Biblia Brzeska
Księga Nehemiasza 8:5
Tytuł oryginalnyKsięgi Nehemiaszowe które pospolicie zową Wtóremi Księgami Ezdraszowemi
Zebrał się tedy wszytek lud społu na plac, co był przed Braną Wodną, a rzekli do Ezdrasza pisarza, aby przyniósł księgi zakonu Mojżeszowego, który był podał Pan Izraelitom.
A przetoż Ezdrasz kapłan przyniósł zakon przed ono zgromadzenie tak mężów jako i niewiast i wszytkich, którzy jedno słuchając temu zrozumieć mogli. A to się działo pirwszego dnia miesiąca siódmego.
I czytał w nim na onym placu przed Braną Wodną od poranku aż do południa przed mężmi i niewiastami i przed tymi, co mu zrozumieć mogli, a wszytek lud z pilnością słuchał ksiąg zakonu.
Stanął tedy Ezdrasz pisarz na stolicy drzewianej na to zgotowanej, a podle niego stanął Matatiasz, Semejasz, Aniasz, Urjasz, Heljasz i Maaziasz po prawej stronie jego, a po lewej zasię: Tadaiasz, Misael, Melchiasz, Hasum, Hasbadana, Zachaiasz i Mesullam.
I otworzył Ezdrasz pisarz księgi przed wszytkim ludem, abowiem stał na wyższym miescu nad inymi, a gdy je otworzył powstał wszytek lud.
I chwalił Ezdrasz Pana, Boga wielkiego, a odpowiedział wszytek lud: Amen, amen, podnosząc ręce swoje, a potym kłaniając się aż ku ziemi, chwalili Pana.
Ale Jesua, Bani, Serebiasz, Jamin, Akkub, Sabetaj, Odjasz, Maaziasz, Celita, Azariasz, Jozabad, Hanan, Falajasz i Lewitowie, napominali lud, aby pilnie słuchali zakonu, a lud też stał na miejscu swojem.
I czytali w księgach w zakonie Bożym, jaśnie a dostatecznie wyprawując wyrozumienie jego, tak iż rozumieli, co im czytano.
Zatym rzekł Nehemiasz (którego też zowią Atersata) i Ezdrasz kapłan i pisarz i Lewitowie, którzy uczyli lud, do wszytkiego ludu: Dzisiejszy dzień święty jest Panu, Bogu waszemu, nie bądźcież smętni ani płaczcie, abowiem płakał lud wszytek słysząc słowa zakonu.
A przetoż rzekł do nich: Idźcież, a jedzcie rzeczy tłuste i pijcie rzeczy słodkie, a posyłajcie tym cząstki, którym nic nie nagotowano, abowiemci dzień dzisiejszy jest święty Panu, Bogu waszemu. Nie frasujcież się, abowiem wesele Pańskie jest moc wasza.
K temu i Lewitowie czynili milczenie miedzy wszytkim ludem mówiąc: Milczcież, abowiem dzień ten święty jest, nie chciejcież być smętnemi.
A tak się rozszedł wszytek lud, aby jedli i pili i inym cząstki posyłali, a iżby się wielkim weselem weselili, abowiem wyrozumieli byli słowa, których ich uczono.
Nazajutrz po tym zebrali się przedniejszy z domów ojcowskich ze wszytkiego ludu, kapłany i Lewitowie do Ezdrasza, pisarza, aby je uczył słów zakonu.
I naleźli napisano w zakonie, który Pan rozkazał przez Mojżesza, aby synowie izraelscy mieszkali w namieciech w święto miesiąca siódmego.
A iżby to opowiedziano i obwołano we wszytkich ich mieściech i w Jeruzalem tymi słowy: Wynidźcie na górę, a nanoście gałęzia oliwnego, gałęzia sosnowego, gałęzia mirtowego, gałęzia palmowego i gałęzia drzewa gęstego, abyście poczynili kuczki jako napisano jest.
Tedy wyszedł wszytek lud, a nosili i poczynili sobie kuczki, każdy na dachu swoim i w sieniach swoich i w sieniach domu Bożego i na placu przed Braną Wodną, także i przed braną Efraim.
Ono tedy wszytko zgromadzenie, którzy się wrócili z więzienia, poczynili kuczki i siedzieli pod nimi, abowiem tego nie czynili tak synowie izraelscy od rządów Jozuego, syna Nunowego, aż do dnia tego. I było tam barzo wielkie wesele.
Czytał tedy Ezdrasz księgi zakonu na każdy dzień, począwszy od pierwszego dnia, aż do ostatecznego. I przez siedm dni obchodzili święto, a ósmego dnia było zgromadzenie wedle zwyczaju.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?