Biblia Jakuba Wujka
Księga Rodzaju 31:25
Potym gdy usłyszał słowa synów Labanowych, mówiących: Pobrał Jakob wszystko, co miał ociec nasz, a z jego majętności zbogaciwszy się, zstał się zacnym.
A nawięcej, że mu PAN mówił: Wróć się do ziemie ojców twoich i do rodziny twojej, a będę z tobą.
I rzekł im: Widzę twarz ojca waszego, że nie jest przeciw mnie jako wczora i dziś trzeci dzień: lecz Bóg ojca mego był ze mną.
Ale i ociec wasz oszukał mię i odmienił zapłatę moję po dziesięćkroć, a przedsię nie dopuścił mu Bóg, aby mi szkodził.
Jeśli kiedy rzekł: Pstre będą zapłatą twoją, wszytkie owce rodziły pstre przypłodki; kiedy zaś przeciwnym obyczajem mówił: Białe wszytkie weźmiesz za myto, wszytkie trzody rodziły białe.
Gdy bowiem czas poczynania owiec przyszedł, podniosłem oczy swe i widziałem przez sen wstępujące samce na samice pstre i blachowane, i rozmaitej barwy.
Który rzekł: Podnieś oczy twoje a obacz wszytkie samce wstępujące na samice, pstre, blachowane i nakrapiane. Bom widział wszytko, coć Laban uczynił.
Jam ci jest Bóg Betel, gdzieś namazał kamień i szlubiłeś mi szlub. Teraz tedy wstań a wynidź z tej ziemie wracając się do ziemie narodzenia twego.
I odpowiedziały Rachel i Lija: Izaż jeszcze mamy jaką cząstkę w majętności i w dziedzictwie domu ojca naszego?
Ale Bóg odjął majętności ojca naszego i podał je nam i synom naszym, a tak wszytko uczyń, coć Bóg przykazał.
I zabrał wszytkę majętność swoję i trzody, i czego jedno w Mezopotamijej nabył, idąc do Izaaka, ojca swego, do ziemie Chananejskiej.
A gdy poszedł tak sam, jako wszytko, do czego miał prawo, i przeprawiwszy się przez Rzekę, ciągnął ku górze Galaad,
I widział we śnie Boga mówiącego do siebie: Strzeż, abyś nic przykro nie mówił przeciw Jakobowi.
I już był Jakob rozbił namiot na górze; i gdy go on dogonił z bracią swą, na tejże górze Galaad rozbił namiot.
I rzekł do Jakoba: Czemuś tak uczynił, żeś krom wiedzenia mego zabrał córki moje jakoby mieczem pojmane?
Przecześ bez wiadomości mojej chciał uciec ani dać mi znać, żebym cię był odprowadził z weselem i z pieśniami, i z bębny, i z cytrami?
możeć ręka moja złym oddać, ale Bóg ojca waszego wczora mi rzekł: Strzeż, abyś nie mówił przeciw Jakobowi nic przykrego.
Niech tak będzie, chciałoć się jachać do swoich i pragnąłeś domu ojca twego; czemużeś pokradł Bogi moje?
Odpowiedział Jakob: Żem odjachał bez wiadomości twojej, bałem się, byś mi mocą nie pobrał córek twoich.
A co mię w złodziejstwie pomawiasz: u kogokolwiek najdziesz Bogi twoje, niech zabit będzie przed bracią naszą. Szukaj, cokolwiek twego u mnie najdziesz, to weźmi. To mówiąc nie wiedział, żeby Rachel ukradła bałwany.
Wszedszy tedy Laban do namiotu Jakoba, i Lijej, i obu służebnic, nie nalazł. A gdy wchodził do namiotu Rachele,
ona spieszno bałwany skryła pod mierzwę wielbłądowę, i siadła na niej. A gdy wszytek namiot zmacał, a nic nie nalazł,
rzekła mu: Niech się nie gniewa Pan mój, żeć przed tobą powstać nie mogę: bo według obyczaju niewieściego teraz na mię przypadło. I tak oszukana jest pilność szukającego.
A nadąwszy się Jakob z fukiem rzekł: Prze którą winę moję i który grzech mój takeś się zapalił za mną
i wymacałeś wszytek sprzęt mój? Cóżeś nalazł ze wszytkiej majętności domu twego? Połóż tu przed bracią moją i bracią twoją, a niech rozsądzą między mną a tobą.
I przetożem przez dwadzieścia lat był z tobą? Owce twoje i kozy nie były niepłodne, nie jadłem baranów trzody twojej
anim ci porwanego od zwierza pokazował, jam wszystkę szkodę nadgradzał: cokolwiek kradzieżą ginęło, na mnieś tego ścigał.
I takem ci przez dwadzieścia lat w domu twym służył: czternaście za córki, a sześć za trzody twoje. Odmieniałeś też po dziesięćkroć zapłatę moję.
By był Bóg ojca mego Abrahama a bojaźń Izaaka nie była przy mnie, snadź byś mię był teraz puścił nagiego. Na utrapienie moje i na prace rąk moich wejźrzał Bóg i strofował cię wczora.
Odpowiedział mu Laban: Córki moje i synowie, i trzody twoje, i wszystko to, co widzisz, moje jest: Cóż mam czynić synom i wnukom moim?
I rzekł Laban: Kupa ta będzie świadkiem między mną a tobą dzisia (i dlatego nazwano jest imię jej Galaad, to jest Kupa Świadka).
Jeśli będziesz trapił córki moje i jeśli pojmiesz insze żony nad nie, nie masz tu inszego świadka mowy naszej oprócz Boga, który obecnie patrzy.
świadkiem będzie: kupa ta, mówię, i kamień niech będzie na świadectwo, jeślibym abo ja przeszedł ją idąc do ciebie, abo ty przeszedłbyś ją myśląc mi co złego.
Bóg Abrahamów i Bóg Nachorów niech rozsądzi między nami, Bóg ojca ich. Przysiągł tedy Jakob przez Bojaźń ojca swego, Izaaka.
I ofiarowawszy ofiary na górze, wezwał braciej swej, aby jedli chleb. Którzy najadszy się, zostali tam.
A Laban w nocy wstawszy pocałował syny i córki swe i błogosławił im, i wrócił się na miejsce swoje.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?