Biblia Brzeska
Księga Hioba 7:5
Tytuł oryginalnyKsięgi Hiobowe
Także i mnie jakoby prawem dziedzicznem przyszły miesiące próżne, a nocy pracowite są mi naznaczone.
Jeślim się układł, tedym mówił: I kiedyż wżdy wstanę? A gdy rozmierzam wieczór, tedy ustawam obracając sobą, aż do świtania.
Ciało moje przyobleczone jest robaki i plugastwem z prochu; skóra moja popadała się, aż mi obmierzła.
Niechajże nie patrzy na mię oko tych, którzy mię widzą, ale dwie oczy twoje obróć na mię, alić mnie nie stanie.
A przetoż nie zawściągnę ust moich, abych czego nie miał mówić w utrapieniu ducha mego, a iżbych się nie uskarżał w gorzkości dusze mej.
A przetoż dusza moja obrała sobie obieszenie, a śmierć radszej, niżli by zostać miała w kościach moich.
Jestem zjęt tęskliwością, a nie chcę żyć wiecznie. A przetoż mię już zaniechaj, abowiem dni moje są próżne.
I pokądże mię nie uczynisz wolnym, a nie dasz mi czasu ku wytchnieniu, żebych tylko przełknął ślinę moję.
Zgrzeszyłem, o stróżu ludzki i jakożci za to dosyć uczynić mam? Czemużeś mię postawił przeciwko sobie? Tak, iżem jest ciężek sam sobie.
Przecz nie zdejmiesz ze mnie złości mojej? A przeczże nie przepuścisz nieprawości mojej, abowiem się teraz układę w prochu, a jeśliż by mię pilnie szukał, już mię nie zastaniesz.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?