Biblia Jakuba Wujka
Księga Wyjścia 9:22
A PAN rzekł do Mojżesza: Wnidź do Faraona i mów do niego: To mówi PAN Bóg Hebrejczyków: Puść lud mój, aby mi ofiarował.
oto ręka moja będzie na pola twoje i na konie, i osły, i wielbłądy, i woły, i owce mór barzo ciężki.
I uczyni PAN dziwną rzecz między osiadłościami Izraelskimi i osiadłościami Egipskimi, że zgoła nic nie zginie z tego, co należy do synów Izraelowych.
Uczynił tedy PAN słowo to nazajutrz. I pozdychało wszytko bydło Egipskie, a z bydła synów Izraelowych zgoła nic nie zginęło.
I posłał Farao, aby oglądano: i nie zdechło było nic z tego, co dzierżał Izrael. I ociężało serce Faraonowe, i nie puścił ludu.
I rzekł PAN do Mojżesza i Aarona: Weźmicie pełne garści popiołu z komina a niech je rozsypie Mojżesz ku niebu przed Faraonem.
I niechaj będzie proch na wszytkę ziemię Egipską: bo będą na ludziach i na bydlętach wrzody i pryszczele nadęte po wszytkiej ziemi Egipskiej.
I wzięli popiołu z komina, i stanęli przed Faraonem, i rozsypał ji Mojżesz ku niebu. I uczyniły się wrzody pryszczelów nadętych na ludziach i bydle.
I nie mogli czarownicy stać przed Mojżeszem dla wrzodów, które na nich były i na wszystkiej ziemi Egipskiej.
I rzekł PAN do Mojżesza: Rano powstań i stań przed Faraonem, i rzeczesz do niego: To mówi PAN Bóg Hebrejczyków: Puść lud mój, aby mi ofiarował.
Bo za tym razem puszczę wszytkie plagi moje na serce twoje i na sługi twoje, i na lud twój, abyś wiedział, że nie masz mnie podobnego na wszytkiej ziemi.
I dlatego wystawiłem cię, abych pokazał nad tobą moc moję, a imię moje opowiedane było po wszytkiej ziemi.
Oto ja jutro tejże godziny spuszczę grad barzo wielki, jaki nie był w Egipcie ode dnia, którego jest założon, aż do tego czasu.
A tak pośli już teraz a zbierz bydło twoje i wszytko, co masz na polu: bo ludzie i bydło, i wszytko, co się najdzie na polu, a nie będzie zgromadzono z pola, i spadnie grad na nie, pozdycha.
I rzekł PAN do Mojżesza: Wyciągni rękę twą ku niebu, że będzie grad po wszystkiej ziemi Egipskiej na ludzie i na bydło, i na wszystko ziele polne w ziemi Egipskiej.
I ściągnął Mojżesz laskę ku niebu, a PAN dał gromy i grad, i łyskawice biegające po ziemi: i spuścił PAN grad na ziemię Egipską.
A grad i ogień, pospołu zmieszane, padał i był tak wielki, jaki nigdy przedtym nie był widziany we wszystkiej ziemi Egipskiej, jako naród tamten staną).
I pobił grad we wszystkiej ziemi Egipskiej wszytko, co było na polu, od człowieka aż do bydlęcia, i wszelkie ziele polne pobił grad, i wszelkie drzewo krainy połamał.
I posłał Farao, i wezwał Mojżesza i Aarona, mówiąc do nich: Zgrzeszyłem i teraz: PAN sprawiedliwy, ja i lud mój - niezbożni.
Módlcie się do Pana, aby przestały gromy Boże i grad, żebym was puścił, abyście żadną miarą więcej tu nie mieszkali.
Rzekł Mojżesz: Gdy wynidę z miasta, podniosę ręce me do PANA i przestaną gromy, i gradu nie będzie: abyś wiedział, że PANSKA jest ziemia.
I wyszedszy Mojżesz od Faraona z miasta wyciągnął ręce do PANA i przestały gromy i grad, i nie kropnął więcej deszcz na ziemię.
I ociężało serce jego i sług jego, i zatwardziało zbytnie, i nie puścił synów Izraelowych, jako przykazał PAN przez rękę Mojżeszową.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?