Biblia Jakuba Wujka
Księga: Dzieje Apostolskie 19:15
I zstało się, gdy Apollo był w Koryncie, iż Paweł, schodziwszy górne strony, przyszedł do Efezu i nalazł niektóre ucznie,
i rzekł do nich: Zaliście wzięli Ducha świętego, gdyście uwierzyli? A oni rzekli do niego: Ale aniśmy słychali, jeśli jest Duch święty.
I rzekł Paweł: Jan chrzcił chrztem pokuty lud, mówiąc, aby w onego, który miał przyść po nim, uwierzyli, to jest w Jezusa.
A wszedszy do bóżnice, mówił bezpiecznie przez trzy miesiące, rozmawiając i namawiając o królestwie Bożym.
A gdy się niektórzy zatwardzali i nie wierzyli, złorzecząc drogę Bożą przed pospólstwem, odstąpiwszy od nich, odłączył ucznie, co dzień rozmawiając w szkole niektórego Tyranna.
A to się działo przez dwie lecie, tak iż wszyscy, którzy mieszkali w Azyjej, słuchali słowa Pańskiego, Żydowie i Poganie.
tak iż też na chore przynoszono chustki abo pasy od ciała jego i odchodziły od nich choroby, i duchowie źli wychodzili.
A kusili się niektórzy i z włóczących się Żydów zaklinaczów wzywać nad tymi, którzy mieli duchy złe, imienia Pana Jezusowego, mówiąc: Poprzysięgam was przez Jezusa, którego Paweł opowiada.
I wskoczywszy na nie człowiek, w którym był duch zły, a opanowawszy obudwu, zmocnił się przeciwko im, tak iż nago i zranieni uciekli z domu onego.
I było to wiadomo wszytkim Żydom i poganom, którzy mieszkali w Efezie, i padł na one wszytkie strach, i sławiło się imię Pana Jezusowo.
I wiele z tych, którzy się dwornością parali, znieśli księgi i popalili przed wszytkimi. A obrachowawszy cenę ich, znaleźli sumę pięćdziesiąt tysięcy srebrników.
A gdy się to spełniło, umyślił Paweł w Duchu, przeszedszy Macedonią i Achają, iść do Jeruzalem, mówiąc: Iż potym, gdy tam będę, potrzeba mi i Rzym widzieć.
I posławszy do Macedonijej dwu z tych, którzy mu służyli, Tymoteusza i Erasta, sam na czas pozostał w Azyjej.
Abowiem niektóry, imieniem Demetrius, Srzebrnik, który robił zbory Dianie, czynił niemały zysk rzemiesłnikom.
Które zwoławszy i te, którzy takowymi byli rzemiesłniki, rzekł: Mężowie, wiecie, iż z tego rzemiesła jest nasze nabycie,
a widzicie i słyszycie, że nie tylko w Efezie, ale mało nie wszytkiej Azyjej ten Paweł, namawiając, odwrócił wielką rzeszą, mówiąc, że nie są bogowie, które rękoma działają.
A nie tylko będzie niebezpieczno, aby nam ta cząstka nie przyszła w naganienie, ale aby i kościół Wielkiej Diany nie był nizacz poczytan, ale i pocznie niszczeć majestat tej, którą chwali wszytka Azja i wszytek świat.
I napełniło się wszytko miasto zamieszania i wtargnęli jednostajnie na Theatrum, porwawszy Gaja i Arystarcha Macedończyki, podróżne towarzysze Pawłowe.
A niektórzy też z przedniejszych z Azyjej, będąc mu przyjacielmi, posłali do niego, prosząc, aby nie wychodził na Theatrum.
A drudzy coś innego wołali. Abowiem było zgromadzenie zamieszane, a więcej ich nie wiedziało, dlaczego się zeszli.
A z rzeszej wywlekli Alexandra, a Żydowie go popychali. A Alexander, prosząc ręką o milczenie, chciał dać sprawę pospólstwu.
Którego gdy poznali, iż był Żydem, zstał się jeden głos wszytkich, jakoby przez dwie godzinie wołających: Wielka Diana Efeska!
A pisarz, uśmierzywszy rzesze, rzekł: Mężowie Efescy! I któryż jest człowiek, co by nie wiedział, iż miasto Efeskie jest chwalcą wielkiej bogini Diany i córki Jowiszowej?
Gdyż się tedy przeciw temu mówić nie może, trzeba, abyście się pohamowali, a nic skwapliwie nie czynili.
A jeśliż Demetrius i ci, co z nim są rzemiesłnicy, mają sprawę przeciw komu, wszak sądy bywają, są też starostowie, niechże jedni na drugich skarżą.
Abowiem trzeba się bać, abyśmy nie byli oskarżeni o rozruch dzisiejszy, gdyż nie masz żadnego winnego, o którym byśmy mogli dać sprawę tego zbieżenia. A gdy to rzekł, rozpuścił zgromadzenie.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?