Biblia Jakuba Wujka
Księga Hioba 3:17
3:1

Potym Job otworzył usta swe i złorzeczył dniowi swemu,
3:2

i mówił:
3:3

Niech zginie dzień, któregom się urodził, i noc, w którą rzeczono: Począł się człowiek.
3:4

Dzień on niech się obróci w ciemności, niech się o nim nie pyta Bóg z wysoka i niech nie będzie oświecon światłością!
3:5

Niech go zaćmią ciemności i cień śmierci, niech go osiędzie mrok a niech będzie ogarnion gorzkością.
3:6

Noc onę ciemny wicher niech osiędzie, niech nie idzie w liczbę dni rocznych i niech nie będzie policzona w miesiącach.
3:7

Noc ona niech będzie opuściała ani chwały godna.
3:8

Niech jej złorzeczą, którzy złorzeczą dniowi, którzy są gotowi wzruszyć Lewiatan.
3:9

Niech się zaćmią gwiazdy mrokiem jej, niechaj czeka światła, a nie ogląda, ani weszcia wstawającej zorze:
3:10

iż nie zawarła drzwi żywota, który mię nosił, ani odjęła złego od oczu moich.
3:11

Czemum w żywocie nie umarł? Wyszedszy z żywota, wnet nie zginął?
3:12

Przecz przyjęty na kolana? Czemu karmiony piersiami?
3:13

Teraz bowiem śpiąc milczałbym i odpoczywałbym snem moim
3:14

z królmi i radami ziemie, którzy sobie budują pustynie,
3:15

abo z książęty, którzy mają złoto, i napełniają domy swe srebrem;
3:16

abo jako martwy płód skryty nie byłbych, abo którzy poczęci nie oglądali światłości.
3:17

Tam niezbożnicy przestali od trwogi i tam odpoczynęli spracowani siłą.
3:18

I niegdy społem związani bez przykrości, nie usłyszeli głosu wycięgacza.
3:19

Mały i wielki tam są i niewolnik wolen od pana swego.
3:20

Przecz nędznemu dana jest światłość, a żywot tym, którzy są w gorzkości dusze?
3:21

którzy czekają śmierci, a nie przychodzi: jako wykopywający skarb,
3:22

i barzo się weselą, gdy najdą grób;
3:23

mężowi, którego droga skryta jest i ogarnął go Bóg ciemnościami.
3:24

Pierwej niżli jem, wzdycham, a jako wzbierające wody, tak ryczenie moje.
3:25

Bo strach, któregom się lękał, przyszedł na mię, a czegom się obawiał, przydało się.
3:26

Azam mimo się nie puszczał? Zażem nie milczał? Zażem nie był spokojny? A przyszło na mię zagniewanie.