Biblia BrzeskaKsięga Hioba 6:8 ...
Tytuł oryginalny
Księgi Hiobowe O Przekładzie Biblia Brzeska transkrypcja typu "B".
Copyright © 2003 Kalwin Publishing. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Tekst umieszczony za zgodą Kalwin Publishing Clifton, New Jersey.
peter@kalwin.net 6:1
Na to Job odpowiedział tymi słowy:
6:2
Oby z pilnością narzekanie moje kto rozważył, a iżby nędza moja społu była na wagę włożona.
6:3
Tedyć by było cięższe niż piasek morski, a przetoż mi i słów nie stawa.
6:4
Abowiem strzały Wszechmocnego przeniknęły mię, których jad zniszczył ducha mego, a strachy Boże wojują mię.
6:5
Izali ryczy osieł leśny widząc trawę? Abo wół izali ryczy nad pokarmem swoim?
6:6
Izali kto może jeść rzecz niesmaczną bez soli? Abo jest-li jaki smak w białku jajowym?
6:7
To czegom się przed tym tknąć nie chciał, toć teraz jest jako pokaraniem ciału mojemu.
6:8
Boże daj, aby się to stało, ocz proszę, a iżby Bóg dopuścił, czego się nadziewam.
6:9
Iżby mię chciał Bóg zetrzeć, a puścił wolno rękę swoję i wyciął mię.
6:10
Miałbych to sobie za pociechę, a radowałbym się w boleści, chocia by mi nic nie folgował, jednak się nie będę zbraniał słowom Świętego.
6:11
Abowiem cóż jest za moc moja, żebych wytrwać mógł? Abo który koniec mój będzie, jeśliby się dalej przedłużył żywot mój?
6:12
Izaż moc moja jest kamienna? A ciało moje miedziane?
6:13
Azaż nie jest tak, iż sobie pomóc nie mogę, a siły moje odjęte mi są.
6:14
Miałoć by być jakie dobrodziejstwo utrapionemu okazane od bliźniego swego, ale on opuścił bojaźń Wszechmocnego.
6:15
Bracia moi omylili mię jako potok, a upłynęli jako powódź w rzekach.
6:16
Które bywają mętne od lodu i od śniegu, gdy się w nich roztają.
6:17
A zasię czasu suszy wyginą, a od gorącości ustawają z miejsca swego.
6:18
Udawają się iną drogą i nieszczeją a prawie giną.
6:19
Podróżni ludzie, którzy z krainy Teman obaczyli je, a którzy szli do Seba, mieli w nich nadzieję.
6:20
Ale się zawstydzili, iż w nich nadzieję mieli, a gdy tam przyszli, zasromali się.
6:21
Zaiste wy jesteście jemu podobni, abowiem ujzrawszy ciężkie skaranie moje, ulękliście się.
6:22
Izalim mówił, abyście mi co przynieśli? Abo iżbyście mi co dali z majętności waszych?
6:23
Abo iżbyście mię wybawili od uciskającego? Abo wykupili z rąk okrutników?
6:24
Nauczcież mię, a umilknę, a w czymbych zbłądził, oznajmcie mi.
6:25
O jakoż są mocne słowa prawdziwe, a cóż pomożecie tym waszym poswarkiem?
6:26
Izali sobie lekce poważycie słowa utrapionego? Jakoby nic inego nie były jedno wiatr?
6:27
Zaprawdę gniew wasz targnie się i na sierotkę, gdyż się tak chytrze obchodzicie z przyjacielem swoim.
6:28
A przetoż teraz chciejcie się mi przypatrzyć, jeśliżebych chciał kłamać przed wami.
6:29
Mówcież znowu, proszę was, a nie sądźcie złościwie, pocznijcież zaś, a uznajcie w tym sprawiedliwość moję.
6:30
Jeśliż jest w języku mym złość, a usta moje nie czują-li gorzkości.