Biblia Jakuba Wujka
Księga Jeremiasza 38:6
I usłyszał Safatiasz, syn Matanów, i Gedeliasz, syn Fassurów, i Juchal, syn Selemiaszów, i Fassur, syn Melchiaszów, mowy, które Jeremiasz mówił do wszytkiego ludu, rzekąc:
To mówi PAN: Ktokolwiek zostanie w tym mieście, umrze od miecza i od głodu, i od moru; ale kto uciecze do Chaldejczyków, żyć będzie i będzie dusza jego zdrowa i żywa.
I rzekli książęta królowi: Prosimy, aby był zabit ten człowiek, bo umyślnie osłabia ręce mężów rycerskich, którzy się zostali w tym mieście, i ręce wszytkiego ludu, mówiąc do nich takowe słowa: bo ten człowiek nie szuka pokoju ludowi temu, ale złego.
A tak wzięli Jeremiasza i wrzucili go do studniej Melchiasza, syna Amelechowego, która była w sieni ciemnice, i spuścili Jeremiasza powrozami w studnią, w której nie było wody, ale błoto. A tak zstąpił Jeremiasz w błoto.
I usłyszał Abdemelech Murzyn, mąż trzebieniec, który był w domu królewskim, że spuścili Jeremiasza do studniej, a król siedział w Bramie Beniaminowej.
Panie mój królu, źle uczynili mężowie ci wszytko, co uczynili przeciwko Jeremiaszowi prorokowi, spuściwszy go w studnią, aby tam umarł głodem, bo już więcej chleba nie masz w mieście.
Tedy król rozkazał Abdemelechowi Murzynowi, mówiąc: Weźmi z sobą stąd trzydzieści mężów a wyciągni Jeremiasza proroka z studniej, niżli umrze.
Wziąwszy tedy z sobą Abdemelech męże, wszedł do domu królewskiego, który był pod komorą, i wziął zonąd wiotche chusty i stare, które już były zbutwiały, i spuścił je do Jeremiasza w studnią powrozami.
I rzekł Abdemelech Murzyn do Jeremiasza: Podłóż stare płaty i te podarte i zbutwiałe pod pachy rąk twoich i pod powrozy. I uczynił tak Jeremiasz.
I wyciągnęli Jeremiasza powrozmi, i wywiedli go z studniej. I mieszkał Jeremiasz w sieni ciemnice.
I posłał król Sedecjasz i wziął do siebie Jeremiasza proroka do trzecich drzwi, które były w domu PANskim. I rzekł król do Jeremiasza: Pytam ja ciebie o mowę: nie taj nic przede mną.
I rzekł Jeremiasz do Sedecjasza: Jeśli powiem tobie, czy nie zabijesz mię? A jeślić poradzę, nie usłuchasz mię.
Tedy przysiągł król Sedecjasz Jeremiaszowi potajemnie, mówiąc: Żywie PAN! który nam uczynił tę duszę, jeśli cię zabiję, jeśli cię wydam w ręce tych mężów, którzy szukają dusze twojej.
I rzekł Jeremiasz do Sedecjasza: To mówi PAN zastępów, Bóg Izraelski: Jeśli wychodząc wynidziesz do króla Babilońskiego, żyć będzie dusza twoja, a tego miasta nie spalą ogniem i będziesz zachowan ty i dom twój.
Lecz jeśli nie wynidziesz do książąt króla Babilońskiego, będzie podane to miasto w ręce Chaldejczyków i spalą je ogniem, i ty nie ujdziesz rąk ich.
I rzekł król Sedecjasz do Jeremiasza: Boję się Żydów, którzy pouciekali do Chaldejczyków, abych snadź nie był wydan w ręce ich i ze mnie nie szydzili.
Odpowiedział Jeremiasz: Nie wydadzą cię! Słuchaj, proszę cię, głosu PANskiego, któryć ja opowiadam, a będzie dobrze tobie i żywa będzie dusza twoja.
Oto wszytkie niewiasty, które pozostały w domu króla Judzkiego, będą wywiedzione do książąt króla Babilońskiego, a te rzeką: Zwiedli cię i przemogli cię mężowie spokojni twoi! Utopili w błocie i na śliskim miejscu nogi twoje i odeszli od ciebie!
Wszytkie też żony twoje i syny twoje wywiodą do Chaldejczyków i nie ujdziesz rąk ich, ale ręką króla Babilońskiego pojman będziesz i to miasto spali ogniem.
Lecz jeśli usłyszą książęta, żem mówił z tobą, a przydą do ciebie i rzekąc: Powiedz nam, coś mówił z królem, nie taj przed nami, a nie zabijemy cię, i co mówił król z tobą,
rzeczesz do nich: Przełożyłem ja prośby moje przed królem, aby mię nie kazał odwieść do domu Jonatana i żebych tam nie umarł.
Przyszły tedy wszytkie książęta do Jeremiasza i pytali go, i mówił im według wszytkich słów, które mu król rozkazał, i dali mu pokój, bo nic nie słychać było.
I siedział Jeremiasz w sieni ciemnice aż do dnia, którego wzięto Jeruzalem. I zstało się, że wzięto Jeruzalem.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?