Biblia Jakuba Wujka
Księga Rodzaju 43:21
A gdy strawili żywność, którą byli przywieźli z Egiptu, rzekł Jakob do synów swoich: Wróćcie się a nakupcie nam trochę żywności.
Odpowiedział Juda: Wypowiedział nam mąż on oświadczając się pod przysięgą, mówiąc: Nie ujźrzycie oblicza mego, jeśli brata waszego namłodszego nie przywiedziecie z sobą.
ale jeśli nie chcesz, nie pojedziemy: mąż bowiem, jakośmy nieraz rzekli, wypowiedział nam, mówiąc: Nie ujźrzycie oblicza mego bez brata waszego namłodszego.
A oni odpowiedzieli: Pytał nas on człowiek porządnie o rodzie naszym: jeśli ociec żyw, jeśli mamy brata, a myśmy odpowiedzieli jemu porządkiem wedle tego, o co pytał. Izaliśmy mogli wiedzieć, że miał rzec: Przywiedźcie brata waszego z sobą?
Juda też rzekł ojcu swemu: Pośli dziecię ze mną, żebychmy pojechali a żyć mogli: byśmy nie pomarli, my i dziatki nasze.
Ja biorę dziecię, z ręki mojej dochodź go. Jeślić go nie przywiodę a nie wrócę tobie, będę winien grzechu przeciw tobie na wszelki czas.
Izrael tedy, ociec ich, rzekł do nich: Jeśliż tak potrzeba niesie, uczyńcież, co chcecie: nabierzcie co lepszych pożytków ziemie w naczynia wasze i donieście mężowi dary: trochę resiny i miodu, i storaku, stakty i terebintu, i migdałów.
Pieniądze też dwoje nieście z sobą. I one, któreście naleźli w workach, odnieście, by się snadź omyłką nie stało;
A Bóg mój Wszechmocny niechaj go wam uczyni łaskawym i niech odeśle z wami brata waszego, którego trzyma, i tego Beniamina, a ja jako osierociały bez dziatek będę.
Wzięli tedy mężowie dary i dwoje pieniądze, i Beniamina, i jachali do Egiptu, i stanęli przed Jozefem.
Które on ujźrzawszy, i Beniamina z nimi, rozkazał szafarzowi domu swego, mówiąc: Wprowadź męże w dom a nabij bydła i nagotuj ucztę; bo ze mną będą jeść w południe.
I tam zlększy się, rzekli jeden do drugiego: Dla pieniędzy, któreśmy z pierwu odnieśli w worzech naszych wwiedziono nas, aby potwarz na nas zwalił i gwałtem podbił w niewolą i nas, i osły nasze.
których nakupiwszy, gdyśmy przyjachali do gospody, otworzyliśmy wory nasze i naleźliśmy pieniądze na wierzchu worów, któreśmy teraz pod tąż wagą odnieśli.
Lecz i drugie srebro przynieśliśmy, abyśmy nakupiły co nam potrzeba: nie masz w sumnieniu naszym, kto by je włożył do worków naszych.
A on odpowiedział: Pokój z wami, nie bójcie się. Bóg wasz i Bóg ojca waszego dał wam skarby do worów waszych, bo pieniądze, któreście mi dali, dobre ja u siebie mam. I wywiódł do nich Symeona.
A oni gotowali dary, aż przyszedł Jozef w południe. Słyszeli bowiem, że tam chleba pożywać mieli.
Wszedł tedy Jozef do domu swego i ofiarowali mu dary trzymając w rękach swoich i pokłonili się mu aż do ziemie.
A on łaskawie je pozdrowiwszy, pytał ich, mówiąc: Zdrówże jest ociec wasz stary, o którymeście mi powiadali? Żyw jeszcze?
Którzy odpowiedzieli: Zdrów jest sługa twój, ociec nasz, jeszcze żyw. I schyliwszy się pokłonili się mu.
Tedy podniósszy Jozef oczy, ujźrzał Beniamina, brata swego rodzonego, i rzekł: Ten jest brat wasz maluczki, o którymeście mi powiadali? I znowu: Bóg ci, pry, bądź miłościw, synu miły.
I pokwapił się, bo się wzruszyły były wnętrzności jego nad bratem swym i łzy się mu rzucały, i wszedszy do komory płakał.
Który położywszy osobno Jozefowi, a osobno braciej, Egipcjanom też, którzy pospołu jedli, osobno (nie godzi się bowiem Egipcjanom jadać z Hebrejczyki i mają za nieczystą takową biesiadę),
siedli przed nim, pierworodny według pierworodzieństwa swego, a namłodszy według lat swoich. I dziwowali się barzo.
Wziąwszy części, które od niego brali, a więtsza część dostała się Beniaminowi, tak iż piącią części przechodziła. I pili, i popili się z nim.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?