Biblia Jakuba Wujka
Księga Daniela 4:21
widziałem sen, który mię przestraszył, i myśli moje na łożu moim, i widzenia głowy mojej strwożyły mię.
I przez mię wydan jest wyrok, żeby przywiedziono przed oczy moje wszytkie mędrce Babilońskie, ażeby mi wykład snu oznajmili.
Tedy przychodzili wieszczkowie, czarnoksiężnicy, Chaldejczycy i praktykarze, i powiedziałem sen przed nimi, a wykładu jego nie pokazali mi.
Aż towarzysz Daniel wszedł przed oczy moje, któremu imię Baltazar wedle imienia boga mego; który ma ducha bogów świętych sam w sobie. I powiedziałem przed nim sen.
Baltazarze, przedniejszy z wieszczków, gdyż ja wiem, iż ducha bogów świętych masz w sobie, a wszelka tajemnica nie jest tobie niepodobna: widzenia snów moich, którem widział, i wykład ich powiedz.
Widzenie głowy mojej na łożu moim: Widziałem, ano drzewo na śrzód ziemie, a wysokość jego zbytnia.
Wielkie drzewo i mocne, a wysokość jego dosiągająca nieba, widzenie jego było aż do granic wszytkiej ziemie.
Liście jego barzo piękne, a owoc jego zbytni, i pokarm wszytkich na nim: pod nim mieszkały źwierzęta i bestyje, na gałęziu jego mieszkali ptacy powietrzni, a z niego jadło każde ciało.
Wołał mocno i tak mówił: Porąbcie drzewo a obetnicie gałęzie jego, otrzęście liście jego a rozproszcie owoce jego: niech ucieką bestyje, które pod nim są, i ptacy z gałęzia jego.
Wszakże jednak pnia korzenia jego w ziemi zaniechajcie, a niech będzie związany łańcuchem żelaznym i miedzianym na trawach, które na polach są, a rossą niebieską niech będzie skropiony, a z źwierzęty część jego w trawie ziemnej.
Serce jego od człowieczego niech się zmieni, a serce źwierzęce niech mu będzie dane, a niech siedm czasów odmieni się nad nim.
W wyroku czujących postanowiono jest, a mowa świętych i żądanie, aż poznają żywiący, iż Nawyższy panuje w królestwie ludzi, a komukolwiek zechce, da je, a napodlejszego człowieka stanowi nad nim.
Ten sen widziałem ja, król Nabuchodonozor, a tak ty, Baltazarze, powiedz co rychlej wykład, bo wszyscy mędrcy królestwa mego nie mogą mi wykładu powiedzieć: ale ty możesz, bo duch bogów świętych jest w tobie.
Tedy Daniel, którego imię Baltazar, począł sam w sobie milcząc myślić jakoby przez jednę godzinę i myśli jego trwożyły go. A odpowiadając król, rzekł: Baltazarze, sen i wykład jego niech cię nie trwoży. Odpowiedział Baltazar i rzekł: Panie mój, sen tym, którzy cię nienawidzą, a wykład jego nieprzyjaciołom twoim niech będzie.
Drzewo, któreś widział wysokie i mocne, którego wysokość sięga aż do nieba, a widzenie jego po wszej ziemi,
a gałęzie jego barzo piękne i owoc jego zbytni, a pokarm wszytkich na nim, pod nim mieszkające bestyje polne, a na gałęziach jego przebywający ptacy powietrzni:
tyś jest, królu, któryś się rozwielmożył i rozmógł, a wielmożność twoja urosła i dosięgła aż do nieba, a władza twoja do granic wszytkiej ziemie.
A iż widział król czującego i świętego zstępującego z nieba i mówiącego: Porąbcie drzewo a skażcie je, wszakoż pnia korzenia jego w ziemi zaniechajcie, a niech będzie związany żelazem i miedzią na trawie w polu, a rossą niebieską niech będzie kropiony, a z źwierzęty niech będzie pokarm jego, aż siedm czasów przemieni się nad nim, -
Wyrzucą cię od ludzi, a z bydłem i z bestyjami, i z zwierzem będzie mieszkanie twoje i trawę jako wół jeść będziesz, a rosą niebieską kropion będziesz. Siedm też czasów odmienią się nad tobą, aż doznasz, że Nawyższy panuje nad królestwem ludzi, a komukolwiek zechce, dawa je.
A iż rozkazał, aby zostawiono pień korzenia jego, to jest drzewa: królestwo twoje zostanie się tobie, gdy poznasz, że władza jest niebieska.
Przeto królu, niech ci się podoba rada moja, a grzechy twoje jałmużnami odkupuj, a nieprawości twe miłosierdziem nad ubogimi: podobno odpuści grzechy twoje.
i odpowiedział król, i rzekł: Izali nie to jest Babilon wielki, którym ja zbudował na dom królestwa w sile mocej mojej i w sławie ozdoby mojej?
A gdy jeszcze mowa była w uściech królewskich, głos spadł z nieba: Tobie mówią, Nabuchodonozorze królu: królestwo twe odejdzie od ciebie
i od ludzi wyrzucą cię, a z bydłem i z źwierzęty będzie mieszkanie twoje, trawę jako wół jeść będziesz, a siedm czasów odmienią się nad tobą, aż doznasz, że Nawyższy panuje w królestwie człowieczym, a komukolwiek zechce, dawa je.
Tejże godziny wypełniła się mowa nad Nabuchodonozorem i od ludzi wyrzucony jest, i trawę jadł jako wół, i rossą niebieską ciało jego zmoczone jest, aż włosy jego na kształt orłów urosły, a paznokcie jego jako ptaków.
A tak po skończeniu dni, ja, Nabuchodonozor, podniosłem w niebo oczy moje, a rozum mój był mi przywrócon i błogosławiłem Nawyższego, a żywiącego na wieki chwaliłem i sławiłem, bo władza jego władza wieczna, a królestwo jego na naród i naród.
I wszyscy obywatele ziemscy u niego za nic są poczytani: bo według wolej swej czyni tak z wojskiem niebieskim, jako i z obywatelmi ziemskimi, a nie masz, kto by się sprzeciwił ręce jego a mówił mu: Przecześ uczynił?
Tegoż czasu smysł mój wrócił się do mnie i przyszedłem do czci i ozdoby królestwa mego, i osoba moja wróciła się na mię, a panowie moi i urzędnicy moi szukali mię i przywróconem jest na królestwo moje, i wielmożność większa mi była przydana.
A tak teraz ja, Nabuchodonozor, chwalę i wielbię, i wysławiam króla niebieskiego, bo wszytkie sprawy jego prawdziwe, a drogi jego sądy, i chodzące w pysze uniżyć może.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?