Biblia Tysiąclecia
Księga Przysłów 23:5
23:1

Gdy z możnym do stołu usiądziesz, pilnie uważaj, co masz przed sobą;
23:2

nóż sobie przyłóż do gardła, jeśli masz gardło żarłoczne.
23:3

Nie pożądaj jego przysmaków, bo to pokarm zwodniczy.
23:4

O bogactwo się nie ubiegaj i odstąp od twojej chytrości!
23:5

Gdy utkwisz w nim wzrok - już go nie ma, bo skrzydła sobie przyprawi - jak orzeł, co odlatuje ku niebu.
23:6

Z nieżyczliwym człowiekiem nie ucztuj, nie pożądaj jego przysmaków;
23:7

jak ktoś, kto dogadza apetytowi, tak samo i on [postępuje]. Jedz i pij! - mówi do ciebie, a w sercu ci nie jest przychylny.
23:8

Zwrócisz spożyty kawałek, słów miłych użyjesz na próżno.
23:9

Nie mów do uszu głupiego, bo wzgardzi mądrością twej mowy.
23:10

Nie przesuwaj prastarej miedzy, na pole sierot nie wstępuj,
23:11

bo mocny jest ich Obrońca, przeciw tobie ich sprawę obróci.
23:12

Do pouczeń serce swe nakłoń, do mądrych słów - swoje uszy!
23:13

Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz - nie umrze.
23:14

Ty go uderzysz rózgą, a od Szeolu zachowasz mu duszę.
23:15

Synu, gdy mądre twe serce, i własne me serce się cieszy;
23:16

moje wnętrze także się weseli, gdy usta twe mówią, co słuszne.
23:17

Niech twoje serce nie zazdrości grzesznikom, lecz zabiega tylko o bojaźń Pańską:
23:18

gdyż przyszłe życie istnieje, nie zawiedzie cię twoja nadzieja.
23:19

Słuchaj, mój synu - bądź dobry, prostą drogą prowadź twe serce,
23:20

nie bądź z tych, co winu hołdują lub mięsem się lubią obżerać;
23:21

bo pijak i żarłok jest w nędzy, ospałość chodzi w łachmanach.
23:22

Słuchaj ojca, który cię zrodził, i nie gardź twą matką, staruszką!
23:23

Nie sprzedawaj - nabywaj prawdę, mądrość, karność, rozwagę!
23:24

Raduje się ojciec prawego, kto zrodził mądrego, się cieszy;
23:25

niech się weselą twój ojciec i matka, twa rodzicielka niech będzie szczęśliwa.
23:26

Synu, daj mi swe serce, dróg moich niech strzegą twe oczy,
23:27

bo dołem głębokim jest nierządnica, a ciasną studnią jest obca niewiasta,
23:28

czatuje jakby rozbójnik, pomnaża niewiernych w narodzie.
23:29

U kogo Ach!, u kogo Biada!, u kogo swary, u kogo żale, u kogo rany bez powodu, u kogo oczy są mętne?
23:30

U przesiadujących przy winie, u chodzących próbować amfory.
23:31

Nie patrz na wino, jak się czerwieni, jak pięknie błyszczy w kielichu, jak łatwo płynie [przez gardło]:
23:32

bo w końcu kąsa jak żmija, swój jad niby wąż wypuszcza;
23:33

twoje oczy dostrzegą rzeczy dziwne, a serce twe brednie wypowie.
23:34

Zdajesz się spać na dnie morza lub spoczywać na szczycie masztu.
23:35

Obili mnie, nic nie poczułem, chłostali, nic nie wiedziałem. Kiedyż się zbudzę? Jeszcze nadal go pragnę...