„Który odda każdemu według uczynków jego:”

Biblia Warszawska: List św. Pawła do Rzymian 2,6

Nawigacja

Biblia Jakuba Wujka
Księga Sędziów 19:2

1Był niejaki mąż, Lewit, mieszkający w boku góry Efraim, który pojął żonę z Betlejem Judy. 2Która go opuściła i wróciła się do domu ojca swego do Betlejem i mieszkała u niego cztery miesiące. 3I szedł za nią mąż jej, chcąc się z nią pojednać i łagodnie użyć, i z sobą przywieść, mając w towarzystwie chłopca i dwa osły. Która przyjęła go i wwiodła do domu ojca swego. Co gdy usłyszał świekier jego, ujźrzawszy go, zabieżał mu z radością 4i obłapił go. I mieszkał zięć w domu świekra trzy dni, jedząc i pijąc z nim przyjacielskie. 5A czwartego dnia wstawszy w nocy, chciał odjachać. Którego zatrzymał świekier i rzekł do niego: Zjedz pierwej trochę chleba a pokrzep żołądka i tak pojedziesz. 6I siedzieli z sobą, i jedli, i pili. I rzekł ociec dziewki do zięcia swego: Proszę cię, zostań tu jeszcze przez dziś a bądźmy wespół dobrej myśli. 7Ale on wstawszy począł chcieć odjechać. A świekier przedsię usilnie go wściągał i zatrzymał przy sobie. 8A gdy było rano, gotował się Lewit w drogę. Któremu zaś rzekł świekier: Proszę cię, zjedz co trochę, a posiliwszy się, aż dnia przybędzie, potym pojedziesz. I tak jedli z sobą. 9I wstał młodzieniec, aby jachał z żoną swą i z chłopcem. Któremu zaś rzekł świekier: Obacz, żeć się już dzień chyli ku zachodu a wieczór nadchodzi: zostań u mnie jeszcze dziś a straw dzień wesoło, a jutro pójdziesz, abyś szedł do domu twego. 10Nie chciał zięć przyzwolić na mowę jego, ale wnet pojachał i przyszedł przeciw Jebuz, które inszym imieniem zową Jeruzalem, wiodąc z sobą dwa osły z brzemiony i nałożnicę. 11I już byli w Jebuz, a dzień się odmieniał w noc, i rzekł sługa do Pana swego: Pódź, proszę, wstąpwa do miasta Jebuzejczyków a zostańmy w nim. 12Któremu odpowiedział Pan: Nie wstąpię do miasta obcego narodu, który nie jest z synów Izraelowych, ale przejdę aż do Gabaa, 13a tam przyszedszy, staniemy w nim abo więc w mieście Rama. 14A tak minęli Jebuz i szli zaczętą drogą, i zaszło im słońce u Gabaa, które jest w pokoleniu Beniamin, 15i weszli do niego, aby tam zostali. Gdzie gdy wszedszy, siedzieli na ulicy miejskiej, a żaden ich nie chciał przyjąć do gospody. 16Alić oto przyszedł człowiek stary, wracający się z pola i od roboty swej wieczór, który też był z góry Efraim, a gościem mieszkał w Gabaa, a ludzie onej krainy byli synowie Jemini. 17I podniózszy oczy, ujźrzał starzec człowieka siedzącego z tłomoczki swemi na ulicy miasta, i rzekł do niego: Skąd idziesz, a dokąd idziesz? 18Który mu odpowiedział: Wyjachaliśmy z Betlejem Judy a idziem do miejsca naszego, które jest w boku góry Efraim, skądeśmy byli wyszli do Betlejem, a teraz idziemy do domu Bożego, a żaden nas nie chce przyjąć pod dach swój, 19mających plewy i siano na obrok osłom, a chleb i wino na moję i służebnice twojej potrzebę, i chłopca, który jest ze mną: niczego nie potrzebujemy, jedno gospody. 20Któremu starzec odpowiedział: Pokój z tobą niech będzie: ja dam, czego potrzeba, tylko proszę, żebyś nie stał na ulicy. 21I wwiódł go do domu swego i dał osłom obrok, a skoro umyli nogi swoje, wziął je na ucztę. 22A gdy oni używali, a po utrudzeniu z drogi jedząc i pijąc ciała posilali, przyszli mężowie miasta onego, synowie Belial (to jest bez jarzma), a obstąpiwszy dom starców, we drzwi bić poczęli, wołając na pana domu i mówiąc: Wywiedź męża, który wszedł do domu twego, że będziem z nim czynić, co chcemy. 23I wyszedł do nich starzec, i rzekł: Nie chciejcie, bracia, nie chciejcie czynić tego złego, bo wszedł człowiek do gospody mojej, a przestańcie od tego szaleństwa. 24Mam córkę, dziewicę, a ten człowiek ma nałożnicę, wywiodę je do was, że je poniżycie, a waszę psotę wypełnicie, tylko proszę tej niecnoty przeciw przyrodzeniu z mężem nie czyńcie. 25Nie chcieli słuchać mowy jego. Co widząc on człowiek, wywiódł do nich nałożnicę swoję i dał ją na swą wolą ich, z którą gdy całą noc psotę płodzili, puścili ją rano. 26A niewiasta, gdy ciemności mijały, przyszła do drzwi domu, w którym jej pan mieszkał, i tam upadła. 27A gdy było rano, wstał człowiek i otworzył drzwi, aby zaczętą drogę skończył: a oto nałożnica jego leżała przede drzwiami rozciągnąwszy ręce na progu. 28Do której on mniemając, żeby spała, mówił: Wstań a idźmy. Która gdy nic nie odpowiedziała, obaczywszy, że umarła, wziął ją i włożył na osła, i wrócił się do domu swego. 29Do którego wszedszy, porwał miecz, a ciało żony i z kościami jej na dwanaście części i sztuk zrąbawszy, rozesłał po wszystkich granicach Izraelskich. 30Co każdy ujźrzawszy społem wołali: Nigdy się takowa rzecz nie stała w Izraelu od tego dnia, którego wyszli ojcowie naszy z Egiptu aż do tego czasu! Wydajcie wyrok a społecznie postanówcie, co trzeba czynić.

Nawigacja

Nie bój się! - Werset na dziś

Wersety o pokoju na 365 dni w roku!

Ich domy są bezpieczne, wolne od strachu i nie smaga ich rózga Boża.
Job 21:9

W Chrystusie

W końcu, bracia moi, umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy jego.
Efez 6:10

Kim jesteś i co masz w Chrystusie.

Czy wiesz że?

Dawid miał syna o imieniu Daniel (I Kron 3:1).

Fakty i ciekawostki Biblijne.

Obietnice Boże

Ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne,
I Kor 1:27


"Uczyłem mój lud, że może mieć, to co mówi, lecz oni ciągle mówią, to co mają."

Szukaj w dialogach Beta

Pozostaw to pole puste aby wyświetlić wszystkie wypowiedzi tej lub do tej osoby.

BlueLetterBible.org

Np. Jhn 3:16 lub John 3:16 lub glory, heaven, majesty etc.



Warto odwiedzić