„Choćby Edom powiedział: Staliśmy się ubodzy, ale wrócimy i odbudujemy spustoszone miejsca, to tak mówi PAN zastępów: Niech oni budują, a ja zburzę; i nazwą ich granicą bezbożności oraz ludem, na który PAN zapałał gniewem aż na wieki.”
Nie chlub się ze dnia jutrzejszego, gdyż nie wiesz, coć przyniesie przyszły dzień.
27:2
Niechaj cię kto iny chwali, a nie usta twoje; kto obcy, a nie wargi twoje.
27:3
Ciężkić jest kamień a ważny piasek, ale gniew szalonego jest cięższy niż to oboje.
27:4
Okrutnyć jest gniew, a gwałtowna popędliwość, ale przed zazdrością któż się ostoi?
27:5
Lepsze jest jawne karanie, a niźli skryta miłość.
27:6
Wdzięczniejsze są rany miłującego, a niżeli łagodne pocałowanie człowieka nienawidzącego.
27:7
Człowiek niełaczny depce plastr, a człowieku głodnemu chociaż jest co gorzkiego, zda się mu słodko.
27:8
Jako się tuła ptak od gniazda swojego, tak się człowiek tuła od miejsca swojego.
27:9
Jako maść i rzeczy wonne rozweselają serce, tak jest rzecz wdzięczna człowiekowi, przyjaciel wiernie radzący.
27:10
Nie opuszczaj przyjaciela twego i przyjaciela ojca twego, a nie wchodź do domu brata twego czasu utrapienia twego, abowiem lepszy jest sąsiad bliski, niż brat daleki.
27:11
Bądź mądrym, synu mój, a rozweselaj serce me, abych mógł odpowiedzieć temu, który mi wyrzuca przed oczy.