Tytuł oryginalnyKsięgi Psalmów abo pieśni Dawidowych
1Modlitwa utrapionego, kiedy jest w ucisku, a gdy się przed Panem żałobliwie uskarża. 2Panie wysłuchaj modlitwę moję, a niechaj wołanie moje przyjdzie przed cię. 3Nie zakrywaj oblicza twego przede mną i owszem, gdym jest uciśnion, nakłoń ucha twego ku mnie, a wysłuchaj mię przeto, gdy cię wzywam. 4Abowiem dni moje zniszczały jako dym, a kości moje wygorzały jako głownie. 5Serce moje wywiędło i wyschło jako trawa, iżem zapomniał jeść chleba mego. 6Kości moje przyschły do skóry mojej dla głosu narzekania mego. 7Stałem się jako pelikan na puszczy, a jestem jako puchacz mieszkający na pustyniach. 8Nie śpię, a jestem podobien wróblowi, który sam zostawa na dachu. 9Nieprzyjaciele moi ustawicznie mi lekkość wyrządzają, a ci, co się zajątrzyli przeciw mnie, sprzysięgają się. 10Tak, iżem jadł popiół jako chleb, a picie moje mieszałem ze łzami. 11Dla twojej popędliwości i dla gniewu twego, abowiem wywyższyłeś mię i zasięś mię złożył. 12Dni moje są jako cień, który przemija, a jam zwiądł jako trawa. 13Ale ty, Panie, trwasz na wieki, a pamiątka twoja na wieki wieczne. 14Powstań a zmiłuj się nas Syjonem, abowiem-ci jest czas, żebyś się rozlitował nad nim, gdyż czas naznaczony przyszedł. 15Abowiem barzo się kochają słudzy twoi w kamieniach jego i żałują prochu jego. 16Tedy pogani będą się bać imienia Pańskiego, a wszyscy królowie ziemscy wielmożności twojej. 17Abowiem Pan pobudował Syjon i okazał się w chwale swojej. 18Wejzrał na modlitwę ubogich, a nie wzgardził prośbą ich. 19To będzie napisano dla potomstwa przyszłego, a lud, który się zrodzi, będzie chwalił Pana. 20Abowiem Pan wejzrał z wysokości mieszkania swego świętego, a pojzrał Pan z nieba na ziemię. 21Aby wysłuchał wzdychania więźniów i rozwiązał zdane na śmierć. 22A iżby imię Pańskie było chwalone w Syjonie i sława jego w Jeruzalem. 23Gdy będą zebrani pospołu narodowie królestwa, aby służyli Panu. 24Ucisnął w drodze siły moje i ukrócił dni moich. 25A tak mówię: Boże mój nie zatracaj mię w pośrodku wieku mego, abowiem twoje lata trwają na wieki wieczne. 26Naprzód ugruntowałeś ziemię, a niebiosa są sprawą rąk twoich. 27Ony zginą, ale ty zostaniesz; a wszytko zwiotszeje jako odzienie, odmienisz je jako szatę i przemienią się. 28Ale ty zawsze jednakim jesteś, a lata twoje końca nie mają. 29Dzieci służebników twoich zostaną, a potomstwo ich będzie utwierdzone przed tobą.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?