Biblia Jakuba Wujka
Księga Sędziów 6:24
I uczynili synowie Izraelowi złe przed oczyma PANSKIMI; który je dał w rękę Madian przez siedm lat
i byli barzo od nich uciśnieni. I poczynili sobie jamy i jaskinie w górach, i miejsca barzo obronne na odpór.
i u nich rozbiwszy namioty, jako było w trawie, wszytko psowali, aż do weszcia Gazy, a zgoła nic do żywności należącego w Izraelu nie zostawiali; ani owiec, ani wołów, ani osłów.
Bo i sami, i wszytkie trzody ich przyciągali z namiotami swymi, a jako szarańcza wszytkie miejsca napełniała niezliczona wielkość ludzi i wielbłądów, pustosząc wszytko, czego się dotknęli.
Który posłał do nich męża proroka, i rzekł: To mówi PAN Bóg Izraelów: Jam uczynił, żeście wyszli z Egiptu i wywiodłem was z domu niewolej,
i wybawiłem z ręki Egipcjanów i wszytkich nieprzyjaciół, którzy was trapili, i wygnałem je na weszcie wasze, i dałem wam ich ziemię.
I rzekłem: Jam PAN Bóg wasz! Nie bójcie się bogów Amorejczyków, w których ziemi mieszkacie. A nie chcieliście słuchać głosu mego.
I przyszedł Anjoł PANSKI, i siedział pod dębem, który był w Efra i należał do Joasa, ojca domu Ezri. A gdy Gedeon, syn jego, młócił i czyścił zboże w prasie, aby uciekł przed Madianity,
I rzekł mu Gedeon: Proszę, mój PANIE, jeśli jest PAN z nami, czemuż nas potkało to wszytko? Gdzież są dziwy jego, które powiadali ojcowie naszy i mówili: Wywiódł nas PAN z Egiptu. A teraz opuścił nas PAN i dał w ręce Madiańskie.
I wejźrzał nań PAN, i rzekł: Idź w tej mocy twojej, a wybawisz Izraela z ręki Madiańskiej: wiedz, żem cię posłał.
Który odpowiedając rzekł: Proszę, mój Panie, w czym wybawię Izraela? oto dom mój napodlejszy jest w Manasse, a ja namniejszy w domu ojca mego.
Ani odchodź stąd, aż się wrócę do ciebie niosąc ofiarę i ofiarując ci. Który odpowiedział: Ja będę czekał przyścia twego.
Wszedł tedy Gedeon i upiekł koźlątko i z miary mąki przaśnego chleba, i włożywszy mięso w kosz, a polewkę mieśną wlawszy w garniec, przyniósł wszystko pod dąb i ofiarował mu.
Któremu rzekł Anjoł PANSKI: Weźmi mięso i przaśne chleby i połóż na skale onej a polej polewką. A gdy tak uczynił,
ściągnął Anjoł PANSKI koniec laski, którą trzymał w ręce, i dotknął mięsa i przaśnych chlebów: i wystąpił ogień z skały, i strawił mięso i przaśniki, a Anjoł PANSKI zniknął z oczu jego.
A ujźrzawszy Gedeon, że był Anjoł PANSKI, rzekł: Ach, mój PANIE Boże, iżem widział Anjoła PANSKIEGO twarzą w twarz!
Zbudował tedy tam Gedeon ołtarz PANU i nazwał ji PANSKI pokój, aż do dnia dzisiejszego. A gdy był jeszcze w Efra, która jest domu Ezry,
nocy onej rzekł PAN do niego: Weźmi byka ojca twego a drugiego byka siedmiletnego i rozwalisz ołtarz Baalów, który jest ojca twei go, a gaj, który jest około ołtarza, wyrąbaj
i zbudujesz ołtarz PANU Bogu twemu na wierzchu tej skały, na którejeś pierwej ofiarę położył, i weźmiesz byka wtórego, i ofiarujesz całopalenie na stosie drew, których z gaju wysieczesz.
Wziąwszy tedy Gedeon dziesięć mężów służebników swoich, uczynił jako mu był PAN przykazał. Lecz bojąc się domu ojca swego i ludzi miasta onego, nie chciał tego we dnie czynić, ale wszystko w nocy odprawił.
A gdy wstali rano ludzie miasta onego, ujźrzeli rozwalony ołtarz Baalów i gaj wyrąbany, i byka drugiego włożonego na ołtarz, który natenczas był zbudowany.
I rzekli jeden do drugiego: Kto to uczynił? A gdy się dowiadowali, kto by to uczynił, powiedziano: Gedeon, syn Joas, to wszystko uczynił.
Którym on odpowiedział: Izaście wy, mściciele Baalowi, żebyście się zastawiali zań? Kto jego przeciwnikiem jest, niech umrze, niż dzień jutrzejszy przyjdzie. Jeśli Bóg jest, niech się pomści na tym, który podkopał ołtarz jego.
Od onego dnia nazwan jest Gedeon Jerobaal, przeto iż rzekł Joas, niech się pomści nad tym Baal, który podkopał ołtarz jego.
Wszytek tedy Madian i Amalek, i wschodni narodowie zebrali się pospołu i przeprawiwszy się przez Jordan położyli się obozem w dolinie Jezrael.
I posłał posły do wszystkiego Manasse, który i sam szedł za nim, i drugie posły do Aser i do Zabulon, i do Neftali, którzy mu zajachali.
położę to runo wełny na bojowisku: jeśli rosa będzie na samej wełnie, a na wszytkiej ziemi suchość, będę wiedział, że przez rękę moję, jakoś rzekł, wyzwolisz Izraela.
I rzekł zaś do Boga: Niech się nie gniewa zapalczywość twa na mię, jeśli się jeszcze z raz pokuszę szukając znaku na runie. Proszę, niechaj samo runo sucho będzie, a wszytka ziemia zmokła od rosy.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?