Biblia Brzeska
Księga Hioba 30:6

Tytuł oryginalny
Księgi HioboweO PrzekładzieBiblia Brzeska transkrypcja typu "B".
Copyright © 2003 Kalwin Publishing. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Tekst umieszczony za zgodą Kalwin Publishing Clifton, New Jersey.
peter@kalwin.net 30:1

A teraz się oto ze mnie śmieją młodszy niżli ja, których ojcom nie poruczył bych był psów trzody mojej.
30:2

Którychem możności rąk nie potrzebował, gdyż czerstwość wieku ich zginęła.
30:3

Którzy nędzą i głodem przymuszeni uciekali na puszczą na miejsce ciemne, spustoszałe i zburzone.
30:4

Którzy sobie rwali chwasty po chrościech, a korzonki jałowcowe były pokarmem ich.
30:5

Które wyganiano z miasta, a ludzie za nimi wołali jako za złodziejmi.
30:6

Tak iż musieli mieszkać w dolech nad potoki, w jaskiniach ziemie i miedzy skałami.
30:7

Rycząc miedzy drzewiem, a gromadząc się pod krzewinę.
30:8

Synowie szalonych i synowie ludzi bezecnych, którzy są podlejszy niżli proch.
30:9

Terazem ja jest miedzy nimi pieśnią, a stałem się baśnią ich.
30:10

Brzydzą się mną, a odstępują precz ode mnie, a nie wstydzą się plwać mi w twarz.
30:11

Abowiem Bóg odwiązał powróz mój i utrapił mię, a także oni odrzucili wędzidło moje.
30:12

Młodzieńcy powstali przeciwko mnie po prawej stronie i spychali nogi moje, a deptali po mnie jako po ścieżce ku zniszczeniu memu.
30:13

Rosypali drogę moję, a zmocnili się na skażenie moje, chociaż przed tym nie mieli pomocnika.
30:14

Wyrywają się na mię jako przez szeroką przerwę, a widząc mię strapionego przydają na mię.
30:15

Przyszły na mię trwogi, a pędziły mię jako wiatr, zacność moja i zdrowie moje przeminęło jako obłok.
30:16

A teraz dusza moje rozlała się we mnie, a ogarnęły mię dni utrapienia.
30:17

W nocy mi boleść wierci kości moje, a żyły me nie uspokoją się.
30:18

Szata moja odmieniła się od gwałtownej boleści, która mię ogarnęła zewsząd jako szata, którą przeporem przez głowę wdziewam.
30:19

Wrzuconem jest w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
30:20

Gdy do ciebie wołam, nie wysłuchasz mię; stanąłem przed tobą, a nie pojzrałeś na mię.
30:21

Odmieniłeś mi się w okrutnika, a mocą ręki twej stałeś mi się sprzeciwnym.
30:22

Podniosłeś mię, a woziłeś mię na wietrze, a dopuściłeś się rozpłynąć mojej bytności.
30:23

Bo pewnie wiem, że mię podasz śmierci i do domu zgotowanego wszytkim żywiącym.
30:24

A jednak żaden ręki swej nie ściągnie na grób, ani żadna prośba nie pomoże czasu trapienia jego.
30:25

Izażem nie płakał ciężko utrapionych, a dusza moja izali się nie smęciła nad ubożuchnym.
30:26

A tak gdym czekał czego dobrego, przyszło nieszczęście; a gdym się nadziewał światłości, przyszła ciemność.
30:27

Wzruszyły się wnętrzności moje, a nie uspokoiły się i ogarnęły mię czasy żałosne.
30:28

Chodziłem szczerniawszy, ale nie od słońca, a stojąc w zgromadzeniu wołałem.
30:29

Zbraciłem się z smoki, a stowarzyszyłem się z strusi.
30:30

Skóra moja poczerniała na mnie, a kości moje wyschły od gorącości.
30:31

Arfa moja obróciła się w lament, a instrument mój w głos płaczących.