Biblia Jakuba Wujka
Księga Jeremiasza 46:14
Na Egipt, przeciw wojsku faraona Nechao, króla Egipskiego, który był nad rzeką Eufratesem w Charkamis, którego poraził Nabuchodonozor, król Babiloński, czwartego roku Joakima, syna Jozjaszowego, króla Judzkiego:
Zaprzągajcie konie a wsiadajcie, jezdni, stańcie w hełmiech, wycierajcie oszczepy, obleczcie się w pancerze!
Cóż tedy? Widziałem je lękliwe a tył podające. Mocne ich pobite, uciekali prędko ani się obejrzeli: strach zewsząd! mówi PAN.
Niech nie ucieka prędki a niech nie mniema, aby miał wybawion być mocny. Na północy u rzeki Eufratesa zwyciężeni są i polegli.
Egipt jako rzeka wzbiera a jako rzeki wzruszać się będą wały jego i rzecze: Wstąpiwszy pokryję ziemię, wygubię miasto i obywatele jego.
Wsiadajcie na konie a wyskakujcie na woziech, a niech się ruszą mocni, Murzyńska ziemia i Libijanie, którzy noszą tarcz, i Lidyjczycy porywający i puszczający strzały.
Ale on dzień PANA Boga zastępów, dzień pomsty, aby się pomścił nad nieprzyjacioły swemi. Pożrze miecz a nasyci się i opije się krwie ich: bo ofiara PANA Boga zastępów w ziemi północnej, nad rzeką Eufratesem.
Wstąp na Galaad a nabierz rezyny, panno, córko Egipska: próżno rozmnażasz lekarstwa, zdrowia mieć nie będziesz!
Usłyszeli narodowie sromotę twoję, a krzyk twój napełnił ziemię, bo mocny natarł na mocnego i oba społem upadli.
Słowo, które mówił PAN do Jeremiasza proroka o tym, że ma przyść Nabuchodonozor, król Babiloński, a porazić ziemię Egipską.
Opowiadajcie Egiptowi a dajcie słyszeć w Magdalu, i niech brzmi w Memfis i w Tafnis! Rzeczcie: Stań a nagotuj się, bo pożrze miecz to, co w okolicy twojej jest.
Rozmnożył upadające i padł mąż na bliźniego swego. I rzeką: Wstań a wróćmy się do ludu swego i do ziemie narodzenia naszego, od oblicza miecza gołębice.
Żywię ja (mówi król, PAN zastępów imię jego), że jako Tabor między górami, a jako Karmel nad morzem - przydzie!
Naczynie prowadzenia poczyń sobie, obywatelko, córko Egipska: bo Memfis pustynią będzie i spustoszeje, i będzie niemieszkalna.
Najemnicy też jej, którzy mieszkali w pośrzodku jej, jako cielcy ukarmieni obrócili się i uciekali społem, i ostać się nie mogli: bo dzień wygubienia ich przyszedł na nie, czas nawiedzenia ich.
Głos jej jako miedzi zabrzmi, bo się z wojskiem pośpieszą i z siekierami przydą do niej, jako co drwa rąbają.
Wyrąbali las jej, mówi PAN, który zliczon być nie może. Rozmnożyli się nad szarańczą i nie masz im liczby.
Rzekł PAN zastępów, Bóg Izraelów: Oto ja nawiedzę trwogę Aleksandryjską i Faraona, i Egipt, i Bogi jego, i króle jego, i Faraona, i te, którzy w nim ufają.
I dam je w ręce szukających dusze ich i w ręce Nabuchodonozora, króla Babilońskiego, i w ręce sług jego. A potym mieszkać w nim będą jako za dawnych dni, mówi PAN.
A ty nie bój się, sługo mój, Jakobie, a nie lękaj się, Izraelu. Bo oto ja ciebie wybawię z daleka i nasienie twoje z ziemie poimania twego. I wróci się Jakob a odpoczynie i poszczęści mu się, a nie będzie, kto by go straszył.
A ty nie bój się, sługo mój, Jakobie, mówi PAN, bom ja jest z tobą. Bo ja wyniszczę wszytkie narody, do którychem cię wygnał, a ciebie nie wyniszczę, ale cię skarzę w sądzie, a nie przepuszczę jako niewinnemu.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?