Biblia Gdańska (1632)
Księga: Ijobowa 14:2
14:1

Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest, i pełen kłopotów;
14:2

Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cień, i nie ostoi się.
14:3

Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
14:4

Któż pokaże czystego z nieczystego? Ani jeden;
14:5

Gdyż zamierzone są dni jego, liczba miesięcy jego u ciebie; zamierzyłeś mu kres, którego nie może przestąpić.
14:6

Odstąpże od niego, aż odpocznie, aż przejdzie jako najemniczy dzień jego.
14:7

Albowiem i o drzewie jest nadzieja, choć je wytną, że się jeszcze odmłodzi, a latorośl jego nie ustanie.
14:8

Choć się zstarzeje w ziemi korzeń jego, i w prochu obumrze pień jego:
14:9

Wszakże gdy uczuje wilgotność, puści się, i rozpuści gałęzie, jako szczep młody.
14:10

Ale człowiek umiera, zemdlony będąc, a umarłszy człowiek gdzież jest?
14:11

Jako uchodzą wody z morza, a rzeka opada i wysycha.
14:12

Tak człowiek, gdy się układzie, nie wstanie więcej, a pokąd stoją nieba, nie ocuci się, ani będzie obudzony ze snu swego.
14:13

Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
14:14

Gdy umrze człowiek, izali żyć będzie? Po wszystkie dni wymierzonego czasu mego będę oczekiwał przyszłej odmiany mojej.
14:15

Zawołasz, a ja tobie odpowiem; a spraw rąk twoich pożądasz.
14:16

Aczkolwiekeś teraz kroki moje obliczył, ani odwłóczysz karania za grzech mój.
14:17

Zapięczętowane jest w wiązance przestępstwo moje, a zgromadzasz nieprawości moje.
14:18

Prawdziwie jako góra padłszy rozsypuje się, a skała przenosi się z miejsca swego.
14:19

Jako woda wzdrąża kamienie, a powodzią zalane bywa, co samo od siebie rośnie z prochu ziemi: tak nadzieję ludzką w niwecz obracasz.
14:20

Przemagasz go ustawicznie, a on schodzi; odmieniasz postać jego, i wypuszczasz go.
14:21

Będąli zacni synowie jego, tego on nie wie; jeźli też wzgardzeni, on nie baczy.
14:22

Tylko ciało jego, póki żyw, boleje, a dusza jego w nim kwili.