Biblia Warszawska
Księga: Przypowieści Salomona 7:17
7:1

Synu mój! Strzeż moich słów i zachowaj moje przykazania u siebie!
7:2

Strzeż moich przykazań, a będziesz żył, strzeż mojego wskazania jak swej źrenicy!
7:3

Przywiąż je do swoich palców i wypisz je na tablicy swojego serca!
7:4

Mów do mądrości: Jesteś moją siostrą, a rozum nazwij przyjacielem,
7:5

Aby cię ustrzegły przed cudzą żoną, przed obcą, która mówi słodkie słowa.
7:6

Gdy wyglądałem oknem mojego domu i patrzyłem przez kratę,
7:7

Zobaczyłem wśród prostaczków i zauważyłem wśród chłopców nierozumnego młodzieńca,
7:8

Który szedł ulicą blisko jej narożnika i zboczył na drogę ku jej domowi
7:9

O zmierzchu, pod wieczór, z nastaniem nocy i mroku.
7:10

I oto spotyka go kobieta w stroju nierządnicy, podstępna;
7:11

Jest podniecona i niepohamowana, nie może spokojnie ustać w domu;
7:12

To jest na ulicy, to znowu na placach, wyczekuje przy każdym narożniku,
7:13

Obejmuje go i całuje, z zuchwałą twarzą mówi do niego:
7:14

Miałam złożyć ofiarę dziękczynną, dzisiaj spełniłam swoje śluby,
7:15

Dlatego wyszłam, aby cię spotkać; gorliwie cię szukałam i znalazłam.
7:16

Moje łoże okryłam kobiercami, barwnymi prześcieradłami z płótna egipskiego,
7:17

Moje posłanie skropiłam mirrą, aloesem i cynamonem.
7:18

Chodź! Upoimy się miłością aż do rana, użyjemy pieszczot do syta,
7:19

Gdyż męża nie ma w domu, udał się w podróż daleką.
7:20

Wziął z sobą kiesę z pieniędzmi, wróci dopiero w dzień pełni.
7:21

Uwiodła go wielu zwodniczymi słowami; swoją gładką mową usidliła go.
7:22

Omamiony poszedł tuż za nią jak wół, który idzie na rzeź, jak jeleń, którego spętano powrozem,
7:23

Aż strzała przeszyje mu wątrobę; jak ptak, który leci prosto w sidło, nie przeczuwając, że chodzi o jego życie.
7:24

Otóż teraz, synowie, słuchajcie mnie, uważajcie na słowa moich ust!
7:25

Niech twoje serce nie zbacza na jej drogi, nie błądź jej ścieżkami!
7:26

Gdyż wiele ofiar doprowadziła do upadku i liczni są ci, których zamordowała.
7:27

Jej dom - to drogi do krainy umarłych, które wiodą do komór śmierci.