Biblia Brzeska
Księga: Treny 3:34

Tytuł oryginalny
Lamenty Jeremiasza ProrokaO PrzekładzieBiblia Brzeska transkrypcja typu "B".
Copyright © 2003 Kalwin Publishing. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Tekst umieszczony za zgodą Kalwin Publishing Clifton, New Jersey.
peter@kalwin.net 3:1

Jam człowiek jest czujący trapienie w gwałtownej popędliwości jego.
3:2

Wiódł mię i zawiódł do ciemności, nie do światła.
3:3

Zaiste przyłożył, a obrócił na mię rękę swą ustawicznie.
3:4

Wysuszył ciało moje i skórę moję, a pokruszył kości moje.
3:5

Obudował mię wokoło, a ogarnął mię żółcią i pracą.
3:6

Zadzierżał mię w miejscach ciemnych, jako umarłe na wieki.
3:7

Ogrodził płot około mnie, abych nie wyszedł i ociążył pęta moje.
3:8

Gdy wołam, zgrzytam, odmiatuje modlitwę moję.
3:9

Zawalił drogę moję kwadratowym kamieniem i spodwracał ścieżki moje.
3:10

Stał mi się niedźwiedziem czyhającym, a lwem w jamach.
3:11

Podwrócił drogi moje i połamał mię, a położył mię w spustoszenie.
3:12

Naciągnął łuk swój, a postawił mię jako cel ku strzelbie.
3:13

Przestrzelił strzałami sahajdaka swego aż do nerek moich.
3:14

Byłem na pośmiech wszytkiemu ludowi mojemu i powszednią piosnką ich.
3:15

Nakarmił mię gorzkością, a napoił mię piołunem.
3:16

Wytłukł mi zęby kamieniem, a przysypał mię popiołem.
3:17

Dusza moja wyrzucona jest od pokoju, a zapomniałem szczęścia.
3:18

I rzekłem: Moc moja i nadzieja zginęła u Pana.
3:19

Rozpomni na utrapienie moje i na nędzę moję, na piołun i na żółć.
3:20

Dusza moja wspominając mdleje we mnie.
3:21

Gdy to sobie na pamięć w swym sercu przywodzę, mam wżdy stąd nadzieję.
3:22

Jest to jeszcze wielka dobrotliwość Pańska, żechmy nie są wytraceni, przeto że też miłosierdzie jego nigdy nie ustawa.
3:23

Bo się to odnawia na każde zaranie, a wielka rzecz jest wierność twoja.
3:24

Pan jest dział mój, mówi dusza moja, a dlatego oczekawać go będę.
3:25

Pan dobry jest tym, którzy w nim ufają i duszy tej, który szuka jego.
3:26

Dobrze jest człowiekowi oczekawać w milczeniu zbawienia Pańskiego.
3:27

Dobrze jest mężowi nosić jarzmo w młodości swojej.
3:28

Siedzi opuściały a milczy, bo nosił na sobie jarzmo.
3:29

Położył usta swe w prochu, owa by snadź mógł mieć nadzieję.
3:30

Podawa czeluść swoję bijącemu, a karmi się zahańbieniem.
3:31

Abowiem Pan nie opuści go na wieki.
3:32

A jeśliż trapienie dopuści, tedy się jednak zmiłuje według swej wielkiej dobroci.
3:33

Abowiem nie trapi ani frasuje dobrowolnie synów ludzkich.
3:34

Aby miał potrzeć pod nogami swemi wszytki więźnie ziemskie.
3:35

Aby też miał odchylić sąd męża przed oblicznością Nawyższego.
3:36

Abo iżby miał wywrócić człowieka w sprawie jego. Pan nie zna tego.
3:37

Któryż on jest, co powieda, aby miał być stworzon przez rozkazania Pańskiego?
3:38

Złe i dobre izali nie pochodzi z ust Nawyższego?
3:39

Czemuż się człowiek żywiący uskarża na grzech swój?
3:40

Obaczmy drogi nasze, a szukajmy ich i nawróćmy się do Pana.
3:41

Podnieśmy serca i ręce nasze do Boga, który jest w niebie.
3:42

Złościwiechmy się sprawowali i odpornichmy byli, a dlatego nie folgowałeś nam.
3:43

Rozbiłeś namiot gniewu, a goniłeś nas, mordowałeś nic nie przepuszczając.
3:44

Zakryłeś się obłokiem, abyś nie słyszał modlitw naszych.
3:45

Składłeś nas jako gnój i smród w pośrodku narodów.
3:46

Wszytcy naszy nieprzyjaciele ziewają na nas gębami swoimi.
3:47

Strach i sidło tuż nad nami, spustoszenie i nieszczęście.
3:48

Strumienie wód wypłynęły z oczu moich nad upadkiem córki ludu mego.
3:49

Oko moje opływa bez przestanku, iż odpoczynku nie ma.
3:50

Aż wejźry Pan, a obaczy z nieba.
3:51

Oko moje duszę moję trapi, dla wszytkich córek miasta mojego.
3:52

Nieprzyjaciele moi srodze mię prześladowali, łowiąc mię jako ptaka bez przyczyny.
3:53

Zamknęli żywot mój w studni i przywalili mię kamieniem.
3:54

Wody opłynęły obficie na głowę moję, a mówiłem: Zginąłem.
3:55

Wzywałem imienia twego Panie, z dołu głębokiego.
3:56

Słyszałeś głos mój, nie zatulajże ucha twego od wzdychania mego i od wołania mojego.
3:57

Przybliżyłeś się w dzień, w którym ciebie wzywał, a mówiłeś: Nie bój się.
3:58

O Panie, wziąłeś na się krzywdę dusze mojej, a wybawiłeś żywot mój.
3:59

Widziałeś mój Panie krzywdę moję. Brońże ty prawa mojego.
3:60

Baczyłeś wszytkę ich srogość, a wszytkę myśl ich przeciwko mnie.
3:61

Usłyszałeś Panie pohańbienie ich, a wszytko ich staranie przeciwko mnie.
3:62

Też i wargi tych, którzy się podnoszą przeciwko mnie i ustawiczne myślenie ich przeciwko mnie.
3:63

Obaczaj kiedy się kładą i kiedy wstają, zaciem ja jest piosnką ich.
3:64

Oddaj im za równo, miły Panie, według sprawy rąk ich.
3:65

Ty im dasz boleść serdeczną i przeklęctwo twoje.
3:66

Prześladować je będziesz w gniewie twoim, a zgładzisz je z świata, o Panie.