„Sześćdziesiąt jest królowych i osiemdziesiąt kochanek, a panien bez liczby.”

Nowa Biblia Gdańska: Pieśń nad pieśniami 6,8

Biblia Jakuba Wujka
Księga Rodzaju 24:15

1A Abraham był stary i podeszły w leciech: a Pan mu we wszytkim błogosławił. 2I rzekł do starszego sługi domu swego, który władał wszytkim, co miał: Połóż rękę twoję pod biodrę moję, 3abych cię poprzysiągł przez PANA Boga nieba i ziemie, żebyś nie brał żony synowi memu z córek Chananejskich między któremi mieszkam. 4Ale żebyś do ziemie i do rodziny mojej jechał i tamstąd wziął żonę synowi memu, Izaakowi. 5Odpowiedział sługa: Jeśli białagłowa nie będzie chciała iść ze mną do tej ziemie, izaż odprowadzić mam syna twego na miejsce, z któregoś ty wyszedł? 6I rzekł Abraham: Strzeż, abyś tam kiedy nie odprowadzał syna mego. 7Pan Bóg niebieski, który mię wziął z domu ojca mego i z ziemie urodzenia mego, który mówił ze mną i przysiągł mi, mówiąc: Nasieniu twemu dam tę ziemię: on pośle Anjoła swego przed tobą i weźmiesz stamtąd żonę synowi memu. 8A jeśli nie zechce białagłowa jachać z tobą, tedy nie będziesz obowiązany przysięgą: tylko syna mego nie odprowadzaj tam. 9Podłożył tedy sługa rękę swoję pod biodrę pana swego i przysiągł mu na tę mowę. 10I wziął dziesięć wielbłądów z stada i poszedł niosąc z sobą ze wszytkich dóbr jego, a pojechawszy udał się do Mezopotamijej, do miasta Nachor. 11I postawiwszy wielbłądy przed miastem u studnie w wieczór, o czasie, którego zwykły wychodzić niewiasty czerpać wodę, rzekł: 12PANIE Boże pana mojego Abrahama, proszę, potkaj mię dziś a uczyń miłosierdzie z panem moim Abrahamem. 13Oto ja stoję blisko studnie, a córki obywatelów tego miasta wynidą czerpać wodę. 14Przetoż panienka, której ja rzekę: Nachyl wiadra twego, że się napiję, a ona odpowie: Pij, i owszem, i wielbłądy twoje napoję: ta jest, którąś zgotował słudze swemu Izaakowi, i przez to zrozumiem, żeś uczynił miłosierdzie z panem moim. 15Jeszcze był w sobie słów nie dokończył, a oto Rebeka wychodziła, córka Batuela, syna Melchy, żony Nachora, brata Abrahamowego, mając wiadro na ramieniu swoim: 16Dzieweczka zbytnie śliczna i panna barzo piękna i niepoznana od męża. A zeszła była do studniej i napełniła była wiadro, i wracała się. 17I zabieżał jej sługa, i rzekł: Trochę wody, abym się napił, daj mi z wiadra twego. 18Która odpowiedziała: Pij, panie mój. I prędziuchno złożyła wiadro na rękę swoję, i dała mu pić. 19A gdy się napił, przydała: I owszem, i wielbłądom twoim naczerpam wody, aż się wszyscy napiją. 20I wylawszy wiadro w koryta, bieżała zasię do studnie czerpać wody, i naczerpawszy, wszytkim wielbłądom dała. 21A on milcząc przypatrował się jej, chcąc wiedzieć, jeśliby zdarzył PAN drogę jego, czy nie. 22A gdy się napili wielbłądowie, dobył mąż nausznic złotych, które ważyły dwa sykla, i maneli tyleż, ważących syklów dziesięć. 23I rzekł do niej: Czyjaś ty córka? powiedz mi; jestli w domu ojca twego miejsce ku staniu? 