Tytuł oryginalnyKsięgi Psalmów abo pieśni Dawidowych
1Przedniejszemu nad śpiewaki na jonat elem rechokim. Dawidowe michtam, gdy go Filistynowie pojmali w Get. 2Zmiłuj się nade mną, Boże, abowiem-ci mię chciał pochłonąć człowiek; walcząc ustawicznie, zatłumia mię. 3Chcieli mię połknąć nieprzyjaciele moi na każdy dzień, abowiem wiele jest walczących przeciwko mnie, o Nawyższy. 4Na ten czas, gdy się obawać będę, w tobie będę ufał. 5Będę chwalił Boga dla słowa jego; będę ufał Bogu, ani się bać będę by mi co uczyniło ciało. 6Na każdy czas słowa moje boleści mi przydawają, a wszytki myśli ich są przeciwko mnie na me złe. 7Zbierają się i tają się i czyhają na mój ślad, czekając jakoby mogli wziąć zdrowie moje. 8Mniemają, aby mieli ujdź złością swoją, o Boże, potłumże narody w popędliwości. 9Rozliczyłeś tułanie moje, zbierzże łzy moje w twe wiadro. Jakoż nie są spisane w księgach twoich? 10Ilekroć cię wzywam podają tył nieprzyjaciele moi, a w tym znam, iż jest Bóg za mną. 11Ufając Bogu będę chwalił obietnicę jego, a Panu będę się chlubił ze słowa jego. 12Ufając Bogu nic się nie boję, aby mi co człowiek uczynić miał. 13Na mię to należy, abych oddał śluby swe Bogu, a przetoż oddam tobie chwały. 14Abowiemeś wyrwał duszę moję od śmierci, także nogi moje od upadku, abych chodził przed Bogiem w światłości żywiących.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?