Biblia Warszawska
Księga Psalmów 116:5
116:1

Miłuję Pana, gdyż wysłuchał Głosu mego, błagania mego.
116:2

Nakłonił bowiem ucha swego ku mnie W dniach, gdy go wzywałem.
116:3

Spętały mnie więzy śmierci I opadły mnie trwogi otchłani, Ucisk i zmartwienie przyszły na mnie.
116:4

Wtedy wezwałem imienia Pana: Ach, Panie, ratuj duszę moją!
116:5

Łaskawy i sprawiedliwy jest Pan, Litościwy jest nasz Bóg.
116:6

Pan strzeże prostaczków: Byłem w nędzy, a On wybawił mnie.
116:7

Wróć, duszo moja, do spokoju swego, Bo Pan był dobry dla ciebie!
116:8

Albowiem uchroniłeś duszę moją od śmierci, Oczy moje od łez, nogi moje od upadku.
116:9

Będę chodził przed Panem W krainie żyjących.
116:10

Wierzę nawet wtedy, gdy mówię: Jestem bardzo utrapiony.
116:11

Mówiłem w trwodze mojej: Wszyscy ludzie kłamią.
116:12

Czym odpłacę Panu Za wszystkie dobrodziejstwa, które mi wyświadczył?
116:13

Podniosę kielich zbawienia I wzywać będę imienia Pana.
116:14

Spełnię Panu śluby moje Wobec całego ludu jego.
116:15

Drogocenna jest w oczach Pana Śmierć wiernych jego.
116:16

O Panie, jam sługa twój, Jam sługa twój, syn służebnicy twojej, Rozwiązałeś pęta moje.
116:17

Tobie złożę ofiarę dziękczynną I będę wzywał imienia Pana.
116:18

Spełnię Panu śluby moje Wobec całego ludu jego.
116:19

W przedsionkach domu Pańskiego, Wpośród ciebie, o Jeruzalem! Alleluja.