Biblia Gdańska (1632)
Księga: Ijobowa 9:34
9:1

I odpowiedział Ijob, a rzekł:
9:2

Prawdziwieć wiem, że tak jest; bo jakożby miał być usprawiedliwiony człowiek przed Bogiem?
9:3

Jeźliby się z nim chciał spierać, nie odpowie mu z tysiąca na jednę rzecz.
9:4

Mądry jest sercem, i mocny siłą; któż użył pokoju, stawiwszy się mu upornie?
9:5

On przenosi góry, a nie wiedzą ludzie, kto je podwraca w gniewie swym.
9:6

On wzrusza ziemię z miejsca swego, a słupy jej trzęsą się.
9:7

Gdy on zakaże słońcu, nie wschodzi; i gwiazdy pieczętuje.
9:8

On sam rozpościera niebiosa, i depcze po wałach morskich.
9:9

On sprawił wóz niebieski z gwiazd, Oryjona i Hyjady, i inne gwiazdy skryte na południe.
9:10

On czyni rzeczy wielkie, a niewybadane i dziwne, którym niemasz liczby.
9:11

Oto, idzieli mimo mię, nie widzę go; a przychodzili, nie baczę go.
9:12

Oto gdy co porwie, któż go przymusi, aby przywrócił? Albo któż mu rzecze: Cóż czynisz?
9:13

Gdyby Bóg nie odwrócił gniewu swego, upadliby przed nim pomocnicy hardzi.
9:14

Jakoż mu ja tedy odpowiem? Jakie słowa obiorę przeciwko niemu?
9:15

Któremu, chociażbym był sprawiedliwym, nie odpowiem; owszem się sędziemu memu upokorzę.
9:16

Choćbym go wzywał, a onby mi się ozwał, przecię nie wierzę, aby przypuścił do uszów głos mój:
9:17

Bo mię starł w wichrze, i rozmnożył rany moje bez przyczyny;
9:18

Nie dopuszcza mi odetchnąć, owszem mię nasyca gorzkościami.
9:19

Jeźli się udam do mocy, oto on najmocniejszy; a jeźli do sądu, któż mię z nim sprowadzi?
9:20

Jeźlibym się usprawiedliwiał, usta moje potępią mię; jeźlibym się doskonałym czynił, tedy mię przewrotnym być pokaże.
9:21

Chociażbym był doskonały, przecież ja tego do siebie znać nie będę; ale dam naganę żywotowi memu.
9:22

Jedno jest, dla czegom to mówił: że tak doskonałego, jako i niezbożnego on niszczy;
9:23

Jeźli biczem nagle zabija, z pokuszenia niewinnych naśmiewa się;
9:24

Ziemia podana bywa w ręce niezbożnika, oblicze sędziów jej zakrywa. A jeźliż nie on, któż tedy inny jest, co to czyni?
9:25

Ale dni moje prędsze były niż poseł; uciekły, a nie widziały nic dobrego.
9:26

Przeminęły jako prędkie łodzie, jako orzeł lecący do żeru.
9:27

Jeźli rzekę: Zapomnę narzekania mego, zaniecham gniewu swego, a posilę się:
9:28

Tedy się lękam wszystkich boleści moich, widząc, że mię z nich nie wypuścisz.
9:29

Jeźlim ja niezbożny, przeczże próżno pracuję?
9:30

A choćbym się umywał wodami śnieżnemi, i oczyściłbym mydłem ręce moje:
9:31

Wszakże w dole zanurzysz mię, i brzydzić się mną będą szaty moje.
9:32

Albowiem on nie jest człowiekiem jako ja, abym mu śmiał odpowiedzieć, albo żebym z nim miał iść w prawo.
9:33

Bo nie masz między nami rozjemcy, któryby mógł rozwieść sprawę naszę.
9:34

Niech tylko zdejmie zemnie rózgę swoję, a strach jego niech mię nie straszy;
9:35

Tedy będę mówił, a nie będę się go bał; bom ja nie jest taki sam u siebie.