Biblia Tysiąclecia
Księga: Lamentacje Jeremiasza 3:25
3:1

Jam człowiek, co zaznał boleści pod rózgą Jego gniewu;
3:2

On mnie prowadził, iść kazał w ciemnościach, a nie w świetle,
3:3

przeciwko mnie jednemu cały dzień zwracał swą rękę.
3:4

Zniszczył me ciało i skórę, połamał moje kości,
3:5

osaczył mnie i nagromadził wokół jadu i goryczy;
3:6

ciemność mi dał na mieszkanie, tak jak umarłym na wieki.
3:7

Opasał mnie murem, nie wyjdę, obciążył moje kajdany.
3:8

Nawet gdy krzyczę i wołam, On tłumi moje błaganie;
3:9

głazami zagrodził mi drogi, a ścieżki moje poplątał.
3:10

On dla mnie niedźwiedziem na czatach i lwem w kryjówce;
3:11

sprowadził mnie z drogi i zmiażdżył, porzucił mnie w nędzy;
3:12

łuk swój napiął i uczynił ze mnie cel dla swej strzały.
3:13

Sprawił, że tkwią w moich nerkach strzały Jego kołczanu;
3:14

drwią ze mnie wszystkie narody: jam stale treścią ich pieśni,
3:15

On mnie nasycił goryczą, piołunem napoił.
3:16

Starł mi zęby na żwirze, pogrążył mnie w popiół.
3:17

Pozbawiłeś mą duszę spokoju, zapomniałem o szczęściu.
3:18

I rzekłem: Przepadła moc moja i ufność moja do Pana.
3:19

Wspomnienie udręki i nędzy - to piołun i trucizna;
3:20

stale je wspomina, rozważa we mnie dusza.
3:21

Biorę to sobie do serca, dlatego też ufam:
3:22

Nie wyczerpała się litość Pana, miłość nie zgasła.
3:23

Odnawia się ona co rano: ogromna Twa wierność.
3:24

Działem mym Pan - mówi moja dusza, dlatego czekam na Niego.
3:25

Dobry jest Pan dla ufnych, dla duszy, która Go szuka.
3:26

Dobrze jest czekać w milczeniu ratunku od Pana.
3:27

Dobrze dla męża, gdy dźwiga jarzmo w swojej młodości.
3:28

Niech siedzi samotny w milczeniu, gdy On na niego je włożył.
3:29

Niech usta pogrąży w prochu! A może jest jeszcze nadzieja?
3:30

Bijącemu niech nadstawi policzek, niechaj nasyci się hańbą!
3:31

Bo nie jest zamiarem Pana odtrącić na wieki.
3:32

Gdyż jeśli uniży, ma litość w dobroci swej niezmiernej;
3:33

niechętnie przecież poniża i uciska synów ludzkich.
3:34

Gdy pod nogami się depcze wszystkich jeńców kraju -
3:35

gdy prawa ludzkie się łamie w obliczu Najwyższego,
3:36

gdy gnębi się w sądzie człowieka - czyż Pan tego nie dostrzega?
3:37

Któż rzekł i stało się, gdy Pan tego nie nakazał?
3:38

Czyż nie pochodzi z ust Najwyższego i niedola, i szczęście?
3:39

Czemu się skarży człowiek żyjący? Mąż - na [karę za] grzechy?
3:40

Rozważmy, oceńmy swe drogi, powróćmy do Pana;
3:41

wraz z dłońmi wznieśmy i serca do Boga w niebiosach;
3:42

myśmy grzesznicy - odstępcy: A Ty nie przebaczyłeś.
3:43

Odziałeś się w gniew, by nas ścigać, zabijałeś, nie miałeś litości.
3:44

Ukryłeś się za obłokiem, by prośba nie doszła.
3:45

Uczyniłeś z nas śmieci, plugastwo pomiędzy ludami.
3:46

Rozwarli na nas swe usta wszyscy nieprzyjaciele -
3:47

naszym działem trwoga i pułapka, ruina i zniszczenie.
3:48

Strumienie łez płyną mi z oczu nad zniszczeniem Córy mego ludu.
3:49

Nie ustaje w płaczu me oko, bo nie ma ulgi,
3:50

póki nie spojrzy i nie zobaczy Pan z niebios.
3:51

Oko me sprawia ból mojej duszy z powodu córek mojego miasta.
3:52

Łowili mnie stale jak ptaka - niesłusznie prześladujący;
3:53

w jamie chcieli mnie zniszczyć: rzucali na mnie kamienie;
3:54

wody wezbrały ponad moją głowę: rzekłem: Jestem zgubiony.
3:55

Wzywałem imienia Twego, o Panie, z przepastnej jamy,
3:56

słyszałeś mój krzyk: Nie zatykaj uszu na moją prośbę!
3:57

Zbliżyłeś się w dniu, gdy Cię wzywałem, rzekłeś - Nie bój się!
3:58

⟨Już kiedyś⟩, Panie, obroniłeś mą sprawę, ocaliłeś mi życie;
3:59

Panie, Ty widzisz mą krzywdę, sprawę mą rozsądź!
3:60

Ty widzisz całą ich żądzę zemsty, wszystko, co przeciw mnie knują.
3:61

Ty słyszysz obelgi ich, Panie, wszystko, co przeciw mnie knują;
3:62

podstępne słowa mych wrogów, cały dzień godzą we mnie;
3:63

popatrz - czy siedzą, czy stoją, ja jestem treścią ich pieśni.
3:64

Oddaj im, Panie, zapłatę według uczynków ich rąk:
3:65

Ześlij ślepotę na ich serca i na nich Twoje przekleństwo!
3:66

Dopędź ich gniewem i wyniszcz spod niebios ⟨Twoich⟩, o Panie!