Biblia Brzeska
Księga Izajasza 30:17
Tytuł oryginalnyPoczyna się proroctwo Ezajasza proroka
O biada synom odpornym, mówi Pan, którzy nabywają rady, ale nie ode mnie, a wtulają się pod obronę, ale nie wedle ducha mojego, aby gromadzili grzech na grzech.
Którzy się przejeżdżają do Egiptu a nie pytają się ust moich, aby się umocnili mocą faraonową mając nadzieję w zasłonie egiptskiej.
Wszyscy się zawstydają za lud, który im nic nie mógł być pożyteczen ani pomocen i żadnego pożytku nie przynosił, jedno tylko sromotę a pohańbienie.
Brzemię zwierząt od południa. W ziemi utrapienia i uciśnienia, gdzie jest lew i lwica, bazyliszek i smok latający, poniosą bogactwa swe na grzbieciech osłów swoich, a skarby swe na grzbieciech wielbłądów do ludu im niepożytecznego.
Egiptcjanie nikczemni są i próżna jest pomoc ich, a dlatego na to wołam, moc ich jest siedzieć z pokojem.
A przetoż teraz wnidź a napisz to już przed nimi na tablicach, a wyryj to na księgach, żeby to trwało do dnia ostatecznego na wieki.
Abowiem jest lud krnąbrny, a synowie kłamliwi, synowie, którzy nie chcą słuchać zakonu Pańskiego.
Którzy mówią widzącym: Nie chciejcie widzieć, a prorokom: Nie opowiedajcie nam nic prawego, ale rzeczy nam przyjemne powiedajcie, a przepowiedajcie błędy.
A dlategoż święty izraelski tak mówi: Iżeście się brzydzili słowem tym, a ufaliście w łupiestwie i w nieprawości, a tymeście się podpierali.
A przetoż ta nieprawość będzie wam jako mur wysoki zrysowany a pochylony ku obaleniu, którego upadnienie nagle a prędko przychodzi.
A pokruszenie jego będzie jako naczynie gliniane stłuczone, któremu nic nie folgują, tak iż namniejsza skorupka jego nie zostanie, na której by się godziło zanieść wągl z ogniska, a którą by woda z cysterny czerpaną być mogła.
Abowiem tak mówi Pan, święty izraelski: Jesli się nawrócicie, a w pokoju będziecie, będziecie zachowani, moc wasza będzie w milczeniu i w nadziei, aleście wy nie chcieli.
A takeście mówili: Nie tak, ale ucieczemy na koniach naszych, a przetoż ucieczecie. Wsiędziemy na prędkie konie, lecz nieprzyjaciele naszy jeszcze prędszemi będą.
Tysiąc waszych uciekać będą na pogrożenie jednego, a na pogróżkę piąci ucieczecie, aż prawie nie zostaniecie, jedno jako maszt okrętu na wierzchu góry, a jako chorągiew na pagórku.
A dlategoż czeka Pan, aby się zmiłował nad wami i tak wywyższon będzie wam przepuszczając, abowiem Pan jest Bóg sądu. Błogosławieni wszyscy, którzy oczekawają jego.
Zaiste lud mieszkać będzie w Syjonie i w Jeruzalem, już płakać nie będziesz. On, który czyni miłosierdzie, zmiłuje się nad tobą, a jako cię skoro usłyszy wołającego, odpowie głosowi twojemu.
A gdy tobie da Pan chleb utrapienia i wodę uciśnienia nie oddali więcej dżdża twego, a oczy twoje oglądają deszcz twój.
I uszy twoje usłyszą słowa tak tobie w tył mówiącego: Oto droga, chodźcie po niej, a nie odwracajcie się ani na prawo, ani na lewo.
A gdy splugawisz zasłonę obrazów śrebrem twoim i ochędóstwo złotem przykryte, wyrzucisz je precz, jako chustę splugawioną od niewiasty, która ma przyrodzoną niemoc, a rzeczesz im: Nu stąd precz.
I da Bóg deszcz nasieniu twojemu, gdzie jedno posiejesz rolą, a chleb ziemie twojej będzie wyborny i obfity będzie dochód twój, a dnia onego bydła twoje paść się będą po szerokim polu.
I będą strumienie wody ciekącej na każdej górze wysokiej i na każdym pagórku, w dzień porażki wielkiej, kiedy się będą walić wieże.
A jasność miesiąca będzie jako jasność słoneczna i światłość słońca siedmiorako się rozjaśni, jako jasność siedmi dni, dnia, którego Pan zawinie ranę ludu swego i uzdrowi raz rany jego.
A oto imię Pańskie z daleka przychodzi a zapali się popędliwość jego i jest nieznośna, wargi jego pełne są rozgniewania, a język jego jako ogień trawiący.
Duch jego jest jako nawałność rzeki zabierającej aż do gardła, ku przewiewaniu narodów siedleczką próżności, a gębę ich będzie obracał wędzidłem błędu.
Zaśpiewacie jako w nocy na uroczyste święto, a rozweselicie się w sercu jako piszczek, gdy idzie na górę Pańską do mocnego izraelskiego.
A Pan da usłyszeć głos wielmożności swojej i okaże wyciągnienie ramienia swojego w popędliwości gniewu swojego i w płomieniu pożyrającym, z rozproszeniem, z gwałtownym dżdżem i z gradowym kamieniem.
A gdzie się kolwiek obróci, przeniknie go rózga, którą nań Pan nasadził z bębny i z arfami a podniesie wielką walkę przeciw jemu.
Abowiem dawno gruba nagotowana jest a nagotowana jest dla króla, którą uczynił głęboką i szeroką, mieszkanie jego jest ogień i stos drew, a wiatr Pański jako strumień siarczany podpali go.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?