Biblia Tysiąclecia
Księga Psalmów 78:5
78:1

Pieśń pouczająca. Asafowy. Słuchaj, mój ludu, nauki mojej; nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich.
78:2

Do przypowieści otworzę me usta, wyjawię tajemnice zamierzchłego wieku.
78:3

Cośmy słyszeli i cośmy poznali, i co nam opowiedzieli nasi ojcowie,
78:4

tego nie ukryjemy przed ich synami. Opowiemy przyszłemu potomstwu chwałę Pana i Jego potęgę, i cuda, których dokonał.
78:5

Albowiem nadał On w Jakubie przykazania i ustanowił Prawo w Izraelu, aby to, co zlecił naszym ojcom, podawali swym synom,
78:6

aby to poznało przyszłe pokolenie, synowie, co się narodzą,
78:7

że mają pokładać nadzieję w Bogu i nie zapominać dzieł Boga, lecz strzec Jego poleceń.
78:8

A niech nie będą jak ich ojcowie, pokoleniem opornym, buntowniczym, pokoleniem o chwiejnym usposobieniu, którego duch nie dochowuje Bogu wierności.
78:9

Synowie Efraima, uzbrojeni w łuki, w dniu bitwy poszli w rozsypkę.
78:10

Nie zachowali przymierza z Bogiem i nie chcieli postępować według Jego Prawa.
78:11

Zapomnieli o Jego dziełach i o cudach, które im ukazał.
78:12

Uczynił cuda przed ich ojcami w ziemi egipskiej na polu Soanu.
78:13

Rozdzielił morze, a ich przeprowadził i wody ustawił jak groblę.
78:14

Przez dzień ich prowadził obłokiem, a przez całą noc blaskiem ognia.
78:15

Rozłupał skały w pustyni i jak wielką otchłanią obficie ich napoił.
78:16

Wydobył ze skały strumienie, i wylał wodę jak rzekę.
78:17

Lecz nadal grzeszyli przeciw Niemu, obrażali Najwyższego w kraju suchym.
78:18

Wystawiali Boga na próbę w swych sercach, żądając strawy dla swego pożądania.
78:19

Mówili przeciw Bogu, rzekli: Czyż Bóg potrafi nakryć stół w pustyni?
78:20

Oto w skałę uderzył, popłynęły wody i wytrysnęły strumienie: Czy także potrafi dać chleba albo ludowi swemu przygotować mięso?
78:21

Toteż gdy Pan usłyszał, zapalił się gniewem, i ogień rozgorzał przeciw Jakubowi, ⟨i gniew jeszcze powstał przeciw Izraelowi⟩,
78:22

że nie uwierzyli w Boga i nie zaufali Jego pomocy.
78:23

Potem z góry wydał rozkaz chmurom i bramy nieba otworzył,
78:24

i spuścił jak deszcz mannę do jedzenia: dał im zboże z nieba.
78:25

Człowiek chleb mocarzy spożywał - żywności zesłał im do syta.
78:26

Wzbudził na niebie wicher od wschodu i mocą swą przywiódł wiatr południowy.
78:27

I zesłał na nich mięso, jak kurzawę, i ptaki skrzydlate, jak morski piasek.
78:28

Sprawił, że pospadały na ich obóz dokoła ich namiotów.
78:29

Jedli więc i nasycili się w pełni, i zaspokoił ich pożądanie.
78:30

Jeszcze nie zaspokoili swego pożądania i pokarm był jeszcze w ich ustach,
78:31

gdy się rozżarzył przeciw nim gniew Boży: zabił ich dostojników, a młodzieńców Izraela powalił.
78:32

Jednakże nadal grzeszyli i nie wierzyli Jego cudom.
78:33

Szybko ich dni zakończył i lata ich nagłą zatratą.
78:34

Gdy ich zabijał, szukali Go, nawracali się i znów szukali Boga.
78:35

I przypominali sobie, że Bóg jest dla nich skałą, że Bóg Najwyższy ich zbawicielem.
78:36

