Biblia Tysiąclecia
Księga Psalmów 102:24
102:1

Modlitwa trapionego, który znękany wypowiada przed Panem swą udrękę.
102:2

Panie, słuchaj modlitwy mojej, a wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie!
102:3

Nie kryj przede mną swego oblicza w dniu utrapienia mojego! Nakłoń ku mnie Twego ucha: w dniu, w którym Cię wołam, szybko mnie wysłuchaj!
102:4

Dni bowiem moje jak dym znikają, a kości moje płoną jak w ogniu.
102:5

Moje serce wysycha spalona jak trawa, zapominam nawet o spożyciu chleba.
102:6

Od głosu mojego jęku moje kości przywarły do skóry.
102:7

Jestem podobny do kawki na pustyni, stałem się jak sowa w ruinach.
102:8

Czuwam i jestem jak ptak samotny na dachu.
102:9

Każdego dnia znieważają mnie moi wrogowie, srożąc się na mnie przeklinają moim imieniem.
102:10

Albowiem jak chleb jadam popiół i z płaczem mieszam mój napój,
102:11

na skutek oburzenia Twego i zapalczywości, boś Ty mnie podniósł i obalił.
102:12

Dni moje są podobne do wydłużonego cienia, a ja usycham jak trawa.
102:13

Ty zaś, o Panie, na wieki zasiadasz na tronie, a imię Twoje [trwa] przez wszystkie pokolenia.
102:14

Powstaniesz i okażesz litość Syjonowi, bo czas już, byś się nad nim zmiłował, ⟨bo nadeszła godzina⟩.
102:15

Twoi bowiem słudzy miłują jego kamienie i użalają się nad jego gruzami.
102:16

Narody będą się bały imienia Pańskiego, i wszyscy królowie ziemi - Twej chwały,
102:17

bo Pan odbuduje Syjon i ukaże się w swej chwale,
102:18

przychyli się ku modlitwie opuszczonych i nie odrzuci ich modłów.
102:19

Należy to spisać dla pokolenia, co przyjdzie, a lud, który zostanie stworzony, niech wychwala Pana!
102:20

Bo Pan wejrzał z wysokiego przybytku swojego, popatrzył z nieba na ziemię,
102:21

aby usłyszeć jęki pojmanych, aby skazanych na śmierć uwolnić,
102:22

by imię Pańskie głoszono na Syjonie i Jego chwałę w Jeruzalem,
102:23

kiedy zgromadzą się razem narody i królestwa, by służyć Panu.
102:24

Siła moja w drodze ustała, dni moje uległy skróceniu.
102:25

Mówię: Boże mój, nie zabieraj mnie w połowie moich dni: Twoje lata trwają poprzez wszystkie pokolenia.
102:26

Ty niegdyś założyłeś ziemię i niebo jest dziełem rąk Twoich.
102:27

Przeminą one, Ty zaś pozostaniesz. I całe one jak szata się zestarzeją: Ty zmieniasz je jak odzienie i ulegają zmianie,
102:28

Ty zaś jesteś zawsze ten sam i lata Twoje nie mają końca.
102:29

Synowie Twoich sług będą mogli osiąść na stałe i potomstwo ich będzie trwało wobec Ciebie.