„My go miłujemy, iż on nas pierwej umiłował.”

Biblia Gdańska (1632): 1 Jana 4,19

Nawigacja

Biblia Jakuba Wujka
Księga: 1 Księga Królewska 18:44

1A po wielu dni zstało się słowo PANSKIE do Eliasza roku trzeciego, mówiąc: Idź a ukaż się Achabowi, że dam deszcz na ziemię. 2Szedł tedy Eliasz, aby się ukazał Achabowi, a był głód gwałtowny w Samaryjej. 3I zawołał Achab Abdiasza, sprawcę domu swego: a Abdiasz bał się PANA barzo. 4Bo gdy Jezabel mordowała proroki PANSKIE, on wziął sto proroków i skrył je pięćdziesiąt i pięćdziesiąt w jaskiniach, i żywił je chlebem i wodą. 5Rzekł tedy Achab do Abdiasza: Idź w ziemię do wszytkich źrzódeł wodnych i do wszytkich dolin, jeśli snać będziem mogli naleźć trawę a żywo zachować konie i muły, a do szczętu bydlęta nie zginęły. 6I podzielili sobie krainy, aby je obeszli. Achab szedł jedną drogą, a Abdiasz inną drogą osobno. 7A gdy był Abdiasz w drodze, zabieżał mu Eliasz. Który gdy go poznał, padł na oblicze swoje i rzekł: A tyżeś to, panie mój, Eliaszu? 8Któremu on odpowiedział: Ja. Idź a powiedz panu twemu: Jest tu Eliasz. 9A on rzekł: Cóżem zgrzeszył, że wydajesz mnie, sługę twego, w ręce Achab, aby mię zabił? 10Żywie PAN Bóg twój, iż nie masz narodu abo królestwa, gdzie by nie posłał pan mój szukając cię, a gdy wszyscy odpowiadali: Nie masz go tu, obwiązał przysięgą każde królestwo i naród, dlatego żeś się nie nalazł. 11A ty mi teraz mówisz: Idź a powiedz panu twemu: Jest tu Eliasz. 12A gdy ja odejdę od ciebie, Duch PANSKI zaniesie cię na miejsce, którego ja nie wiem, a wszedszy, powiem Achabowi, a nie nalazszy cię, zabije mię. A sługa twój boi się PANA od dzieciństwa swego. 13Aza nie powiedziano tobie, panu memu, com uczynił, gdy Jezabel mordowała proroki PANSKIE, żem skrył z proroków PANSKICH sto mężów, pięćdziesiąt i pięćdziesiąt w jaskiniach, i żywiłem: je chlebem i wodą? 14A ty teraz mówisz: Idź a powiedz panu twemu, że tu jest Eliasz, że mię zabije? 15I rzekł Eliasz: Żywie PAN zastępów, przed którego obliczem stoję, że mu się dziś ukażę. 16Poszedł tedy Abdiasz przeciwko Achabowi i powiedział mu. I szedł Achab przeciwko Eliaszowi. 17I ujźrzawszy go rzekł: A tyżeś to, który mieszasz Izraela? 18A on rzekł: Nie jam zamieszał Izraela, ale ty i dom ojca twego, którzyście opuścili przykazania PANSKIE, a poszliście za Baalim. 19Wszakże teraz pośli a zbierz do mnie wszytkiego Izraela na górze Karmela i proroków Baalowych cztery sta pięćdziesiąt, i proroków gajowych cztery sta, którzy jadają z stołu Jezabel. 20I posłał Achab do wszytkich synów Izrael i zebrał proroki na górze Karmelu. 21A przystąpiwszy Eliasz do wszytkiego ludu, rzekł: Pókiż będziecie chramać na dwie stronie? Jeśli PAN jest Bogiem, idźcież za nim, a jeśli Baal, idźcie za nim. I nie odpowiedział mu lud słowa. 22I rzekł zaś Eliasz do ludu: Jam został prorok PANSKI sam, a proroków Baalowych jest cztery sta i pięćdziesiąt mężów. 23Niech nam dadzą dwu wołów, a oni niech sobie obiorą wołu jednego, a zrąbawszy go w sztuki, niech go na drwa włożą, a ognia niech nie podkładają, a ja uczynię wołu drugiego i włożę na drwa, a ognia nie podłożę. 24Wzywajcież imion bogów waszych, a ja będę wzywał imienia PANA mego: a Bóg, który wysłucha przez ogień, ten niech będzie Bogiem. Odpowiedając wszytek lud, rzekł: Barzo dobre podanie. 25Rzekł tedy Eliasz prorokom Baalowym: Obierzcież sobie wołu jednego a uczyńcie pierwej, bo was więcej: i wzywajcie imion bogów waszych, a ognia nie podkładajcie. 26Którzy wziąwszy wołu, którego im był dał, uczynili i wzywali imienia Baalowego od poranku aż do południa, mówiąc: Baalu, wysłuchaj nas! I nie było głosu, ani kto by odpowiedział, i skakali przez ołtarz, który byli uczynili. 27A gdy już było południe, naśmiewał się z nich Eliasz, mówiąc: Wołajcie głosem więtszym, bóg bowiem jest; a podobno gada abo jest w gospodzie, abo na drodze, abo więc śpi, aby się ocucił. 28Wołali tedy głosem wielkim i rzezali się według obyczaju swego nożmi i włóczenkami, aż się krwią oblewali. 29A gdy minęło południe, a oni jeszcze prorokowali, gdy był przyszedł czas, którego ofiarę zwyczaj jest ofiarować, głosu też słychać nie było ani żaden odpowiedał, ani modlących się słuchał, 30rzekł Eliasz wszytkiemu ludowi: Pódźcież do mnie. A gdy lud przystąpił do niego, naprawił ołtarz PANSKI, który był zepsowany. 31I wziął dwanaście kamieni według liczby pokoleni synów Jakob, do którego zstało się słowo PANSKIE, mówiąc: Izrael będzie imię twoje. 32I zbudował z kamienia ołtarz w imię PANSKIE, i uczynił rów jakoby na dwie bruździe około ołtarza, 33i ułożył drwa, i po członku zrąbał wołu, i włożył na drwa, i rzekł: 34Napełnicie cztery wiadra wodą a wylejcie na całopalenie i na drwa. I zasię rzekł: Po wtóre też to uczyńcie. Którzy gdy po wtóre uczynili, rzekł: Jeszcze po trzecie toż uczyńcie. I uczynili po trzecie. 35I płynęły wody około ołtarza, aż przekop rowu był pełen. 36A gdy już był czas, żeby było ofiarowane całopalenie, przystąpiwszy Eliasz prorok rzekł: PANIE Boże Abraamów i Izaaków, i Izraelów! Pokaż dziś, żeś ty jest Bóg Izraelów, a ja sługa twój, a wedle rozkazania twego uczyniłem te wszytkie słowa. 37Wysłuchaj mię, PANIE, wysłuchaj mię: żeby poznał ten lud, żeś tyś jest PAN Bóg i ty zaś nawrócił serce ich! 38I spadł ogień PANSKI, i pożarł całopalenie, i drwa, i kamienie, proch też, i wodę, która była w rowie, liżąc. 39Co gdy ujźrzał wszytek lud, padł na oblicze swoje i rzekł: PAN, on jest Bogiem! PAN, on jest Bogiem! 40I rzekł do nich Eliasz: Pojmajcie proroki Baalowe, a i jeden z nich niech nie ujdzie! Które gdy pojmali, zaprowadził je Eliasz do potoka Cison i pobił je tam. 41I rzekł Eliasz do Achaba: Idź, jedz i pij: bo głos wielkiego deszczu jest. 42Poszedł Achab jeść i pić, a Eliasz wszedł na wierzch Karmela i nachyliwszy się ku ziemi włożył twarz swoję między kolana swoje, 43i rzekł do sługi swego: Wstąp a pojźrzy ku morzu. Który, gdy wstąpił i obejźrzał, rzekł: Nie masz nic. I zasię rzekł mu: Wracaj się po siedm kroć. 44A za siódmym razem: Alić obłoczek mały, jako stopa człowiecza, występowała z morza. Który rzekł: Idź a mów Achabowi: Zaprzęgaj wóz twój a ujeżdżaj, aby cię deszcz nie zastał. 45A gdy się obracał i tam i sam, alić się niebo zaćmiło, i obłoki, i wiatr, i zstał się deszcz wielki. A tak wsiadszy Achab, jachał do Jezrahel. 46A ręka PANSKA zstała się nad Eliaszem i biodra przepasawszy bieżał przed Achabem, aż przyszedł do Jezrahel.

