„I do Appii, siostry, i do Archippa, współbojownika naszego, i do zboru, który jest w twoim domu:”

Biblia Warszawska: List św. Pawła do Filemona 1,2

Nawigacja

Biblia Jakuba Wujka
Księga: Ewangelia wg św. Jana 6:55

1Potym Jezus odszedł za morze Galilejskie, które jest Tyberiadzkie, 2i szła za nim rzesza wielka, iż widzieli znaki, które czynił nad tymi, co chorzeli. 3Wszedł tedy Jezus na górę i siedział tam z uczniami swemi. 4A była blisko Pascha, dzień święty Żydowski. 5Podniósszy tedy oczy Jezus i ujźrzawszy, iż wielka rzesza idzie do niego, rzekł do Filipa: Skąd kupiemy chleba, żeby ci jedli? 6A mówił to, kusząc go: bo on wiedział, co miał czynić. 7Odpowiedział mu Filip: Za dwieście groszy chleba nie dosyć im będzie, żeby każdy mało co wziął. 8Rzekł mu jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: 9Jest tu jedno pacholę, co ma pięcioro chleba jęczmiennego i dwie rybie: ale to co jest na tak wielu? 10Rzekł tedy Jezus: Każcie ludziom usieść. A było trawy wiele na miejscu. A tak usiadło mężów w liczbie jakoby pięć tysięcy. 11Wziął tedy Jezus chleb, a dzięki uczyniwszy, rozdał siedzącym; także i z ryb, ile chcieli. 12A gdy się najedli, rzekł uczniom swoim: Zbierzcie, które zbyły ułomki, aby nie zginęły. 13Zebrali tedy i napełnili dwanaście koszów ułomków z pięciorga chleba jęczmiennego, które zbywały tym, co jedli. 14Oni tedy ludzie, ujźrzawszy cud, który Jezus uczynił, mówili: Iż ten jest prawdziwie Prorok, który miał przyść na świat. 15Tedy Jezus, poznawszy, iż mieli przyść, aby go porwali i uczynili królem, uciekł zasię sam jeden na górę. 16A gdy był wieczór, zstąpili uczniowie jego do morza. 17A wsiadszy w łódź, jechali za morze do Kafarnaum, a już się było zmierzkło, a Jezus był nie przyszedł do nich. 18A morze, z powstania wielkiego wiatru, burzyć się poczynało. 19Gdy tedy się odwieźli jakoby na dwudziestu i piąci abo na trzydzieści stajów, ujźrzeli Jezusa chodzącego po morzu a przybliżającego się ku łodzi, i ulękli się. 20Lecz on im rzekł: Jam jest, nie bójcie się. 21Chcieli go tedy wziąć do łodzi, a natychmiast łódź przypłynęła do ziemie, do której jachali. 22Nazajutrz rzesza, która stała za morzem, bacząc, że tam nie było drugiej łodzi, tylko jedna, a iż Jezus nie wszedł był w łódź z uczniami swemi, ale sami uczniowie jego ujechali; 23a drugie łodzie nadeszły od Tyberiady, niedaleko miejsca, gdzie jedli chleb za dziękczynieniem Pańskim. 24Gdy tedy obaczyła rzesza, iż tam nie było Jezusa ani uczniów jego, wsiedli w łódki i przypłynęli do Kafarnaum, szukając Jezusa. 25A znalazszy go za morzem, rzekli mu: Rabbi, kiedyś tu przybył? 26Odpowiedział im Jezus i rzekł: Zszukacie mię, nie iżeście widzieli cuda, ale iżeście chleb jedli i najedliście się. 27Róbcie nie pokarm, który ginie, ale który trwa ku żywotowi wiecznemu, który wam da Syn człowieczy. Abowiem tego Ociec Bóg zapieczętował. 28Rzekli tedy do niego: Cóż czynić mamy, abyśmy czynili uczynki Boże? 29Odpowiedział Jezus i rzekł im: Toć jest dzieło Boże, abyście wierzyli w tego, którego on posłał. 30Rzekli mu tedy: Cóż tedy ty za znak czynisz, abyśmy ujźrzeli i wierzyli tobie? Cóż działasz? 31Ojcowie naszy jedli mannę na puszczy, jako jest napisano: Chleb z nieba dał im jeść. 32Rzekł im tedy Jezus: Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: nie Mojżesz wam dał chleb z nieba, ale Ociec mój daje wam chleb z nieba prawdziwy. 33Abowiem chleb Boży jest, który z nieba zstąpił i dawa żywot światu. 34Rzekli tedy do niego: Panie, daj nam zawżdy tego chleba. A Jezus im powiedział: 35Jam jest chleb żywota: kto do mnie przychodzi, łaknąć nie będzie, a kto wierzy w mię, nigdy pragnąć nie będzie. 36Alem wam powiedział, iżeście mię i widzieli, i nie wierzycie. 37Wszytko, co mnie dawa Ociec, do mnie przyjdzie, a tego, co do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz. 38Bom zstąpił z nieba, nie iżbych czynił wolą moję, ale wolą onego, który mię posłał. 