Lecz oszukiwali Go swymi ustami i kłamali Mu swoim językiem.
78:37

Ich serce nie trwało przy Nim, w przymierzu z Nim nie byli stali.
78:38

On jednak litując się odpuszczał winę, a nie wytracał, i często odwracał swój gniew, i nie pobudzał całej swej zapalczywości.
78:39

Przypominał sobie, że są tylko ciałem i tchnieniem, które odchodzi, a nie wraca.
78:40

Ileż razy drażnili Go na pustyni i zasmucali Go na pustkowiu!
78:41

I ponownie Boga wystawiali na próbę, gniewali Świętego Izraela.
78:42

Nie pamiętali Jego ręki - dnia, w którym ich wybawił od ciemiężyciela,
78:43

kiedy czynił w Egipcie swe znaki i swoje cuda na polu Soanu,
78:44

i rzeki ich w krew zamienił, i ich strumienie, aby pić nie mogli.
78:45

Nasłał na nich muchy, które ich kąsały, i zgubne dla nich żaby.
78:46

Ich zbiory wydał owadom, a owoc ich pracy szarańczy.
78:47

Poraził gradem ich winnice, a szronem ich sykomory.
78:48

Ich bydło wydał na pastwę zarazy, a na pastwę choroby ich trzody.
78:49

Zesłał na nich żar swojego gniewu: oburzenie, zapalczywość i udrękę - orszak zwiastunów klęski.
78:50

Otworzył drogę dla swego gniewu: nie zachował ich od śmierci, ich życie wydał zarazie.
78:51

I poraził w Egipcie wszystko pierworodne, pierwsze ich płody w namiotach Chama.
78:52

A swój lud wyprowadził jak owce i powiódł w pustyni jak trzodę.
78:53

Wiódł ich bezpiecznie, tak że się nie bali, a ich wrogów przykryło morze.
78:54

Wprowadził ich do swej ziemi świętej, do gór, które nabyła Jego prawica;
78:55

i wygnał przed nimi narody, a im losem wyznaczył dziedzictwo i w namiotach tamtych osadził szczepy Izraela.
78:56

Ale wystawiali na próbę i drażnili Boga Najwyższego, i Jego przykazań nie strzegli.
78:57

Odstępowali zdradziecko, jak ich ojcowie, byli zmienni, jak łuk zawodny.
78:58

Pobudzali Go do gniewu przez swoje wyżyny i wzniecali Jego zazdrość swoimi rzeźbami.
78:59

Bóg usłyszał i zapłonął gniewem, i zupełnie odrzucił Izraela.
78:60

I porzucił mieszkanie w Szilo, przybytek, gdzie mieszkał wśród ludzi.
78:61

I oddał swoją moc w niewolę, a swą chwałę w ręce nieprzyjaciół.
78:62

I wydał pod miecz swój naród, i rozjątrzył się na swoje dziedzictwo.
78:63

Młodzieńców ich pochłonął ogień, a nad ich pannami nie śpiewano pieśni weselnych.
78:64

Ich kapłani poginęli od miecza, a ich wdowy nie mogły lamentować.
78:65

Lecz Pan się ocknął jak ze snu, jak wojownik winem zmożony.
78:66

I poraził od tyłu swych nieprzyjaciół: wieczystą sromotą ich okrył.
78:67

Odrzucił namiot Józefa i nie wybrał szczepu Efraima,
78:68

lecz wybrał pokolenie Judy, górę Syjon, którą umiłował.
78:69

I wzniósł swoją świątynię, jak wysokie niebo, jak ziemię, którą ugruntował na wieki.
78:70

Wybrał swego sługę Dawida i wziął go od owczych zagród:
78:71

powołał go, gdy chodził za karmiącymi [owcami], by pasł Jakuba, lud Jego, i Izraela, Jego dziedzictwo.
78:72

On ich pasł w prawości swego serca i roztropnie prowadził swoimi rękoma.