24Która odpowiedziała: Jestem córka Batuela, syna Melchy, którego urodziła Nachorowi. 25I przydała mówiąc: Plew też i siana dostatek jest u nas, i miejsce przestrone do stania. 26I nachylił się człowiek, i pokłonił się PANU, 27mówiąc: Błogosławiony PAN Bóg pana mego, Abrahama, który nie oddalił miłosierdzia i prawdy swej od Pana mego i prostą drogą przywiódł mię w dom brata pana mego. [komentarz AS: zastępowanie tetragramu JHWH słowem PAN szczególnie mocno razi w sąsiedztwie wyrazów "Pan", "pan"] 28Bieżała tedy dzieweczka i powiedziała w domu matki swej wszytko, co słyszała. 29A Rebeka miała brata imieniem Labana, który prędko wyszedł do człowieka, kędy była studnia. 30A gdy ujźrzał nausznice i manele na ręku siostry swej i usłyszał wszytki słowa powiadającej: To mi mówił człowiek: przyszedł do męża, który stał u wielbłądów i blisko studnie wody, 31i rzekł do niego: Wnidź, błogosławiony PANSKI: przecz na dworze stoisz? Nagotowałem dom i miejsce wielbłądom. 32I doprowadził go do gospody, i rozsiodłał wielbłądy, i dał plew i siana, i wody na umycie nóg jego i mężów, którzy z nim przyjechali. 33I położono przed nim chleba. Który rzekł: Nie będę jadł, aż odmówię rzecz swoję. Odpowiedział mu: Mów. 34A on rzekł: Jestem sługa Abrahamów. 35A PAN błogosławił panu memu barzo i uwielmożony jest. I nadał mu owiec i wołów, srebra i złota, niewolników i niewolnic, wielbłądów i osłów. 36I urodziła Sara, żona pana mego, syna panu memu w starości swojej, i dał mu wszytko, co miał. 37I poprzysiągł mię pan mój mówiąc: Nie weźmiesz żony synowi memu z córek Chananejskich, w których ziemi mieszkam: 38ale do domu ojca mego pojedziesz i z rodziny mojej weźmiesz żonę synowi memu. 39A jam odpowiedział panu memu: A jeśli nie będzie chciała ze mną jachać białagłowa? 40PAN, prawi, przed którego oblicznością chodzę, pośle Anjoła swego z tobą i zdarzy drogę twoję: i weźmiesz żonę synowi memu z rodziny mojej i z domu ojca mego. 41Nie winien będziesz zaklęcia mego, gdy przyjdziesz do powinowatych moich, a nie danoć by. 42Przyszedłem tedy dzisia do studnie wody i rzekłem: PANIE Boże pana mego Abrahama, jeśliś zdarzył drogę moję, po której teraz chodzę: 43oto stoję u studniej wody, a panna, która wynidzie czerpać wody, usłyszy ode mnie: Daj mi trochę wody pić z wiadra twego, 44a rzecze mi: I ty pij, i wielbłądom twoim naczerpam, ta jest białagłowa, którą zgotował PAN synowi pana mego. 45A gdym to z sobą milcząc rozbierał, ukazała się Rebeka idąc z wiadrem, które niosła na ramieniu, i zeszła do studniej, i naczerpała wody. I rzekę do niej: Daj mi trochę pić. 46Która spiesznie złożyła wiadro z ramienia i rzekła mi: I ty pij, i wielbłądom twoim dam pić. I piłem, i napoiła wielbłądy. 