Biblia Tysiąclecia
Księga Hioba 23:2
23:1

Hiob na to odpowiedział i rzekł:
23:2

I dziś ma skarga jest gorzka, bo ręką swą ból mi zadaje.
23:3

Obym ja wiedział, gdzie można Go znaleźć, jak dotrzeć do Jego stolicy?
23:4

Wszcząłbym przed Nim swą sprawę i pełne dowodów miał usta.
23:5

Gdybym znał słowa obrony, wiedział, co On mi odpowie...
23:6

Czy natrze na mnie gwałtownie? Raczej zwróci na mnie uwagę.
23:7

Z Nim się prawuję niewinny. Mój sędzia wypuści mnie wolno.
23:8

Pójdę na wschód: tam Go nie ma; na zachód - nie mogę Go dostrzec.
23:9

Na lewo sieje zniszczenie - nie widzę, na prawo się kryje - nie dojrzę.
23:10

Lecz On zna drogę, którą kroczę, z prób wyjdę czysty jak złoto.
23:11

Moja noga kroczy w ślad za Nim, nie zbaczam, idę Jego ścieżką;
23:12

nie gardzę nakazem warg Jego i w sercu słowa ust Jego chowam.
23:13

Lecz On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał.
23:14

Plany wykonać potrafi. Wiele ich tai w swym sercu.
23:15

Więc drżę przed Jego obliczem, ze strachem o Nim rozmyślam,
23:16

Bóg grozą przenika me serce, Wszechmocny napełnia mnie lękiem.
23:17

Bodajbym w mroku zaginął, ciemności miał przed oczami!