Biblia Jakuba Wujka
Księga Joela 2:6
Trąbcie w trąbę na Syjonie a krzyczcie na górze świętej mojej, niech się lękają wszyscy obywatele ziemscy, bo przychodzi dzień PANski, bo blisko jest:
dzień ciemności i mroku, dzień obłoku i wichru. Jako zaranie rozciągnione po górach lud wielki a mocny; podobnego mu nie było od początku i nie będzie po nim aż do lat rodu i rodu.
Przed obliczem jego ogień pożerający, a za nim płomień palący. Jako ogród rozkoszny ziemia przed nim, a po nim pustynia pusta i nie masz, kto by uszedł przed nim.
Jako grzmot poczwórnych po wierzchu gór skakać będą, jako szum płomienia ognistego pożerającego słomę, jako lud mocny zgotowany ku bitwie.
Jako mocarze biegać będą, jako mężowie waleczni wlazą na mur, mężowie drogami swemi pójdą, a nie ustąpią z szcieżek swoich.
Żaden brata swego nie ściśnie, każdy szcieżką swoją pójdą, ale i okny wypadać będą, a nie stłuką się.
Przed obliczem jego zadrżała ziemia, poruszyły się niebiosa, słońce i księżyc zaćmiły się, a gwiazdy zahamowały jasność swoję.
A PAn dał głos swój przed wojskiem swym, bo wiele barzo obozów jego, bo mocne a czyniące słowo jego: abowiem wielki dzień PANski i straszny barzo, a kto ji zniesie?
Przetoż teraz mówi PAN: Nawróćcie się do mnie ze wszytkiego serca waszego w poście i w płaczu, i w żalu.
I rozdzierajcie serca wasze, a nie szaty wasze, a nawróćcie się do PANA Boga waszego: bo dobrotliwy i miłosierny jest, cierpliwy i mnogiego miłosierdzia i łacny do ubłagania nad złością, i kający się złego.
Kto wie, jeśli się wróci i odpuści, i zostawi po sobie błogosławieństwo, obiatę i mokrą ofiarę PANU Bogu waszemu?
zgromadźcie lud, poświęćcie kościół, zbierzcie starce, zbierzcie dzieci i ssące piersi. Niech wynidzie oblubieniec z komory swej, a oblubienica z komnaty swojej.
Między przysionkiem a ołtarzem będą płakać kapłani, słudzy PANscy, a będą mówić: Przepuść PANIE, przepuść ludowi twemu, a nie daj dziedzictwa twego na hańbę, żeby nad nim poganie panowali. Przecz mówią między narody: Gdzież jest Bóg ich?
I odpowiedział PAN, i rzekł ludowi swemu: Oto ja poślę wam pszenicę i wino i oliwę i nasycicie się imi, a nie dam was więcej pośmiewiskiem między narody.
I tego, który jest od północy oddalę od was, i wypędzę go do ziemie bezdrożnej i pustej. Oblicze jego ku morzu Wschodniemu, a ostatek jego ku Morzu ostatecznemu: i wynidzie smród jego, wystąpi zgniłość jego, bo się pyszno sprawował.
Nie bójcie się, bydło polne, bo zrodziły ozdoby pustynie, bo drzewo przyniosło owoc swój, figa i winnica podały moc swoję.
I synowie Syjon, weselcie się a radujcie się w PANU Bogu waszym, bo wam dał Nauczyciela sprawiedliwości, i uczyni, że spadnie na was deszcz ranny i pozdny jako na początku.
I oddam wam lata, które zjadła szarańcza, chrząszcz i rdza i gąsienica: wojsko moje wielkie, którem był posłał na was.
A tak jedząc jeść będziecie i najecie się a chwalić będziecie imię PANA Boga waszego, który uczynił dziwy z wami, a nie zawstydzi się lud mój na wieki.
Będziecie wiedzieć, że ja w pośrzodku Izraela jestem, ja, Pan Bóg wasz, a nie masz inszego: nie będzie zawstydzon lud mój na wieki.
I będzie potym: wyleję ducha mego na wszelkie ciało a prorokować będą synowie waszy i córki wasze, starcom waszym sny się śnić będą, a młodzieńcy waszy widzenia widzieć będą.
I będzie: każdy, który by wzywał imienia PANskiego, zbawion będzie: bo na górze Syjońskiej i w Jeruzalem będzie wybawienie, jako rzekł PAN, i w ostatkach, których PAN wezwie.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?