Biblia Brzeska
Księga Ezechiela 40:12
Tytuł oryginalnyProroctwo Ezechiela proroka
Roku dwudziestego piątego wygnania naszego, na początku roku, dziesiątego dnia miesiąca, roku czternastego po zborzeniu miasta, tegoż dnia ręka Pańska była nade mną, a przywiodła mię tam.
Przywiodła mię w widzeniu Bożym do ziemie izraelskiej, a postawiła mię na górze barzo wysokiej, na której było jako budowanie miasta ku południu.
Tam gdym był przywiedzion, oto mąż, którego wejzrenie było jako miedź, a sznur lniany dzierżał w ręce swej i laskę ku rozmierzaniu, który stał w samej branie.
Ten tedy człowiek tak mówił ku mnie: Synu człowieczy, patrz pilnie oczyma twemi, a słuchaj uszyma twemi, a przyłóż serce twe ku temu wszytkiemu, co ja ukażę tobie, gdyż oto jesteś tu przywiedzion, abymci ty rzeczy okazał. Oznajmuj wszytki ty rzeczy, co widzisz, domowi izraelskiemu.
A oto mur był wszędy około domu. Miał tedy on mąż w ręku laskę ku mierzeniu na sześci łokiet; miara była na łokieć i na dłoń i wymierzył szyrokość na jednę laskę i wysokość też na jednę laskę.
Potym przyszedł do brany, która była ku drodze od wschodu słońca, a szedł po wschodzie jej i wymierzył podwój brany na jednę laskę na szyrz, a drugi też podwój na jednej lasce na szerz.
Każdą też celę na jednej lasce wzdłuż, a wszerz także na jednej, a miedzy celami był plac na pięć łokci, a podwój brany wedle przysionku brany wnętrznej był na jednej lasce.
Wymierzył przysionek brany na ośmi łokiet, a czoła jej na dwa łokcia, a ten przysionek brany był wewnątrz.
Cele też brany ku drodze od wschodu słońca były z jednej strony trzy, a z drugiej także trzy, jednaka miara onych trzech była, a miara jednaż podwojom ich z obudwu stron.
I rozmierzył też szerokość weścia w branie na dziesięć łokiet, a długość brany trzynaście łokiet.
Plac też przed celami na jeden łokieć jednej strony, a plac drugiej strony także na jeden łokieć, każda też cela tam i sam na sześć łokci rozmierzona była.
Rozmierzył tedy branę od dachu cele aż do dachu onej brany, szerokość na dwudziestu i na piąci łokiet, a drzwi przeciw drzwiam.
I uczynił czoła sześćdziesiąt łokiet, a każde czoło u sieni i u brany w koło było pod jedną miarą.
Okna też wąskie były w celach i w czołach ich i wewnątrz za braną w koło, także i na gankoch, a ty okna w koło były wewnątrz, a na czołach były palmy.
Potym mię wwiódł do sieni zewnętrznej, a oto w sieni komory i pawiment uczyniono było wszędy w koło, a trzydzieści komór były na pawimencie.
I rozmierzył szerokość od przodku brany niżej aż do rogu sieni wewnętrznej z dworu, na sto łokiet od wschodu i od północy.
Brany też, której był przodek ku północy do zewnętrznej sieni, rozmierzył i długość i szerokość.
A były tam z jednej strony trzy cele, a z drugiej trzy, a czoła jej i sieni jej były według pomiaru pierwszej brany; na piącidziesiąt łokiet była długość jej, a szerokość na dwudziestu i piąci łokiet.
Okna też jej, sieni i palmy jej były według pomiaru brany, której przodek był ku wschodu słońca, a po siedmi stopniach wchodzono na nie i były sionki jej tuż przed wschodem.
Także brana sieni wewnętrznej była przeciw branie ku północy i ku wschodu, a rozmierzył od brany do brany sto łokiet.
Potym mię wwiódł ku drodze od południa, a oto była brana ku drodze południowej i rozmierzył też czoła i sieni jej wedle tejże miary.
A okna jej i sieni jej wszędy w koło były także jako i drugie, mając pięćdziesiąt łokiet na dłużą, a szerzą na dwudziestu i na piąci.
Wschód też był do niej o siedmi stopniach, a przysionki jej były przed nią; także i palmy, jedna z jednej strony, a druga z drugiej były na przodku jej.
A brana była w sieni wewnętrznej ku południu i rozmierzył od brany do brany ku południu sto łokiet.
Potym mię wwiódł do sieni wewnętrznej przez południową branę i rozmierzył też południową branę wedle inych pomiaru.
I cele jej i sieni jej były też wedle pirwszej miary, a okna jej i przysionki jej były około niej, mające długość na piącidziesiąt łokiet, a szerokość na pięć a dwadzieścia łokci.
A były też przysionki jej przeciw sieni z dworu, mając na przodkach palmy, a wschód jej był ośm stopni na górę.
Potym mię wwiódł do sieni wewnątrz drogą wschodu słońca i rozmierzył branę wedle pomiarów wyższej mianowanych.
Cele jej, czoła jej i sieni jej także wedle inych miar, a okna jej i przysionki jej wszędy około niej, pięćdziesiąt łokci na dłużą, a szerz na dwudziestu i na piąci łokiet.
A sieni jej były przeciw sieni zewnętrznej, a palmy na czołach ich tam i sam; miała też wschód do siebie na ośmi stopniów.
Cele jej, przodki jej, sieni i okna jej były wszędy wkoło, pięćdziesiąt łokci na dłuż, a dwadzieścia i pięć na szerz.
Przodki jej były ku sieni z dworu, a palmy jej były na przodkach jej i tam i sam, a na ośm stopniów był wschód jej.
W przysionku też u brany były dwa stoły z jednej strony, a dwa stoły z drugiej strony, na których rzezano ofiary palone i ofiarę za grzech i za występek.
Na stronie też za wschodem, gdzie wchodzono w branę północną, były dwa stoły, a przy drugiej stronie, która jest u przysionku brany, były też dwa stoły.
A czterzy stoły palonych ofiar były z ciosanego kamienia wzdłuż na półtora łokcia, a wszerz na półtora łokcia, a na wyższą na jeden łokieć, tamże na nich kładli naczynia, któremi rzezali palone i ine ofiary.
Były też przed braną wewnętrzną komory śpiewaków w sieni wewnętrznej, która jest przy stronie brany północnej, których przodki były ku południowej drodze, jedna przy stronie brany od wschodu słońca mając przodek ku drodze północnej.
Rzekł tedy ku mnie: Ta komora, której przodek jest ku drodze południowej jest kapłanów, którzy są stróżmi tego domu.
A ta zasię, której przodek ku drodze północnej jest kapłanów, którzy dzierżą straż ołtarza; cić są synowie Sadok, którzy są z synów Lewi, przystępując ku Panu, aby mu służyli.
I rozmierzył potem sień na sto łokiet wzdłuż i sto łokiet wszerz na czterzy grani, a rozmierzył też ołtarz, który był przed domem.
Wwiódł mię potym do przysionku domu, a rozmierzył przodek przysionka na piąci łokiet tam, a na piąci łokiet sam, szerza zasię brany miała po trzy łokcie i tam i sam.
Długość przysionka miała w sobie dłużą na dwudziestu łokiet, a szerzą jedennaście łokiet i wchodzono do niego po wschodzie, gdzie były słupy na przodkach, jeden z jednej, a drugi z drugiej strony.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?