39A ta jest wola tego, który mię posłał, Ojca: abym nic z tego wszytkiego, co mi dał, nie stracił, ale bym to wskrzesił w ostateczny dzień. 40A ta jest wola Ojca mego, który mię posłał: iżby każdy, który widzi Syna, a wierzy weń, miał żywot wieczny, a ja go wskrzeszę w ostatni dzień. 41Szemrali tedy Żydowie o nim, iż był rzekł: Jam jest chleb żywy, który z nieba zstąpił. 42I mówili: Izaż ten nie jest Jezus, syn Jozefów, którego my ojca i matkę znamy? Jakoż tedy ten powiada: Iżem z nieba zstąpił? 43Odpowiedział tedy Jezus i rzekł im: Nie szemrzycie między sobą. 44Żaden do mnie przyść nie może, jeśli go Ociec, który mię posłał, nie pociągnie, a ja go wskrzeszę w ostateczny dzień. 45Jest napisano w Prorocech: I będą wszyscy uczniami Bożymi. Wszelki, kto słyszał od Ojca i nauczył się, przychodzi do mnie. 46Nie iżećby kto Ojca widział, oprócz tego, który jest od Boga: ten widział Ojca. 47Zaprawdę, zaprawdę wam powiadam: Kto wierzy w mię, ma żywot wieczny. 48Jam jest chleb żywota. 49Ojcowie waszy jedli mannę na puszczy, a pomarli. 50Ten jest chleb z nieba zstępujący, aby jeśliby go kto pożywał, nie umarł. 51Jam jest chleb żywy, którym z nieba zstąpił. Jeśliby kto pożywał tego chleba, żyć będzie na wieki. A chleb, który ja dam, jest moje ciało za żywot świata. 52Swarzyli się tedy Żydowie między sobą, mówiąc: Jakoż nam ten może dać ciało swe ku jedzeniu? 53Rzekł im tedy Jezus: Zaprawdę, zaprawdę wam powiadam: jeślibyście nie jedli ciała Syna człowieczego i nie pili krwie jego, nie będziecie mieć żywota w sobie. 54Kto pożywa ciała mego i pije moję krew, ma żywot wieczny, a ja go wskrzeszę w ostatni dzień. 55Abowiem ciało moje prawdziwie jest pokarm, a krew moja prawdziwie jest napój. 56Kto pożywa mego ciała a pije moję krew, we mnie mieszka, a ja w nim. 57Jako mię posłał żywiący Ociec i ja żywię dla Ojca, a kto mnie pożywa i on żyć będzie dla mnie. 58Ten jest chleb, który z nieba zstąpił. Nie jako ojcowie waszy jedli mannę i pomarli. Kto pożywa tego chleba, żyć będzie na wieki. 59To mówił w bóżnicy, ucząc w Kafarnaum. 60Wiele ich tedy z uczniów jego, słuchając, mówili: Twarda jest ta mowa i któż jej słuchać może? 61A wiedząc Jezus sam w sobie, iż o tym szemrali uczniowie jego, rzekł im: To was gorszy? 62Jeśli tedy obaczycie Syna człowieczego wstępującego, kędy był pierwej? 63Duch jest, który ożywia: ciało nic nie pomaga. Słowa, którem ja wam mówił, duchem i żywotem są. 64Ale są niektórzy z was, co nie wierzą. Abowiem wiedział od początku Jezus, którzy byli, co nie wierzyli, i kto go wydać miał. 65I mówił: Iż żaden nie może przyść do mnie, jeśliby mu nie było dano od Ojca mojego. 66Odtąd wiele uczniów jego poszli na wstecz i już z nim nie chodzili. 67Rzekł tedy Jezus do dwunaściu: Zali i wy odyść chcecie? 68Odpowiedział mu tedy Szymon Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy? Słowa żywota wiecznego masz. 69A my wierzymy i poznaliśmy, żeś ty jest Chrystus, Syn Boży. 70Odpowiedział im Jezus: Izalim ja nie dwunaście was obrał? A jeden z was jest diabeł. 71A mówił o Judaszu Szymonowym Iszkariocie: bo go ten wydać miał, będąc jednym ze dwunaście.

Nawigacja

Nie bój się! - Werset na dziś

Wersety o pokoju na 365 dni w roku!

Ich domy są bezpieczne, wolne od strachu i nie smaga ich rózga Boża.
Job 21:9

W Chrystusie

Albowiem współpracownikami Bożymi jesteśmy; wy rolą Bożą, budowlą Bożą jesteście.
I Kor 3:9

Kim jesteś i co masz w Chrystusie.

Czy wiesz że?

Kiedy Bóg dał zwycięstwo Gedeonowi nad Midianitami, Gedeon zrobił posąg i umieścił go w Ofra. Izraelici czcili go sprowadzając na siebie gniew Boży (Sdz 8:22-27).

Fakty i ciekawostki Biblijne.

Obietnice Boże

I wzywaj mnie w dniu niedoli, Wybawię cię, a ty mnie uwielbisz!
Ps 50:15


"Uczyłem mój lud, że może mieć, to co mówi, lecz oni ciągle mówią, to co mają."

Szukaj w dialogach Beta

Pozostaw to pole puste aby wyświetlić wszystkie wypowiedzi tej lub do tej osoby.

BlueLetterBible.org

Np. Jhn 3:16 lub John 3:16 lub glory, heaven, majesty etc.



Warto odwiedzić