmierzył szerokość budowania trzciną jedną, wysokość też trzciną jedną.
I przyszedł do bramy, która patrzała ku drodze Wschodniej. I wstąpił po wschodach jej, i wymierzył próg bramy trzciną jedną szerz, to jest próg jeden trzciną jedną na szerzą.
I wymierzył przysionek bramy na ośm łokci, a czoło jego na dwa łokcia, a przysionek bramy był wewnątrz.
A komory bramy ku drodze Wschodniej trzy stąd a trzy zonąd, miara jedna trzech i miara jedna czół z obu stron.
A kraj przed komorami na jeden łokieć, a łokieć drugi końca z obu stron; a komory na sześć łokiet były stąd i zowąd.
Mierzył też bramę od dachu komory aż do dachu jej. Szerokość na dwadzieścia i pięć łokiet, drzwi przeciw drzwiom.
A przed obliczem bramy, która przychodziła aż do oblicza przysionka bramy wnętrznej, pięćdziesiąt łokiet.
I okna pochodziste w komorach i w czołach ich, które były wewnątrz bramy zewsząd wokoło; takież też były w przysionkach okna wokoło wewnątrz, a przed czołami malowanie palm.
I wywiódł mię do sieni zewnętrznej, a oto skarbnice i tło położone kamieniem w sieni wokoło; trzydzieści skarbnic wokoło tła.
I wymierzył szerokość od oblicza bramy niższej, aż do czoła sieni wnętrznej z nadworza, sto łokiet na Wschód i na Północy.
Bramę też, która patrzyła ku drodze Północnej sieni zewnętrznej, wymierzył tak na dłuż jako i na szerz.
I komory jej trzy stąd a trzy zonąd; i czoło jej, i przysionek jej według miary bramy pierwszej, pięćdziesiąt łokiet dłużą jej, a szerzą dwadzieścia i pięć łokiet.
A okna jej i przysionek, i rzezania według miary bramy, która patrzała na wschód; a na siedm stopniów było wstępowanie do niej, a przysionek przed nią.
A brama sieni wnętrznej przeciw bramie północnej i Wschodniej, i wymierzył od bramy aż do bramy sto łokiet.
I wywiódł mię na drogę południową, a oto brama, która patrzała na południe, i zmierzył czoło jej i przysionek jej wedle miar wyższych.
I okna jej, i przysionki wokoło, jako inne okna; pięćdziesiąt łokiet wzdłuż, a wszerz dwadzieścia i pięć łokiet.
A siedmią stopniów wstępowano na nię, a przysionek przede drzwiami jej; i palmy wyrzezane były, jedna stąd a druga zonąd, na czele jej.
I brama sieni wnętrznej na drodze południowej, i wymierzył od bramy aż do bramy na drodze południowej sto łokiet.
Komorę jej i czoło jej, i przysionek jej, temiż miarami; i okna jej, i przysionek jej wokoło pięćdziesiąt łokiet wzdłuż, a wszerz dwadzieścia i pięć łokiet.
A przysionek jej ku sieni zewnętrznej, a palmy jej na czele, i ośm stopniów było, któremi wstępowano po niej.
Komorę jej i czoło jej, i przysionek jej, jako wyższej; i okna jej, i przysionki jej wokoło na dłużą pięćdziesiąt łokiet, a na szerzą dwadzieścia i pięć łokiet.
A przysionek jej, to jest sieni zewnętrznej, a palmy wyrzezane na czele jej stąd i zonąd, a po ośmi stopniach wstępowanie na nie.
komorę jej i czoło jej, i przysionek jej, i okna jej wokoło, na dłużą pięćdziesiąt łokiet, a na szerzą pięć i dwadzieścia łokiet.
A przysionek jej patrzał ku sieni zewnętrznej; i rycie palm na czele jej stąd i zowąd, a po ośmi stopniach wstępowanie do niej.
A w przysionku bramy dwa stoły po jednej a dwa stoły po drugiej stronie, aby ofiarowano na nich całopalenia, i za grzech, i za występ.
A przy boku zewnętrznym, który wstępuje do drzwi bramy, która jest ku północy, dwa stoły, a przy drugiej stronie przed przysionkiem bramy dwa stoły.
Czterzy stoły stąd a czterzy stoły zonąd; po bokach bramy ośm stołów było, na których ofiarowano.
A czterzy stoły do całopalenia z kamienia kwadratowego uczynione: wzdłuż na półtora łokcia, a na zwyż łokieć jeden; na których by kładziono naczynie, którym ofiarują całopalenie i ofiarę.
A przed bramą wnętrzną komory śpiewaków w sieni wnętrznej, która była w boku bramy patrzącej na północy, a oblicza ich ku drodze południowej, jedna przy boku bramy wschodniej, która patrzyła ku drodze północnej.
I rzekł do mnie: Ta komora, która patrzy ku drodze południowej, będzie kapłańska, którzy strzegą na strażej kościelnej.
A komora, która patrzy ku drodze północnej, będzie dla kapłanów, którzy strzegą służby ołtarzowej: ci są synowie Sadok, którzy przystępują z synów Lewi do PANA, aby mu służyli.
I wymierzył sień na dłużą sto łokiet i na szerzą sto łokiet na cztery granie; i ołtarz przed kościołem.
I wwiódł mię do przysionku kościelnego, a wymierzył przysionek pięć łokci stąd a pięć łokci zonąd; a szerokość bramy trzy łokcie stąd a trzy łokcie zonąd.
Długość zaś przysionka dwanaście łokiet, a szerokość jedenaście łokiet, a po ośmi stopniach wstępowano do niej. A słupy były na czołach, jeden stąd, a drugi zonąd.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?