Tytuł oryginalnyProroctwo Ezechiela proroka
1A słowo Pańskie jest do mnie podane tym sposobem: 2Synu człowieczy, prorokuj przeciw prorokom izraelskim, którzy prorokują, a mów do tych, którzy serca swego wymysły opowiadają: Słuchajcie słowa Pańskiego. 3Tak mówi Pan: Biada szalonym prorokom, którzy idą za duchem swoim, a nic nie widzą. 4O Izraelu! Prorocy twoi są jako liszki leśne. 5Wy nie przychodziliście na upadłe miesca, a nie poprawowaliście parkanu domu izraelskiego, abyście stali w szyku w dzień Pański. 6Próżne rzeczy prorokują i kłamstwa przepowiedają mówiąc: Pan mówi, gdyż ich Pan nie posyłał, a wżdy oni twierdzą powieści swoje. 7Izaliście nie widzieli próżnego widzenia? Izażeście nie opowiedali wieszczby kłamliwej? A wżdy mówicie: Pan mówi, anom ja nie mówił. 8A przetoż tak mówi Pan Bóg: Iż próżności mówicie, a fałsz prorokujecie, przetoż ja wam tak grożę, mówi Pan. 9Ręka moja będzie nad proroki, którzy widzą próżność, a przepowiedają kłamstwa, nie będą w zebraniu ludu mego, ani będą więcej wpisani w księgi izraelskie, nie wnidą do ziemie izraelskiej, a dowiecie się, żem ja jest Pan Bóg. 10A przetoż, iż zdradzali lud mój mówiąc: Pokój, ano nie masz pokoju; jeden ścianę budował, a drudzy ją zarównywali wapnem nieczynionym. 11Mówże do tych, którzy ją narównywają nieczynionem wapnem, iż się ona obali, bo spadnie deszcz wielki, a kamienie gradowe potłuką ją i gwałtowny wiatr rozwali ją. 12Otóż tedy upadła ściana, izali do was nie będą mówić: Gdzież jest wapno, któremeście ją narównywali? 13A dlatego Pan Bóg tak mówi: Ja w popędliwości mojej gwałtowny wiatr puszczę, a przyjdzie deszcz obfity w gniewie moim i kamienie gradowe w rozgniewaniu moim ku zepsowaniu jej. 14I podwrócę ścianę, którąście wywiedli złem wapnem i obalę ją aż na ziemię, a odkryją się grunty jej i upadnie, a wy dowiecie się, iżem ja jest Pan. 15I wykonam gniew mój nad ścianą i nad tymi, co ją wywiedli złym wapnem, a rzekę do was: Jużci dalej nie masz ściany, ani murarzów jej. 16To jest proroków izraelskich, którzy prorokują w Jeruzalem i przepowiedają mu widzenie pokoju, gdyż pokoju nie masz, mówi Pan. 17Ty też synu człowieczy obróć twarz swą do córek ludu twojego, które prorokują wymysły serca swojego i prorokuj przeciw im. 18A mów: Tak powieda Pan Bóg: Biada tym, które szyją wezgłówka pod pachy ramion wszytkich, czyniąc podwiki na głowy wszego ludu, aby łowiły dusze. Izali nie wy łowicie dusz ludu mojego? A ty dusze, które macie, izali je zachować możecie? 19Izali mię ohydzicie u ludu mojego dla garzści jęczmienia, a dla kęsa chleba? Abyście zabiły dusze, które nie miały umrzeć, a ożywiły dusze, które żyć nie miały, kłamając ludem mym, który słucha kłamstwa? 20A dlategoż tak mówi Pan Bóg: Oto gniewam się na wasze wezgłówka, którymi łowicie dusze ku zatraceniu. Stargnę je z ramion waszych, a wypuszczę dusze, które wy łapacie, na stracenie ich. 21Ja też sam podwiki wasze rozedrę, a wybawię lud mój z rąk waszych, a już ich dalej nie będziecie łowić rękami waszymi i dowiecie się, żeciem ja jest Pan. 22Abowiem wy strwożyliście ręce sprawiedliwego fałesznie, któregom ja sam nie trwożył, a zmocniliście ręce niesprawiedliwego, aby się nie nawrócił od swych złych zwyczajów, obiecując mu, iż będzie żył. 23A przetoż już więcej nie będziecie widać próżności, ani żadnej wieszczby opowiedać będziecie, bo ja wybawię lud mój z rąk waszych, a dowiecie się, iżem ja jest Pan.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?