Biblia Jakuba Wujka
Księga: 2 List do Koryntian 12:7
Jeśli się chwalić potrzeba (nie pożytecznoć wprawdzie), przydę do widzenia i objawienia Pańskiego.
Znam człowieka w Chrystusie przed czternaścią lat (jeśli w ciele, nie wiem, jeśli prócz ciała, nie wiem, Bóg wie), iż takowy był zachwycony aż do trzeciego nieba.
Z takich rzeczy się będę przechwalał, a z siebie nie będę się nic przechwalał, jeno z krewkości moich.
Abowiem choćbym się chciał przechwalać, nie będę głupim, bo prawdę powiem; lecz folguję, aby kto o mnie nie rozumiał więcej nad to, co widzi we mnie abo co słyszy ode mnie.
Ażeby mię wielkość objawienia nie wynosiła, dan mi jest bodziec ciała mego, Anjoł szatanów, aby mię policzkował.
I rzekł mi: Dosyć ty masz na łasce mojej, abowiem moc w słabości doskonalszą się zstawa. Rad się tedy przechwalać będę w krewkościach moich, aby we mnie mieszkała moc Chrystusowa.
Dlatego się podobam sobie w krewkościach, w potwarzach, w potrzebach, w przeszladowaniach, w uciskach dla Chrystusa. Abowiem gdy nie mogę, tedym jest potężny.
Zstałem się głupim: wyście mię przymusili. Bom ja od was miał być zalecon, abowiem w ni w czymem nie był podlejszy niżli oni, którzy są barzo wieldzy Apostołowie, chociażem nic nie jest.
Jednak znaki Apostolstwa mego wykonane są u was we wszelkiej cierpliwości, w znakach i w cudach, i w mocach.
Bo cóż jest, w czym byście mniej mieli nad insze kościoły, jedno iżem ja sam was nie obciążał? Darujcie mię tą krzywdą.
Oto trzeci ten raz jestem gotów przyść do was, a nie będę wam ciężki. Abowiem nie szukam, co waszego jest, ale was. Bo nie synowie mają rodzicom skarbić, ale rodzicy synom.
A ja barzo rad nałożę i nadzwyż się wydam sam za dusze wasze, aczkolwiek więcej was miłując, mniej jestem miłowan.
Prosiłem Tytusa i posłałem z nim brata. Izali was Tytus oszukał? Izaliśmy nie tymże duchem postępowali? Izali nie tymiż stopami?
Dawno mniemacie, iż się wam wymierzamy? Przed Bogiem w Chrystusie mówimy, a wszytko, namilejszy, dla waszego zbudowania.
Abowiem się boję, bych snadź przyszedszy, nie jakimi chcę, nalazł was, a ja był nalezion od was, jakiego nie chcecie: aby snadź spory, zazdrości, gniewy, zwady, obmowy, szemrania, nadymania, rozterki nie były między wami,
by mię zasię Bóg, gdy przyjdę, nie poniżył u was i żebych nie żałował wielu z tych, którzy przedtym grzeszyli, a nie czynili pokuty za nieczystość i porubstwo, i niewstyd, którego się dopuścili.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?