Tytuł oryginalnyNaznacniejsza pieśń Salomonowa
1Ja jestem jako róża polna, a lilija rostąca w dolinach. 2Jako lilija miedzy cierniem, tak przyjaciółka moja miedzy dzieweczkami. 3Jaka jest jabłoń miedzy drzewy leśnymi, taki-ć jest namilejszy mój miedzy młodzeńcy, pod któregom cieniem pragnęła siedzieć i siedziałam, a owoc jego słodnął w uściech moich. 4Wprowadził mię do piwnice winnej, a miłość jego jest chorągwią nade mną. 5Podeprzycie mię flaszami z winem, a potwierdzajcie mię jabłki, abowiemci omdlewam od miłości. 6Lewą rękę swą niechaj podłoży pod głowę moję, a prawicą swą niechaj mię obłapi. 7O córki jerozolimskie! Poprzysięgam was przez sarny i przez łanie polne, nie obudzajcież, ani przekazajcie namilszej mojej, aż sama zachce. 8Głos namilszego mego oto przychodzi skacząc po górach, a skokiem bieżąc po pagórkach. 9Namilszy mój podobny jest sarnce abo łaniątku, oto on stoi za ścianą naszą, poglądając oknem, a mrugając przez kraty. 10Mówił-ci do mnie namilszy mój, a rzekł mi: Wstań namilsza moja, napiękniejsza moja, a przyjdź. 11Abowiem oto minęła zima, odmieniła się niepogoda i przeszła. 12Ukazały się kwiatki na ziemi, przyszedł czas śpiewania, a słychać w ziemi naszej głos synogarlice. 13Figa wydała owoc swój, a macice winne rodząc grona, wonność podają; wstańże tedy namilsza moja, napiękniejsza moja, a przyjdzi. 14O gołębico moja, która się chowa w maclochach opocznych i w pochronkach wschodu okrągłego, okażże mi oblicze twoje, a daj mi się słyszeć, abowiem głos twój jest wdzięczny, a oblicze twe piękne. 15Pojmajcież nam liszki, a małe liszeczki, które psują winnice, pokąd jeszcze kwitną wina nasze. 16Mój namilszy jestci moim, a jam jest jego, który się pasie miedzy lilijami. 17Aż się rozednieje, a przeminą cienie. Nawróćże się mój namilszy, a bądź podobnym sarnce abo łaniątku, które jest na górach Beter.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?