47I spytałem jej, i rzekłem: Czyjaś córka? Która odpowiedziała: Jestem córka Batuela, syna Nachorowego, którego mu urodziła Melcha. Zawiesiłem tedy nausznice na ozdobę oblicza jej i manele włożyłem na ręce jej. 48I nachyliwszy się pokłoniłem się PANU, błogosławiąc PANA Boga pana mego Abrahama, który mię przywiódł prostą drogą, abym wziął córkę brata pana mego synowi jego. 49A przetoż jeśliż czynicie miłosierdzie i prawdę z panem moim, oznajmicie mi; a jeśli się co inszego podoba i to mi powiedzcie, abym poszedł w prawo abo w lewo. 50I odpowiedzieli Laban i Batuel: Od PANA wyszła mowa: nie możemy nad wolą jego co inego mówić z tobą. 51Oto Rebeka przed tobą jest, weźmi ją a jedź, a niech będzie żoną syna pana twego, jako rzekł PAN. 52Co gdy usłyszał sługa Abrahamów, padszy pokłonił się do ziemie PANU. 53I dobywszy naczenia srebrnego i złotego, i szat, dał je Rebece za dar; braciej także jej i matce dał upominki. 54I sprawiwszy gody jedząc i pijąc pospołu zostali tam. A rano wstawszy sługa rzekł: Puśćcie mię, abym pojachał do pana mego. 55I odpowiedzieli bracia jej i matka: Niech zmieszka panienka aby dziesięć dni u nas, a potym pojedzie. 56A on rzekł: Nie zatrzymawajcie mię, gdyż PAN zdarzył drogę moje: puśćcie mię, abym jachał do pana mego. 57I rzekli: Zawołajmy panny a dowiedzmy się jej wolej. 58A gdy przyzwana przyszła, spytali: Chcesz jachać z tym człowiekiem? Która rzekła: Pojadę. 59A tak puścili ją, i mamkę jej, i sługę Abrahamowego, i towarzystwo jego. 60Winszując szczęścia siestrze swej, i mówiąc: Siostraś nasza jest: rozmnóż się w tysiąc tysięcy i niech posiędzie nasienie twoje, brony nieprzyjaciół swoich. 61Rebeka tedy i dziewki jej wsiadszy na wielbłądy, jachały za onym mężem, który się spieszno wracał do Pana swego. 62A tego czasu przechadzał się Izaak po drodze, która wiedzie do studnie, której imię jest żywiącego i widzącego: mieszkał bowiem w ziemi ku południowi. 63A wyszedł był dla rozmyślania na polu już ku wieczorowi: a podniózszy oczy swe ujźrzał wielbłądy idące z daleka. 64Rebeka też ujźrzawszy Izaaka zsiadła z wielbłąda. 65I rzekła do sługi: Co ono za człowiek, który idzie przez pole przeciwko nam? I rzekł jej: To jest Pan mój. A ona wziąwszy prędko płaszcz, nakryła się. 66A sługa wszytko, co sprawił, powiedział Izaakowi. 67Który wprowadził ją do namiotu Sary, matki swej, i wziął ją za żonę: i tak barzo ją miłował, że żalu, który był przypadł z śmierci matki jego, ulżył.

Nawigacja

Nie bój się! - Werset na dziś

Wersety o pokoju na 365 dni w roku!

A gdy was wydadzą, nie troszczcie się, jak i co macie mówić; albowiem będzie wam dane w tej godzinie, co macie mówić.
Mat 10:19

W Chrystusie

Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli.
Gal 5:1

Kim jesteś i co masz w Chrystusie.

Czy wiesz że?

Bóg zapowiedział "przekleństwo" dla każdego zabójcy (V Mojż 27:25).

Fakty i ciekawostki Biblijne.

Obietnice Boże

Albowiem współpracownikami Bożymi jesteśmy; wy rolą Bożą, budowlą Bożą jesteście.
I Kor 3:9


"Uczyłem mój lud, że może mieć, to co mówi, lecz oni ciągle mówią, to co mają."

Szukaj w dialogach Beta

Pozostaw to pole puste aby wyświetlić wszystkie wypowiedzi tej lub do tej osoby.

BlueLetterBible.org

Np. Jhn 3:16 lub John 3:16 lub glory, heaven, majesty etc.



Warto odwiedzić