Biblia Brzeska
Księga Izajasza 47:2
Tytuł oryginalnyPoczyna się proroctwo Ezajasza proroka
O Panno, córko babilońska, zstąp a usiądź w prochu; siedź na ziemi, bo już więcej stolice nie masz, córko kaldejska, a nie będziesz już więcej nazywana kochanką i rozkoszniczką.
Weźmi żarna, a miel mąkę; rozpleć warkocze swoje, a obnaż nogę twoję; odkryj kolana, a brni przez rzekę.
Sromota twoja będzie odkryta, a pohańbienie twe oglądają. Wezmę pomstę z ciebie, a żaden temu nie zabieży.
Siedź a milcz a wnidź w ciemności córko kaldejska, abowiem już nie będziesz dalej nazywana panią królestw.
Rozgniewałem się przeciwko ludowi memu, puściłem na szrot dziedzictwo moje, a dałem je w ręce twoje, tyś im nie okazała miłosierdzia, a ociążyłaś barzo jarzmo twoje nad starcem.
A mówiłaś: Będę panią na wieki, takżeć się to serca nie tknęło, aniś sobie przywodziła na pamięć dokończenia twego.
Ale teraz słuchaj tego, o ty rozkoszniczko i mieszkająca w beśpieczeństwie, która mówisz w sercu swym: Ja jestem, a nie masz inej nad mię, nie będę siedzieć owdowiała, ani uznam sieroctwa.
To dwoje na cię prędko przyjdzie razem jednego dnia: sieroctwo i wdowstwo. I owszem doskonale na cię przypadną dla wielkości wieszczków twoich, a dla tak wielkiej mocy czarowników twoich.
Ufałaś w nieprawości twej, a mówiłaś: Żaden nie jest, co by mię widział. Mądrość twoja i umiejętność twoja uczyniły cię odporną tak barzo, iż mówiłaś w sercu twym: Ja jestem, a nie jest ina nad mię.
Dlategoż nieszczęście przyjdzie na cię, a nie wzwiesz czasu przyjścia jego; ucisk na cię przypadnie, którego z siebie zjąć nie możesz, a spustoszenie prędkie, ani wzwiesz, gdy przyjdzie na cię.
Postawże się teraz z swemi czarowniki i z wielkością wieszczków twoich, około których parałaś się z młodości twojej, azalić co będą mogli pomóc, abo snadź mogą cię w czym podeprzeć.
Upracowałaś się w wielkości rad twoich, niechaj teraz wystąpią praktykarze i ci, co się po gwiazdach znaczą i oni, którzy opowiedają rzeczy przyszłe w każdym miesiącu, a niech cię wybawią od tego, co na cię przyjdź ma.
Oto stali się jako słoma; ogień je popali, nie wybawią dusze swej od gwałtownego płomienia; nie będzie węgla, przy którym by się zagrzać, ani światła będzie, co by przy nim posiedzieć.
Takowić będą ci, około którycheś pracą miała, a z któremiś handel wiodła od młodości twojej, każdy zbłądził w praktyce swojej, a żaden nie jest, co by cię wybawił.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?