Tytuł oryginalnyKsięgi Psalmów abo pieśni Dawidowych
1Siedząc tam, podle rzek babilońskich, płakaliśmy wspominając Syjon. 2Zawiesiwszy w pośród niego na wirzbinach harfy nasze. 3I gdy tamci, którzy nas zawiedli w pojmanie żądali od nas, abyśmy im piosnki śpiewali, a na harfach naszych abyśmy dobrą myśl czynili mówiąc: Śpiewajcie nam jaką pieśń syjońską, tedyśmy im odpowiedzieli: 4I jakoż mamy śpiewać piosnkę Pańską w ziemi cudzej? 5O Jeruzalem, jesliż bych ja zapomniał ciebie, tedy ręka moja prawa niechać zapomni grania swego. 6Niechajżeć język mój przyschnie do podniebienia mego, jeslibych miał zapomnieć ciebie i jesli też Jeruzalem nie będzie przedniejszym nad wszytko wesele moje. 7Wspomnisz, Panie, na syny edomskie, którzy na on czas mówili przeciw Jeruzalem: Poborzcie je, poborzcie, aż do gruntu jego. 8O i ty córko babilońska będziesz poborzona, a błogosławiony ten, który tobie odda to, coś ty nam czyniła. 9Szczęśliwy ten będzie, który pochwyci, a potłucze dziateczki twe o skałę.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?