Biblia Brzeska
Księga Jeremiasza 30:20
Tytuł oryginalnyProroctwo Jeremiaszowe
Abowiem oto dni przyjdą, mówi Pan, a przywrócę więźnie ludu mojego izraelskiego i judzkiego, mówi Pan, i przywrócę je do ziemie, którąm dał ojcom ich i posiędą ją.
Pytajcie się teraz, a obaczcie może li porodzić mężczyzna? Czemużem tedy widział, ano każdy mąż chwyta się za biodry rękoma, jakoby ona niewiasta, która rodzi, a przez wszytki oblicza ich pobladły?
Biada, abowiem dzień ten wielki jest tak, iż mu równia nie masz, a jest czas utrapienia Jakubowego, a wszakoż zachowan będzie od niego.
I stanie się dnia onego, mówi Pan zastępów, iż złamię jarzmo jego z szyje twojej, a roztargnę związki twe, a nie będziesz więcej służył obcym.
Nie lękajże się sługo mój Jakubie, mówi Pan, ani się bój Izraelu, abowiem oto ja ratuję ciebie z ziemie dalekiej i nasienie twoje z ziemie więzienia. Jakub nawróci się i uspokoi się, a w przezpieczeństwie zostanie i żaden nie będzie, co by go ustraszyć miał.
Abowiem jestem z tobą, mówi Pan, abych wybawił ciebie, a uczynię koniec ze wszytkiemi narody, miedzy którem cię był rozproszył, a wszakoż nie uczynię tego, abych cię dokonać miał, owszem cię sprawiedliwie karać będę, a nie wytracę cię z gruntu.
Żaden nie jest, który się za tobą zjąć miał, a iżbyć plastr przyłożył; żadnego lekarstwa nie masz, którećby było pożyteczne.
Wszytcy miłośnicy twoi zapomnieli cię, ani cię szukają, abowiem cię uderzył raną nieprzyjacielską i okrutnym staranim, dla wielkości nieprawości twojej, a przeto, iż wzięły moc grzechy twoje.
Czemuż wołasz nad utrapieniem twojem? Boleść twoja jest ciężka, bom to uczynił tobie dla wielkości nieprawości twojej, a przeto, iż wzięły moc grzechy twoje.
A dlatego wszytcy ci, który ciebie pożyrają, pożarci będą, a wszytcy nieprzyjaciele twoi pójdą do więzienia i wszytcy ci, co cię depcą, podeptani będą, a dam ku łupowi wszytki ty, co cię łupią.
Abowiem przywrócęć zdrowie i uleczę cię od ran twych, mówi Pan, iż nazwali cię Syjonem wygnania, tać jest, której żaden nie szuka.
Tak mówi Pan: Oto ja przeprowadzę pojmanie namiotów Jakubowych, a zmiłuję się nad mieszkaniem jego i będzie miasto wybudowane na pagórku swoim i pałac wystawion będzie wedle porządku swego.
A wynidzie od nich chwała i głos weselących się. Rozmnożę je, a nie umniejszy się ich i uwielbię je, a nie będą umniejszeni.
Synowie jego będą jako i przed tym, a zgromadzenie jego przed obliczem mem zostanie; nawiedzę wszytki ty, którzy je trapią.
Z niego wynidzie mocarz, a z pośrzodku jego panujący nad nim; rozkażę mu przydź ku sobie, a przyjdzie do mnie, abowiem któryż to jest, co serce swe przykłonił ku mnie, mówi Pan?
Oto niepogoda Pańska, która wychodzi z popędliwością jako wicher gwałtowny, na głowie niepobożnych zostanie.
Zapalenie gniewu Pańskiego nie odwróci się dotąd, aż dokończy, a wypełni umyślenie serca swego. Wy to zrozumiecie w ostatecznych swych czasiech.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?