Nawigacja

Nie bój się! - Werset na dziś

Wersety o pokoju na 365 dni w roku!

Nie bądźcie stronniczy w sądzie, wysłuchujcie jednakowo małego i wielkiego, nie lękajcie się nikogo, gdyż sąd należy do Boga; sprawy zaś, które będą dla was zbyt trudne, mnie przedkładajcie, a ja się nimi zajmę.
V Mojż 1:17

W Chrystusie

W którym cała budowa razem spajana wzrasta w świętą w Panu świątynię ...
TNP Efez 2:21

Kim jesteś i co masz w Chrystusie.

Czy wiesz że?

"Droga na jeden Szabat" (Dz 1:12) była to odległość drogi na około pół mili (około 800 metrów). Była to tradycja uczyniona przez ludzi określająca odległość jaką mogli przebyć Żydzi w Szabat.

Fakty i ciekawostki Biblijne.

Obietnice Boże

Pan nie dopuści, aby sprawiedliwy głód cierpiał, lecz udaremnia żądzę bezbożnych.
Przyp 10:3


"Uczyłem mój lud, że może mieć, to co mówi, lecz oni ciągle mówią, to co mają."

Szukaj w dialogach Beta

Pozostaw to pole puste aby wyświetlić wszystkie wypowiedzi tej lub do tej osoby.

BlueLetterBible.org

Np. Jhn 3:16 lub John 3:16 lub glory, heaven, majesty etc.



Warto odwiedzić